Dobra kondycja złotego
Rozpoczynający się tydzień należeć będzie do FED i jego decyzji w kwestii stóp procentowych. Uwagę inwestorów zwrócić powinna relatywna siła rodzimej waluty.
Rozpoczynający się tydzień należeć będzie do FED i jego decyzji w kwestii stóp procentowych. Uwagę inwestorów zwrócić powinna relatywna siła rodzimej waluty.
Bieżący tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach piątkowe zamknięcia przy 1,116 USD za euro i 4,29 PLN za euro. Po czwartkowym EBC dzień później decyzję o stopach procentowych podejmowała RPP. Zgodnie z oczekiwaniami Rada pozostawiła stopy na dotychczasowym poziomie, choć jeszcze kilka miesięcy temu ekonomiści właśnie na marzec (lub kwiecień) typowali ponowne ich cięcie.
Spodziewamy się, że zaplanowane na ten tydzień decyzje 4 dużych banków centralnych świata, nie zmienią, poprawionych znacznie w ostatnich dniach, nastrojów na rynkach finansowych skutkujących wzrostem apetytu na ryzyko. Fed utrzyma restrykcyjne nastawienie w polityce pieniężnej, ale stóp 16 marca nie zmieni. Podwyżka w czerwcu wchodzi w grę. Im bliżej posiedzenia, tym rynek będzie bardziej wyceniał ruch stóp w górę o 25 pkt bazowych.
Informacja po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej w dniach 10-11 marca 2016 r.
Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie:
stopa referencyjna 1,50%;
stopa lombardowa 2,50%;
stopa depozytowa 0,50%;
stopa redyskonta weksli 1,75%.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Po silnych perturbacjach, jakie miały miejsce na rynkach finansowych po ogłoszeniu decyzji Europejskiego Banku Centralnego, szanse na uspokojenie nastrojów ma amerykańska rezerwa federalna. Jej środowe posiedzenie będzie najważniejszym wydarzeniem najbliższych dni. Deklaracje, jakie padną ze strony Janet Yellen, mogą mieć konsekwencje także w dłuższym terminie.
We wtorek na rynku głównej pary walutowej euro notowane było w okolicach 1,10 USD. Złoty zaś po wybronieniu oporu na 4,34 na EURPLN zaczął odrabiać straty, kierując się ku zeszłotygodniowemu minimum na poziomie 4,312.
Choć obrady chińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych nie wzbudzały takiego zainteresowania jak zbliżające się posiedzenie EBC, czy spekulacje dotyczące tego czy i ile razy Fed podniesie w tym roku stopy procentowe, to właśnie decyzje podejmowane w Chinach determinować będą sytuację w globalnej gospodarce i na rynkach finansowych, a także politykę pieniężną głównych banków centralnych świata.
Spokojny poniedziałek to tylko zasłona dymna przed burzliwym tygodniem, w którym główną rolę ma do odegrania Europejski Bank Centralny. W czwartek EBC ogłosi decyzję w sprawie stóp procentowych i wyda komunikat. Ważne będą deklaracje szefa EBC, Mario Draghi, które padną podczas konferencji prasowej. Czwartek zapowiada się emocjonująco na rynkach finansowych, zwłaszcza dla euro.
Wydźwięk ostatniego raportu z rynku pracy w USA jest taki, że zatrudnienie nadal rośnie w szybkim tempie, ale ze strony płac nie ma presji na wzrost. Przekaz dla banku centralnego: należy kontynuować politykę normalizacji polityki pieniężnej, lecz nie ma konieczności podnoszenia stóp już na najbliższym posiedzeniu. Oprocentowanie w USA wzrośnie w tym roku o 25-50 pkt. proc.
Najważniejszą publikacją minionego tygodnia był rządowy raport dot. nowych miejsc pracy w sektorze poza rolnictwem w USA. Wynik na poziomie 242 tys. zaskoczył bardzo pozytywnie. To ważna dana dla frakcji jastrzębi w FOMC by powrócić do podnoszenia stóp. Oczekiwaniom rynkowym nie sprostała natomiast płaca godzinowa, która, miała wzrosnąć o 0,2% m/m, a tymczasem w lutym spadła o 0,1%. Stopa bezrobocia utrzymała się zaś na grudniowym poziomie 4,9%.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Kluczowym wydarzeniem, które może wpłynąć na sytuację na rynkach finansowych w perspektywie najbliższych miesięcy, będzie czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Dzień później poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Istotne w najbliższych dniach będą także informacje dotyczące sytuacji w gospodarkach Chin i Niemiec.
Po raz pierwszy od czterech tygodni sektor energetyczny odnotował zysk w ujęciu tygodniowym pomimo spadku cen gazu ziemnego do najnowszego siedemnastoletniego minimum. Cena ropy wzrosła ze względu na spadek produkcji w Stanach Zjednoczonych i na trwającą wśród producentów dyskusję na temat ewentualnego ograniczenia wydobycia.
