Polska z dużej ryby w małym stawie stała się małą rybką w oceanie
S&P Dow Jones Indices (S&P DJI), globalny dostawca indeksów giełdowych i wskaźników rynkowych, zdecydował o zmianie klasyfikacji Polski z rynku wschodzącego na rynek rozwinięty. Zmiana klasyfikacji zostanie wprowadzona wraz z aktualizacją indeksów we wrześniu 2027 r.
„Przejściowo awans jest ryzykiem technicznym, ponieważ fundusze benchmarkowe rynków wschodzących muszą sprzedać aktywa zanim pojawi się popyt ze strony funduszy rynków rozwiniętych. Ta reklasyfikacja nie działa jak prosty przełącznik” – powiedziała Monika Kurtek PAP Biznes.
Jak wyjaśniła, główna część ryzyka to rozłożona na kilka – kilkanaście miesięcy poprzedzających datę rekonstrukcji indeksów (we wrześniu 2027 r.) redukcja ekspozycji przez aktywnych zarządzających aktywami emerging markets oraz brak kogokolwiek zobowiązanego do odkupienia po drugiej stronie.
„Natomiast średnioterminowo złoty przestaje być traktowany jako waluta rynków wchodzących, a zaczyna być odczytywany przez pryzmat cyklu europejskiego, a zwłaszcza niemieckiego impulsu fiskalnego i to powinno obniżać jego zmienność” – powiedziała Monika Kurtek.
Paradoks awansu Polski
Jej zdaniem, pojawia się paradoks awansu Polski.
„Polega on na tym, że udział Polski w indeksie S&P Emerging wynosi 1,27 proc., natomiast szacowana waga w S&P Developed to jest zaledwie 0,15 proc. Zatem jest to jak przejście z pozycji +dużej ryby w małym stawie+ do roli +małej rybki w oceanie+” – powiedziała Monika Kurtek.
„Można powiedzieć, że rynek indeksowy nagradza formę, a rynek walutowy weryfikuje treść” – dodała.
Jak zauważyła, decyzja S&P Dow Jones Indices w sprawie przeklasyfikowania Polski z rynku wschodzącego na rynek rozwinięty została uzasadniona spełnieniem standardów rynku rozwiniętego.
„Polska spełnia też formalnie wszystkie kryteria MSCI, choć tutaj agencja działa bardzo konserwatywnie i w czerwcu 2026 roku nie podjęła jeszcze decyzji w sprawie naszego kraju” – powiedziała Monika Kurtek.
„W indeksie MSCI Emerging Markets Polska waży około 1 proc., a największa polska spółka zajmuje około 70 miejsce na liście wśród około 1200 podmiotów notowanych w tym indeksie. Po ewentualnym awansie do MSCI World, największa polska spółka spadłaby w okolice 800 miejsca na około 1300” – dodała.