Co dziesiąty Polak wręczył łapówkę

Co dziesiąty Polak wręczył łapówkę
Fot. stock.adobe.com / Pawel
Co dziesiąty Polak przyznaje, że choć uznaje łapownictwo za zachowanie nieakceptowalne, w praktyce zdarzyło mu się wręczyć dodatkową gratyfikację, by szybciej załatwić sprawę lub zwiększyć szanse na jej pomyślne zakończenie. Dane z Raportu „Kultura finansowa Polaków” przygotowanego przez BIG InfoMonitor pokazują, że łapówka nie jest dziś zjawiskiem powszechnym, ani społecznie akceptowanym, ale wciąż pojawia się jako decyzja podejmowana pod wpływem presji czasu, emocji i potrzeby skuteczności, czytamy w informacji prasowej.

Raport BIG InfoMonitor pokazuje łapownictwo nie jako zjawisko masowe, lecz jako element dylematów moralnych, z którymi Polacy mierzą się w określonych sytuacjach życiowych. W centrum uwagi nie znajdują się emocjonalne oceny ani nagłośnione przypadki, lecz sposób podejmowania decyzji w warunkach presji, niepewności i ograniczonej przewidywalności procedur.

Dzień bez Łapówki staje się więc pretekstem do refleksji nad kulturą finansową w Polsce, rozumianą jako praktyczna kompetencja radzenia sobie z trudnymi wyborami, a nie tylko zbiorem zasad i norm etycznych.

Między deklaracją a praktyką – pułapka społecznej akceptacji

Na poziomie deklaracji wyłania nam się obraz społeczeństwa dualistycznego. Ponad połowa Polaków uznaje oferowanie lub przyjmowanie dodatkowych gratyfikacji za całkowicie nieakceptowalne.

Wynik ten jest daleki od optymizmu. Oznacza, że niemal co drugi Polak nie ocenia takich działań jednoznacznie negatywnie i stygmatyzująco.

Prof. Waldemar Rogowski, BIK, SGH

– Mamy do czynienia z mechanizmem relatywizowania zachowań nieetycznych.

Choć na poziomie deklaratywnym stygmatyzujemy korupcję, w praktyce usprawiedliwiamy ją „wyższą koniecznością”, emocjami czy przekonaniem o nieskuteczności procedur – komentuje dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.

Raport pokazuje jednocześnie, że normy etyczne w realnym życiu bywają wystawiane na ciągłą próbę. Gdy formalne procedury są postrzegane jako nieprzewidywalne lub zbyt przewlekłe, osoby kierowane emocjami i potrzebą odzyskania kontroli – sięgają po „rozwiązania” nieformalne.

Korupcja ma również wymiar reaktywny. Choć doświadczenia te nie mają charakteru masowego, ich destrukcyjny wpływ na kapitał społeczny jest ogromny.

Drugą stroną tego zjawiska są sytuacje, w których inicjatywa nie wychodzi bezpośrednio od obywatela. Około 20 proc. respondentów deklaruje, że znalazło się w sytuacji, w której to urzędnik, lekarz lub inna osoba dała im do zrozumienia, że oczekuje dodatkowej gratyfikacji.

Choć tego typu doświadczenia nie mają charakteru masowego, ich wpływ jest znaczący – utrwala bowiem przekonanie, że bezpieczeństwo i skuteczność w systemie publicznym można „dokupić”.

Czytaj także: Raport BIG InfoMonitor o polskich „grzechach finansowych”

Kobiety bardziej zasadnicze, mężczyźni bardziej pragmatyczni

Raport o kulturze finansowej Polaków ujawnia wyraźne różnice w podejściu kobiet i mężczyzn. Kobiety znacznie częściej deklarują jednoznaczny sprzeciw wobec takich praktyk – blisko 59 proc. z nich uznaje oferowanie lub przyjmowanie dodatkowych gratyfikacji za całkowicie nieakceptowalne.

Wśród mężczyzn odsetek ten wynosi 47 proc., co może wskazywać, że dla części z nich większe znaczenie ma skuteczność i szybkość załatwienia sprawy niż kwestie moralne.

