Europejski portfel tożsamości cyfrowej i mObywatel: potrzebna spójna wizja integracji
Obecne uzasadnienie projektu ustawy o zmianie ustawy o usługach zaufania oraz identyfikacji elektronicznej, a także publiczne wypowiedzi przedstawicieli administracji wskazują na rozbieżne kierunki rozwoju systemu, co może wprowadzać niejasności.
Z jednej strony w komunikacji publicznej pojawiają się zapowiedzi integracji europejskiego portfela tożsamości cyfrowej z aplikacją mObywatel.
Z drugiej, z uzasadnienia projektu wynika, że to funkcje mObywatela mogą być stopniowo przenoszone do osobnej aplikacji, jaką ma być europejski portfel.
– Dlatego rekomendujemy zmianę zapisów projektu ustawy tak, by nie doprowadziły one do powstania dwóch odrębnych, niepowiązanych systemów.
Aplikacja mObywatel powinna zostać odpowiednio dostosowana technologicznie i uzyskać status certyfikowanego europejskiego portfela tożsamości cyfrowej.
Takie rozwiązanie pozwoli ograniczyć koszty po stronie przedsiębiorców, zwiększy wygodę użytkowników i przyspieszy wdrażanie unijnych regulacji w polskiej gospodarce – mówi Eliza Turkiewicz, ekspertka Konfederacji Lewiatan.
Jedna aplikacja mObywatel z „trybem europejskim” w tle
Obywatele zdążyli już przyzwyczaić się do aplikacji mObywatel jako podstawowego narzędzia do przechowywania dokumentów i potwierdzania tożsamości.
Wprowadzenie drugiego rozwiązania lub modułu na tyle odrębnego, że w ustawie określanego jako osobne „rozwiązanie”, może wprowadzić dezorientację.
Użytkownik nie powinien zastanawiać się czy w danej sytuacji, np. w urzędzie lub przy podpisywaniu dokumentu, ma skorzystać z mObywatela czy europejskiego portfela tożsamości.
Z jego perspektywy powinna istnieć jedna aplikacja, w której „tryb europejski” działa w tle i pozostaje dla niego niewidoczny.
Konfederacja Lewiatan zgłosiła do projektu ustawy także uwagi dotyczące m.in.
selektywnego udostępniania danych przez klienta, czy optymalizacji kosztów wdrożenia i utrzymania systemu.