Płaca minimalna może wzrosnąć do 10 tys. zł miesięcznie?
Trwają negocjacje dotyczące płacy minimalnej. Rząd sugeruje jej podniesienie w 2019 r. do 2 220 zł, a stawki godzinowej do 14,50 zł. Czy płaca minimalna mogłaby wynosić 10 tys. zł miesięcznie?
Trwają negocjacje dotyczące płacy minimalnej. Rząd sugeruje jej podniesienie w 2019 r. do 2 220 zł, a stawki godzinowej do 14,50 zł. Czy płaca minimalna mogłaby wynosić 10 tys. zł miesięcznie?
Business Centre Club popiera stanowisko rządu, który przyjął propozycję minister finansów dotyczącą wysokości wzrostu płacy minimalnej w przyszłym roku. Obecnie rząd proponuje, aby minimalne wynagrodzenie wzrosło w 2019 roku do 2220 złotych, co w porównaniu z obecną płacą min. oznacza 120 złotych podwyżki i wzrost minimalnej stawki godzinowej do 14,50 zł brutto.
Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrosło o 5,4% r/r i wyniosło w ub.r. 4271,51 zł, podał Główny Urząd Statystyczny, publikując wstępne szacunki.
Zbieranie truskawek i innych owoców, obsługa kelnerska i barmańska, sprzątanie w ośrodkach turystycznych, pomoc kuchenna oraz mała gastronomia – to najchętniej wybierane prace sezonowe przez pracowników z Ukrainy. Pracując w tych zawodach, nasi wschodni sąsiedzi, mogą zarobić do 15 zł netto za godzinę.
Rząd proponuje, aby płaca minimalna w przyszłym roku wynosiła 2220 zł, zaś stawka godzinowa 14,50 zł.
Rząd zdecydował o braku automatycznej waloryzacji płac w sektorze publicznym w 2019 roku.
Aż 7 na 10 pracowników jest w stanie zaakceptować ofertę na niższe stanowisko, gdyż w nowym miejscu zatrudnienia ważniejsza dla kandydatów jest perspektywa rozwoju zawodowego (39,1 proc.) oraz zdobycie nowych umiejętności (61,1 proc.) – wynika z badania Confidence Index przygotowywanego przez firmę rekrutacyjną Michael Page.
Odsetek firm planujących wzrost wynagrodzeń pracowników w najbliższych 6 miesiącach spadł do 27% z 43% w poprzednim badaniu (sprzed pół roku), wynika z raportu „Plany Pracodawców”, zrealizowanego przez Instytut Badawczy Randstad. Natomiast 69% firm stwierdza, że pozostawi wynagrodzenie na obecnym poziomie.
Pracując w Warszawie, można zarobić nawet dwa razy więcej niż za taką samą posadę w innych regionach Polski. Ale życie w stolicy ma też finansowe minusy. Mieszkania kosztują o wiele więcej niż w innych polskich miastach. Za bilety do kina czy wizytę u fryzjera też płaci się znacznie drożej.
Kobiety zarabiają mniej na tych samych stanowiskach co mężczyźni, rzadziej zakładają własne firmy i rzadziej zasiadają na stanowiskach kierowniczych. To problem o charakterze ogólnoświatowym, z którym zmagają się największe światowe gospodarki.
Najwyższe wynagrodzenia otrzymywali pracownicy administracji rządowej zatrudnieni w Warszawie – 5 263 PLN. Pensje osób zatrudnionych poza stolicą były zauważalnie niższe.
Co trzeci Polak twierdzi, że obecność Ukraińców w Polsce wpływa na obniżenie wynagrodzeń. Eksperci Personnel Service zwracają jednak uwagę, że już teraz pracownicy z Ukrainy zarabiają tyle samo co Polacy. A w obliczu deficytu kadrowego, co czwarty pracodawca byłby skłonny zapłacić Ukraińcowi więcej niż Polakowi.
W Polsce pracodawcy nadal uważają, że najlepszą motywacją do pracy są pieniądze. Tymczasem coraz więcej pracowników ceni w miejscu pracy benefity pozapłacowe – wynika z najnowszego raportu Nationale-Nederlanden „Sektor MŚP w obliczu rotacji pracowników”.
Wskaźnik Dobrobytu – odzwierciedlający ekonomiczną kondycję polskiego społeczeństwa – wzrósł o 0,2 pkt m/m w maju br., podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC). Analitycy podkreślają, że przyczyniły się do tego głównie wynagrodzenia, które rosły w kwietniu najszybciej od 2008 roku.
Dobra atmosfera, perspektywy rozwoju i szansa na utrzymanie równowagi pomiędzy pracą, a życiem prywatnym – to najważniejsze czynniki, na które zwracają uwagę kandydaci szukając nowego miejsca pracy. Choć nadal wysoko cenione są dodatkowe pozapłacowe benefity, to dla pracowników coraz większe znaczenie ma także zaangażowanie firmy w działania z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR) – wynika z badania Confidence Index realizowanego cyklicznie przez firmę rekrutacyjną Michael Page.
Rosnąca rotacja pracowników to problem coraz większej liczby polskich pracodawców. Niedobór pracowników wiąże się z obniżeniem zdolności produkcyjnych oraz wysokimi kosztami rekrutacji. Czego więc oczekują od swojego pracodawcy Polacy?
Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wyniosło w kwietniu 4840,44 zł i było wyższe o 7,8 proc. niż rok temu. Zatrudnienie zaś wzrosło o 3,7 proc. w stosunku do kwietnia 2017 roku – podał GUS.
W ujęciu realnym, po skorygowaniu o zmiany cen, wynagrodzenia w firmach wzrosły w kwietniu o 6,1% r/r (najwyżej od czerwca 2016 r.) wobec 5,3% w marcu.
Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w kwietniu 2018 r. wzrosło o 7,8% r/r, zaś zatrudnienie w przedsiębiorstwach zwiększyło się o 3,7% r/r, podał Główny Urząd Statystyczny.
Tylko niemal 6% Polaków rozważających emigrację planuje wyjazd do Wielkiej Brytanii – wynika z najnowszego raportu „Migracje Zarobkowe Polaków VIII” przygotowywanego przez Work Service. Polacy najchętniej podjęliby pracę w krajach strefy euro, a więc w Niemczech i Holandii. Wprowadzenie w naszym kraju europejskiej waluty stanowiłoby zachętę do wyjazdów zarobkowych dla ponad 1/3 pracowników.