Unijny nadzór finansowy musi szybko dostosowywać się do zagrożeń AI
„W zmieniającym się otoczeniu geopolitycznym organy nadzorcze powinny być przygotowane do identyfikowania i ograniczania pojawiających się zagrożeń, zwłaszcza wynikających z rozwoju technologicznego. Sztuczna inteligencja jest wszechobecna w mediach, ale pojawia się również w naszych dyskusjach (…).
Oczywiście postrzegamy to jako narzędzie zwiększające wydajność, ale z punktu widzenia stabilności widzimy w tym również czynnik zwiększający ryzyko – w tym ryzyko cyberataków, błędów modelowych, koncentracji ze strony dostawców oraz ogólnie ryzyko systemowe” – powiedział Jurand Drop w trakcie przemówienia otwierającego międzynarodową konferencję finansową organizowaną przez Komisję Nadzoru Finansowego pt. „Nawigując przez niepewność”, odbywającą się w Warszawie.
Czytaj także: AI zacznie wpływać na ratingi banków
Międzynarodowa współpraca ws. AI między organami a instytucjami finansowymi jest kluczowa
Wiceminister ocenił, że ryzyka związane z AI będą nadal rosnąć, ponieważ modele zdolne do identyfikowania luk w zabezpieczeniach będą coraz częściej wykorzystywane w systemach informatycznych.
„Ich niekontrolowany rozwój oraz ryzyko nadużycia przez nieuprawnione podmioty stanowią zagrożenie dla sprawnego funkcjonowania infrastruktury rynkowej i instytucji finansowych o znaczeniu systemowym.
Ma to istotne znaczenie dla dalszego rozwoju przepisów w Unii Europejskiej, które muszą się dostosowywać i które musimy dostosowywać bardzo szybko. A w przypadku technologii tempo zmian jest dość nierównomierne, więc będzie to dla nas wyzwaniem” – wskazał.
W tym kontekście, zaznaczył Jurand Drop, wdrożenie zaawansowanych systemów ochrony danych oraz międzynarodowa współpraca między organami a instytucjami finansowymi ma kluczowe znaczenie dla stabilności rynku finansowego, a jednocześnie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników rynku.
Bezpieczeństwo finansowe a rozwój AI
Jurand Drop ocenił ponadto, że stabilność finansowa powinna pozostać nadrzędną wartością unijnej sieci bezpieczeństwa finansowego.
„Sektor jest prawdziwie konkurencyjny wtedy, gdy instytucje mogą się rozwijać, wprowadzać innowacje i finansować potrzeby gospodarki bez zwiększania ryzyka systemowego związanego z potencjalnymi zagrożeniami.
Dlatego też zwiększanie konkurencyjności powinno iść w parze z wzmacnianiem odporności finansowej oraz dalszym poprawianiem skuteczności istniejących narzędzi zarządzania kryzysowego” – powiedział Jurand Drop.
„Musimy też pamiętać o zróżnicowaniu sytuacji, w jakiej znajdują się państwa członkowskie Unii Europejskiej. Musimy uwzględnić fakt, że w niektórych krajach mają siedzibę banki, a inne kraje pozostają poza unią bankową.
(…) Tę różnorodność należy zatem wziąć pod uwagę, gdy będziemy realizować dalsze postępy, które są niezbędne” – dodał.