Wielka Brytania

Komentarze ekspertów

Brytyjczycy debatują, rynki czekają

Dzisiaj kolejne sondaże i kolejna debata w sprawie Brexitu. Badania opinii publicznej dają lekką przewagę zwolennikom pozostania Wielkiej Brytanii w UE, jednak trudno na tej podstawie wyrokować o wynikach jutrzejszego referendum. Nastroje rynkowe zdają się przechylać na stronę przeciwników Brexitu. Płynność na rynku walutowym nie jest duża ze względu na spore ryzyko. Ostatnio pojawiły się wątpliwości, jak zagłosują mieszkańcy Londynu, do tej pory uchodzący za zdecydowanych sympatyków Unii. Wczorajsza debata na Wembley pokazała, że zwolennicy opuszczenia UE mają sporo argumentów przemawiających za ich opcją.

Komentarze ekspertów

Koordynacja działań banków centralnych przed referendum

Nadchodzące wielkim krokami czwartkowe głosowanie w sprawie Brexitu wzmaga ogólne zaniepokojenie na rynkach i serwuje nam zmienność, której nie widzieliśmy od dłuższego czasu. Obecnie obserwowane reakcje inwestorów nie są jednak przesadzone. Gdyby Wielka Brytania rzeczywiście zdecydowałaby o wyjściu z Unii Europejskiej, mogłoby dojść do perturbacji na światowych rynkach jak np.: spadków na światowych indeksach, spadków cen nieruchomości, ryzyka niewypłacalności lub utrata płynności przez niektóre firmy, kontrole przepływu kapitału, niechciana przez niektóre państwa, zbytnia aprecjacja niektórych walut utrudniająca eksport i wiele innych.

Artykuły

Felieton: Brexit – tak. Polxit – nie

Wejdą, nie wejdą? – śpiewał w 1981 roku Tadeusz Ross. Oficjalnie chodziło o mrówki, w podtekście – o żołnierzy „zaprzyjaźnionych” krajów Układu Warszawskiego. Do najbliższego czwartku śpiewamy „wyjdą, nie wyjdą?” zastanawiając się, co zrobią Brytyjczycy: zostaną w Unii Europejskiej, czy oddzielą się od niej Kanałem La Manche? I znów (może niekoniecznie tak, jak by chcieli) mają wpływ na cały świat. Złoto drożeje, frank szwajcarski się umacnia, ankieterzy szaleją, sondaże wahają się w obie strony.

Komentarze ekspertów

Nerwowo aż do referendum

Rynki wykazują coraz większą nerwowość w związku ze zbliżającym się referendum w Wielkiej Brytanii. Publikacje makroekonomiczne czy posiedzenia banków centralnych zeszły na dalszy plan. Motorem napędowym decyzji inwestycyjnych są kolejne doniesienia o nastawieniu Brytyjczyków do Unii Europejskiej. A obawy o Brexit są coraz bardziej uzasadnione. Żaden z sondaży internetowych i telefonicznych z ostatnich trzech tygodni nie pokazał przewagi zwolenników zachowania status quo. Ostatnie dwa badania dają opcji wyjścia z Unii 3 i 6 pkt proc. przewagi. Swoich stawek nie zmieniają natomiast znacząco (od 2-3 dni, po niedawnym przeskalowaniu) bukmacherzy. Przypisują oni nadal wyraźnie wyższe szanse pozostania we Wspólnocie (60-65 proc. wobec 35-40 proc.). Kalkulowane przez agencję Bloomberg na bazie opcji rynku walutowego implikowane prawdopodobieństwo Brexitu jest jeszcze niższe (25 proc.). Te „twarde” wskaźniki, za którymi stoją prawdziwe pieniądze, zamiast opierania się na notorycznie mylących się ośrodkach badania opinii publicznej, pozwalają nadal podtrzymywać założenie przychylnego funtowi (ale i złotemu) rozwojowi wydarzeń po 23 czerwca. Według ostrożnych szacunków decyzja o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii skutkowałaby 8-10-proc. spadkiem wartości funta w stosunku do dolara i potencjalnie dalszą, 2-5-procentową deprecjacją w perspektywie półrocza.