W piątek złoty stracił na wartości 2-3 grosze. Po tym jak kurs EURPLN nie zdołał sforsować wsparcia na 4,35 jeszcze podczas sesji europejskiej zaczął rosnąć, dzisiaj od rana testując opór na 4,374. Z kolei na rynku głównej pary walutowej dolar mocno zyskał względem euro, spychając kurs EURUSD w kierunku 1,09. O ile zmiany na złotym następowały praktycznie bez pojawienia się na rynku nowych impulsów, o tyle wspólnej walucie ciążyły kolejne, niepokojące dane wskazujące na wyraźne schłodzenie w lutym koniunktury gospodarczej Wspólnoty. Indeks nastrojów w gospodarce Eurolandu spadł do 103,8 pkt z poziomu 105,1 pkt, podczas gdy prognozowano jego spadek jedynie do 104,4 pkt.
Bieżący tydzień na rynku walutowym rozpoczynamy w okolicach 1,11 na eurodolarze i 4,385 na eurozłotym, po tym jak w piątek obydwie pary pozostawały w lekkim trendzie spadkowym. Nastroje wokół naszej waluty są na tle dobre, że spychają euro na coraz niższe poziomy wyznaczając minimum ub. tygodnia przy wsparciu na 4,365 PLN.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Choć w najbliższych dniach inwestorzy będą mieli okazję zapoznać się z informacjami gospodarczymi dotyczącymi wielu krajów, uwaga będzie koncentrować się na koniunkturze w Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Z punktu widzenia działań banków centralnych, spore znaczenie mogą mieć dane o inflacji.
W piątek wzrosły rentowności na głównych rynkach. 10-letni Bund był kwotowany powyżej 0,23%, jego amerykański odpowiednik przekroczył 1,70%. Wzrosty nie ominęły także japońskich 10-latek, których rentowność wróciła na dodatnią stronę osi i w piątek wyniosła 0,08%. Niepokój związany z niestabilną sytuacją banków w Europie kładzie się cieniem na krzywych dochodowości w wielu państwach strefy euro. Rosną spready do Bunda obligacji hiszpańskich, włoskich oraz portugalskich. Rentowości obligacji portugalskich rosły w ostatnim czasie także w obawie o politykę fiskalną zaproponowaną przez nowy rząd sformowany przez Partię Socjalistyczną. Polityka niskich stóp procentowych sygnowana przez banki centralne powoduje spadek marż a przez to niekorzystnie wpływa na zyski instytucji finansowych.
Tydzień zaczął się fatalnie, i to mimo spokoju, jaki zapanował w Chinach, które od wczoraj świętują swój Księżycowy Nowy Rok. Okazało się, że godnym następcą Pekinu w roli szwarccharakteru jest nie tylko ropa, ale i banki. Pogłoski, że Lehman Brothers ma już swojego brata, i to bardziej wyrośniętego niż amerykański kuzyn, i że jest to Deutsche Bank, zrujnowały giełdy, waluty i cały rynek finansowy. Bankowe tuzy przeżywały wczoraj horror przypominający sceny z 2008 r. W fatalnych nastrojach zakończyła dzisiejsze notowania japońska giełda. Za to jen jest mocny. Na rynkach rządzi awersja do ryzyka.
Podczas poniedziałkowego wystąpienia przed Parlamentem Europejskim, szef Europejskiego Banku Centralnego Marco Draghi potwierdził plany marcowej rewizji dotychczas prowadzonej polityki monetarnej. Po konferencji prasowej z 21 stycznia br. to już kolejny przypadek, kiedy prezes EBC sugeruje dokonanie istotnych modyfikacji w prowadzonej dotychczas polityce banku. Również eksperci branży finansowej coraz częściej oceniają strategię luzowania ilościowego – nie tylko zresztą w wykonaniu EBC – jako nie przynoszącą spodziewanych efektów.
Wtorek nie zapowiada zbyt pasjonująco pod względem danych makroekonomicznych, ale to wcale nie znaczy, że rynki będą miały dziś chwilę spokoju. Źródłem niepewności pozostaje ropa, której notowania są czułe na dane z Chin, a także na pojawiające się co chwila spekulacje dotyczące redukcji wydobycia. Plotka o porozumieniu w tej sprawie między Rosją i państwami OPEC została zdementowana, ale rynek do końca jej nie odrzucił. Dzisiaj po zakończeniu sesji w USA pojawią się dane API o zapasach paliw. Zwykle mają one wpływ na notowania ropy, choć nie jest to regułą, zwłaszcza, gdy w grę wchodzą pogłoski na temat sojuszu głównych producentów, tak jak było w zeszłym tygodniu.
W regionie CEE mieliśmy w ostatnich dniach pozytywne zaskoczenie, bo na pozycję lidera wskoczył polski złoty. To nie powinno nadmiernie zaskakiwać, biorąc pod uwagę fakt, że polskie aktywa zostały mocno przecenione w ostatnich tygodniach (zwłaszcza na tle regionu), sytuacja w gospodarce nie jest zła, a na świecie mamy ocieplenie nastrojów wywołane działaniami głównych banków centralnych.