Różnice widoczne są także w deklaracjach dotyczących zachowań. Mężczyźni niemal dwukrotnie częściej niż kobiety przyznają, że zdarzyło im się wyjść z inicjatywą wręczenia dodatkowej gratyfikacji.

Kobiety z kolei, nawet jeśli znajdują się w sytuacjach presji, częściej postrzegają takie działania jako naruszenie zasad niezależnie od okoliczności.

Starsze pokolenia z większą skłonnością do nadużyć

Istotnym czynnikiem różnicującym postawy wobec łapownictwa jest również wiek. Według badania BIG InfoMonitor, skłonność do sięgania po nieformalne rozwiązania rośnie wraz z doświadczeniem życiowym. W grupie osób powyżej 45. roku życia deklaracje dotyczące inicjowania dodatkowych gratyfikacji pojawiają się niemal dwukrotnie częściej niż wśród młodszych respondentów. Jednak najwyższy odsetek takich wskazań dotyczy osób powyżej 55. roku życia.

Może to wynikać z utrwalonych wzorców działania oraz doświadczeń z czasów PRL, gdy gratyfikacje były powszechnie akceptowanym elementem relacji.  Jednocześnie młodsze pokolenia częściej deklarują przywiązanie do zasad i mniejszą skłonność do nieformalnych rozwiązań, co może świadczyć o stopniowej zmianie kulturowej.

Dlaczego wciąż wręczamy łapówki?

Badanie wskazuje również, że motywacje stojące za wręczaniem łapówek mają przede wszystkim charakter pragmatyczny. Jako główne przyczyny nieetycznych zachowań respondenci wskazują przede wszystkim „cwaniactwo” (40 proc.), rozumiane jako styl funkcjonowania oparty na poszukiwaniu oszczędności za wszelką cenę oraz negatywne wzorce płynące „z góry” (31 proc.).

W przypadku bezpośredniego oferowania łapówek, kluczowa okazuje się chęć szybszego i skuteczniejszego załatwienia sprawy (23 proc.).

Istotnym czynnikiem pozostaje również niski poziom edukacji finansowej (11 proc.), co przekłada się na brak zrozumienia społecznych kosztów korupcji.

– Łapówka nie funkcjonuje w świadomości Polaków jako społeczna norma. Pojawia się raczej jako reakcja na stres, niepewność i brak poczucia kontroli nad przebiegiemsprawy i jej efektem. Wzmacnianie kompetencji finansowych i prawnych realnie ogranicza skłonność do sięgania po nieformalne rozwiązania, bo daje ludziom większą pewność działania w ramach obowiązujących zasad- komentuje dr hab. Waldemar Rogowski.

Małe wybory, które mają znaczenie

Choć łapownictwo dotyczy relatywnie niewielkiej części społeczeństwa, jego obecność w codziennych narracjach pokazuje, jak ważna jest kultura finansowa rozumiana jako umiejętność podejmowania decyzji w warunkach presji i niepewności. To właśnie w takich momentach testowane są indywidualne wartości, jak i zaufanie do obowiązujących reguł.

Dzień bez Łapówki może być więc impulsem refleksji nad granicą między pragmatyzmem a zasadami. To w codziennych, często niewidocznych decyzjach buduje się zaufanie społeczne – fundament, bez którego trudno o uczciwe zasady w biznesie i zdrowe relacje w naszym codziennym życiu.

Kluczowe dane i wnioski:

●        10 proc. Polaków przyznaje się do wręczenia łapówki z własnej inicjatywy;

●        20 proc. badanych spotkało się z czytelną sugestią, że sprawę należy „opłacić”;

●        53 proc. respondentów uznaje oferowanie lub przyjmowanie łapówek za całkowicie nieakceptowalne;

●        59 proc. kobiet deklaruje jednoznaczny sprzeciw wobec łapownictwa, wobec 47proc. mężczyzn;

●        Pokoleniowy paradoks – z wiekiem rośnie skłonność do mało etycznych zachowań.

Źródło: BIG InfoMonitor / Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor