Nastroje gorsze, złoty słabnie
Złoty rozpoczął ostatni tydzień marca od przeceny do głównych walut. Skala jego osłabienia jest jednak stosunkowo niewielka. Dużo niższa niż wskazywałyby na to rynkowe nastroje.
Złoty rozpoczął ostatni tydzień marca od przeceny do głównych walut. Skala jego osłabienia jest jednak stosunkowo niewielka. Dużo niższa niż wskazywałyby na to rynkowe nastroje.
Banki coraz częściej rezygnują z posługiwania się własną marką przy wprowadzaniu na rynek nowych kategorii produktów. W kampaniach promocyjnych zamiast nazwy i logo banku pojawia się wyłącznie brand reklamowanego produktu, nierzadko trudny do skojarzenia z oferującym takie usługi bankiem – na takie zjawisko zwróciła ostatnio uwagę Komisja Nadzoru Finansowego.
Luty był kolejnym miesiącem dużej popularności obligacji skarbowych. W ubiegłym miesiącu inwestorzy zakupili papiery dłużne o łącznej wartości 474,7 mln złotych, czyli o ponad 85% większej niż w styczniu br. To drugi najlepszy wynik na przestrzeni ostatnich 5 lat, wyższą wartość sprzedaży osiągnięto w listopadzie 2013 r. przy emisji Listopadowej 13-tki (1 146,4 mln zł). Na tak dobry rezultat lutowej oferty wpływ miała sprzedaż nowej, siedmiomiesięcznej obligacji tzw. Lutowej 7-ki.
Czwartek był dniem obfitującym w aukcje papierów dłużnych. Swój dług sprzedawały Włochy, Polska i Wielka Brytania. Na włoskiej aukcji sprzedano 3,5 mld EUR obligacji zapadających w 2016 r., 3,75 mld 2021 i 1,5 mld 2044. Rentowności na włoskiej aukcji były 8-12% pb. poniżej wycen rynkowych. Handel Bundami i UST był poddany oczekiwaniom na wyniki sprzedaży detalicznej i na informację o liczbie ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych w USA.
Dr Mariusz Cholewa, Prezes Zarządu Biura Informacji Kredytowej S.A. zaprasza na śniadanie prasowe, pt. Trendy na rynku kredytów dla gospodarstw domowych.
W piątek nie spodziewano się większych sensacji na giełdach. Jednak z czasem robiło się coraz bardziej nerwowo. Po rozczarowujących danych o sprzedaży detalicznej w Niemczech, wskaźniki na głównych parkietach europejskich poszły mocno w dół. Kiepskie nastroje za oceanem sygnalizowały też spadające kontrakty na amerykańskie indeksy. Na tym tle wyjątkowo dobrze radził sobie nasz rynek.