0001
Artykuły

To be or not to be

Już 23 czerwca Wielka Brytania będzie musiała odpowiedzieć na to znane od kilku stuleci hamletowskie pytanie. W oczekiwanym przez wielu referendum Brytyjczycy pokażą, jak wyobrażają sobie dalszą przyszłość relacji ich kraju z Unią Europejską. Decyzja ta wpłynie nie tylko na stosunki międzynarodowe, ale będzie miała również znaczenie dla indywidualnych portfeli mieszkańców Wspólnoty. Dlatego kontynent wstrzymuje oddech obserwując z niepokojem wyspiarskie wahania.

Komentarze ekspertów

Fed w cieniu Brexitu

Środa należy oczywiście do FOMC, choć o żadnych podwyżkach stóp dzisiaj nie może być mowy. W obecnej sytuacji liczą się jednak bardziej słowa niż czyny. Rezerwa Federalna będzie musiała wykonać kilka spektakularnych gestów, by przekonać rynek, że podwyżki stóp są możliwe, i to jeszcze w tym roku. Nie powinno być to takie trudne, bo rynek powoli dojrzewa do myśli, że fatalne dane z rynku pracy wcale nie musiały być początkiem dramatycznej tendencji. Pierwszy akt pozytywnej dla dolara retoryki powinien zostać odegrany wieczorem.

Komentarze ekspertów

Trudne zadanie przed Fed w obliczu brytyjskiego referendum

Słaby odczyt danych z rynku pracy oraz niepewność związana z przyszłością Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej wstrzyma dziś Fed przed podwyżką stóp, ale J. Yellen będzie chciała pozostawić lipcową opcję w grze. Retoryka przekazu nie ulegnie większym zmianom. Projekcje wskażą na 2 podwyżki w tym roku. Dolar ma jednak ograniczone pole do aprecjacji względem euro, stąd wpływ dzisiejszej decyzji na podstawową parę walutową będzie ograniczony. Złoty skoryguje nieco ostatnie osłabienie.

Finanse i gospodarka

Brexit może wywołać gwałtowny wzrost liczby upadłości przedsiębiorstw w Wielkiej Brytanii i UE

Jeśli Wielka Brytania opuści UE bez zawarcia umowy o wolnym handlu (FTA), liczba upadłości do 2019 roku może dodatkowo wzrosnąć o 1700 brytyjskich przedsiębiorstw. W przypadku braku umowy o wolnym handlu poza Wielką Brytanią, najbardziej ucierpią Belgia, Irlandia i Holandia – ze wzrostami upadłości wynoszącymi odpowiednio +1,5%, +2,0% i +2,5%. W następstwie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE w ciągu trzech lat wartość jej eksportu może spaść nawet o 30 mld GBP. Zauważalne będzie także bezpośrednie zmniejszenie się poziomu eksportu polskich firm

Komentarze ekspertów

Kluczowy rynek pracy w USA

saxo.bank.01.400x297W Europie dzień zaczął się od interesujących odczytów PMI dla usług (w poniedziałek opublikowano dane dla przemysłu), lecz po południu punkt ciężkości przesunie się na Amerykę, gdzie poza wskaźnikami koniunktury (PMI i ISM) pojawi się raport firmy Automatic Data Processing. Raport ADP przedstawi zmianę zatrudnienia w USA w styczniu, w sektorze prywatnym poza rolnictwem. Jak co miesiąc, jest on publikowany na dwa dni przed kluczowymi danymi rządowymi dotyczącymi rynku pracy. Rynki spodziewają się zarówno dzisiaj jak i w piątek wyników gorszych niż w grudniu, jednak i tak wzrost zatrudnienia w granicach 190 tys. – według konsensusu –  nie będzie złym rezultatem. Grudniowy odczyt, przekraczający 250 tys., jest chyba na razie nie do osiągnięcia.

STRONA 23 Z 26