Bankowość i Finanse. Loża Komentatorów – marzec 2020
Jak pakiet CRD V/CRR II wpłynie na finansowanie gospodarki realnej przez banki
Jak pakiet CRD V/CRR II wpłynie na finansowanie gospodarki realnej przez banki
Z Tadeuszem Kościńskim, ministrem finansów, rozmawiali Maciej Małek i Karol Mórawski.
Zmiany klimatyczne i wynikające stąd straty. Kryzys migracyjny. Konflikty zbrojne i cyberataki. To tylko najbardziej spektakularne, bo przecież nie jedyne, wyzwania i zagrożenia współczesności. Wielu z nich, jak choćby rzeczywistości cyfrowej, która za sprawą internetu rzeczy stała się naszą codziennością, nie rozpoznaliśmy dotąd, pomimo że wywierają już dzisiaj znaczący wpływ na teraźniejsze relacje społeczne, biznesowe, a nawet rodzinne.
Jeśli ktoś się spodziewał, że to całe spowolnienie nie będzie takie straszne, jak opowiadają, to po ostatnich danych o produkcji przemysłowej z Niemiec, muszą zmienić zdanie. Niewykluczone, że najgorsze dopiero przed nami.
Rosnąca inflacja, niskie stopy RPP, frankowicze, coraz więcej obciążeń wynikających z nowych regulacji. Wyliczając wszystkie problemy, jakie dotykają sektor bankowy, można odnieść wrażenie, że z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej.
Zaplanowana przez Commerzbank na ten rok transakcja związana ze sprzedażą mBanku jak na dłoni pokazuje nie tylko, w których miejscach obecnie znajdują się systemy bankowe Polski i Niemiec. Ale też doskonale widać, że różnic aż tak dużo już nie ma, a i dystans między nimi też wydaje się znacznie mniejszy niż kiedyś.
Obserwowany na przestrzeni ostatnich kilku lat systematyczny spadek wskaźnika rentowności kapitału własnego (ROE) polskich banków budzi zrozumiałe zaniepokojenie na rynku. Indeks ten prezentuje się tym bardziej niekorzystnie, jako że równocześnie zwiększa się skala działalności sektora i rosną jego zyski.
Jeżeli zdecydujemy się ściągnąć polityczną otulinę, może okazać się po pierwsze, że konsolidacja sektora bankowego postępuje nie tylko nad Wisłą i po drugie, że w tym procesie nie zawsze trzeba dopatrywać się samych złych intencji. Chyba że sama konsolidacja przybiera wyłącznie narodowy kierunek, zmierzając tym samym do skupienia instytucji finansowych w rękach państwa.
Banki i firmy ubezpieczeniowe doświadczają dalszej konsolidacji rynku, niezmiennie mierzą się również z konkurencją innych podmiotów, które mogą realizować transfery pieniężne oraz sprzedawać pożyczki. Dlatego zarówno w bankach, jak i w firmach ubezpieczeniowych rośnie zapotrzebowanie na ekspertów dla klientów korporacyjnych. Nadchodzące miesiące będą również dobrym czasem dla specjalistów działów ryzyka oraz likwidacji szkód.
Sprzedaż mBanku to jedno z najistotniejszych, jak nie najistotniejsze wydarzenie tego roku finansowego nad Wisłą. Nie tylko dlatego, że być może – jak wskazują najbardziej optymistyczni analitycy – w grę mogą wchodzić pieniądze rzędu nawet 16 mld zł. Bardziej istotne wydaje się to, że ostateczny scenariusz tej transakcji wskaże kierunki na przyszłość całego sektora bankowego w Polsce.
Globalizacja gospodarki, ze szczególnym uwzględnieniem usług finansowych, wymusza radykalną zmianę paradygmatu w wielu obszarach. Należą do nich między innymi ograniczenia, nakładane przez organy regulacyjne w różnych regionach świata oraz ich wpływ na konkurencję na rynkach.
W ostatnich dniach prasę obiegły doniesienia, że wobec kształtującej się linii orzeczniczej, w większości sądy podejmują rozstrzygnięcia korzystne dla kredytobiorców, którzy zaciągali zobowiązania indeksowane, bądź denominowane w CHF, banki podejmują próby porozumienia się z klientami na drodze ugodowej.
„Banki nie mogą żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału w przypadku unieważnienia umowy” – taką opinię zaprezentował niedawno były już prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Marek Niechciał. Stanowisko to wzbudziło poważne zastrzeżenia ekspertów prawa cywilnego. Wskazują oni, że ewentualne roszczenia instytucji finansowych byłyby formułowane bezpośrednio na podstawie ogólnych zasad prawa cywilnego, zaś odmowa prawa do ich zastosowania skutkowałaby ewidentnym, bezpodstawnym wzbogaceniem kredytobiorcy.
W ciągu ostatnich trzech lat (2017-2019) liczba czynnych kredytów mieszkaniowych we frankach szwajcarskich zmniejszyła się o 13,3%. Na 31 grudnia 2019 r. pozostawało w spłacie 451,63 tys. tych zobowiązań, a łączna wartość portfela mieszkaniowych kredytów frankowych wynosiła 101,8 mld zł.
Pięć lat temu, 15 stycznia 2015 r., bank centralny Szwajcarii zniósł minimalny kurs wymiany franka, co poskutkowało gwałtowną aprecjacją szwajcarskiej waluty. Dla blisko 750 tys. Polaków, posiadających zobowiązania z tytułu kredytów denominowanych bądź indeksowanych do franka, oznaczało to radykalny wzrost wysokości raty. Dopiero ów szok skłonił wielu kredytobiorców, by dokładniej zapoznać się z treścią umów zawartych z bankami.
Z Marzeną Sokołowską, ekspertką ITMAGINATION, rozmawiał Maciej Ochocki.
Banki tworzą rezerwy na frankowiczów. Już zgromadziły spore fundusze na obsługę ewentualnych roszczeń kredytobiorców, które mogą powstać w wyniku wygranych przez nich procesów.
Twarde dane potwierdzone badaniami wskazują, że Polakom żyje się coraz lepiej. Wyższe zarobki to nie tylko większa satysfakcja z pracy, ale poprawa jakości życia. W efekcie chętniej i częściej wydajemy. Nadal jednak dominuje zakorzenione w polskiej kulturze zachowawcze podejście do pieniędzy.
Długość życia w państwach europejskich sukcesywnie się wydłuża. Dla dostawców towarów i usług, również tych z sektora finansowego, oznacza to, że coraz liczniejszą grupę klientów stanowić będą seniorzy. Ta grupa docelowa jest szczególnie atrakcyjna dla banków, gdyż dysponuje środkami, zgromadzonymi przez długi okres aktywności zawodowej. Dlatego na znaczeniu zyskuje dziś umiejętność budowy odpowiedniej oferty właśnie dla osób 60+.
Regulacje wprowadzone w ubiegłym roku miały ogromny wpływ na to, jak będzie funkcjonował rynek pożyczkowy w nadchodzących latach. PSD2, wyrok TSUE i inne zmiany znacząco odbiły się na tym sektorze.