Mieszane nastroje i przecena dolara
Czwartek na rynkach akcji upłynął pod znakiem konsternacji w jaką wprawiły inwestorów dane z Chin i nadziei płynącej z USA i Grecji, na rynku walutowym trwała natomiast wyprzedaż amerykańskiego dolara.
Czwartek na rynkach akcji upłynął pod znakiem konsternacji w jaką wprawiły inwestorów dane z Chin i nadziei płynącej z USA i Grecji, na rynku walutowym trwała natomiast wyprzedaż amerykańskiego dolara.
Do 23 kwietnia 2014 roku Raiffeisen Polbank prowadzi subskrypcję na dwie nowe lokaty strukturyzowane: „Rok z Dolarem II” oraz „Euro na 6”. Gwarantują one ochronę kapitału na poziomie 100 proc. w dacie zapadalności, a ich strategia inwestycyjna zakłada utrzymanie się złotego w korytarzu wahań wobec dolara i euro na przestrzeni odpowiednio 12 i 6 miesięcy. Produkty różnią się od siebie nie tylko czasem trwania, instrumentem bazowym, ale też szczegółami warunkującymi wypłatę kuponów z zyskiem. Zapadają odpowiednio w terminie 24 października 2014 r. oraz 24 kwietnia 2015 r.
Na zakończonym dziś posiedzeniu Europejskiego Banku Centralnego dyskutowano o ujemnych stopach procentowych i ilościowym łagodzeniu polityki monetarnej (QE). To wystarczyło, żeby inwestorzy zaczęli wyprzedawać euro.
Euro (EUR) straciło na wartości po znalezieniu nowego wsparcia na poziomie 1.37535 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Para może być testowana dzisiaj po południu przez komunikat ECB o stawkach stóp procentowych, po którym nastąpi konferencja prasowa ECB.
Wydarzeniem czwartku na rynkach finansowych będzie posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (ECB) i publikacja indeksów PMI/ISM dla sektorów usług w Europie i USA. Jednak prawdziwych emocji może dostarczyć tylko to pierwsze wydarzenie.
Rynki stabilnie w oczekiwaniu na konferencję prasową M. Draghiego. Prezes EBC ma powody, by jeszcze bardziej złagodzić ton wypowiedzi dając impuls do przeceny wspólnej waluty. Zmian parametrów polityki pieniężnej nie przewidujemy.
Dzisiejsza publikacja amerykańskiego raportu ADP, czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego i piątkowe dane z rynku pracy w USA to będą czynniki, które będą determinować zachowanie złotego w najbliższym czasie.
Euro (EUR) znalazło silny opór powyżej poziomu 1.3812 przed korektą do poziomu 1.3790. Wspólna waluta obecnie znajduje się w negatywnym trendzie w stosunku do dolara amerykańskiego, który trwa już od połowy marca.
We wtorek warszawski parkiet próbował kontynuować wzrosty, złoty lekko osłabił się do euro i pozostał stabilny do dolara, natomiast kurs EUR/USD rósł trzeci kolejny dzień, ale nie zdołał trwale przebić się przez barierę 1,38 dolara.
Szwajcarskie rynki finansowe odgrywają rolę „bezpiecznej przystani” względem analogicznych rynków strefy euro, USA i Polski – im relatywnie niższe rentowności obligacji w Szwajcarii oraz wyższe poziomy szwajcarskich indeksów giełdowych tym słabszy frank szwajcarski względem wymienionych walut (efekt „risk on” globalnych rynków finansowych).
National University of Singapore (NUS) wraz z IDC przeprowadziły badania dotyczące bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni. Firmy mogą stracić nawet 127 miliardów dolarów na kwestie związane z bezpieczeństwem i 364 miliardów dolarów na rozwiązania problemów związanych z utratą danych. Konsumenci indywidualni poniosą koszty w wysokości do 25 miliardów dolarów i stracą w sumie 1,2 miliarda godzin by opanować skutki zarażenia naszych komputerów przez złośliwe oprogramowania.
Złoty dziś lekko umocnił się do euro i szwajcarskiego franka, jednocześnie nieznacznie tracąc do dolara i nieco więcej do funta. To jednak jeszcze nie koniec emocji na rynku walutowym.
EURUSD zrealizował scenariusz kreślony dla niego przez klina zniżkującego obecnego na wykresie od zeszłego piatku. Klin był sygnałem na to, że wysokie poziomy będące długoterminowymi topami, nie odstraszyły kupujących i nie przyciągnęły ochotników do spekulacyjnej gdy na spadki. Napód byków rósł, co poskutkowało przebiciem górnej granicy klina (umowne wczoraj i kluczowe dzisiaj).
W drugiej połowie dnia złoty zdołał częściowo odrobić poranne straty, jakie były następstwem wzrostu awersji do ryzyka wywołanego obawami o sytuację w chińskiej gospodarce. W czwartek ponownie doniesienia z Państwa Środka będą odgrywać pierwszoplanową rolę.
Genesys, wiodący dostawca rozwiązań z zakresu obsługi klienta i contact center, ogłosił wyniki finansowe za 2013 rok. W drugim roku funkcjonowania jako niezależna spółka, Genesys osiągnął ponad 740 milionów dolarów dochodu (wzrost o ponad 20% rok do roku), wypracowując zysk operacyjny przekraczający 200 milionów dolarów (wzrost o ponad 15% rok do roku).
Inwestorzy obawiali się słabych danych z amerykańskiego rynku pracy. Tymczasem te okazały się lepsze od prognoz. Zyskał dolar, a ucierpiały giełdy.
Europejski Bank Centralny nie zdecydował się na poluzowanie polityki monetarnej, co zostało przyjęte z pewnym rozczarowaniem przez giełdy i stało się impulsem do silnego umocnienia euro.
Euro (EUR) utrzymuje swój zakres i notowane jest około poziomu 1.3717 w stosunku do dolara (USD) podczas amerykańskiej i azjatyckiej sesji. Para utrzymuje wsparcie na poziomie 1.3686.
Jednym z wydarzeń mijającego tygodnia była prezentacja półrocznego raportu Fed o polityce monetarnej i wystąpienie Janet Yellen w Kongresie. Okazało się jednak, że z dużej chmury rynkowych oczekiwań, spadł mały deszcz faktów.
Na głównej parze walutowej EURUSD widoczna jest techniczna formacja flagi, która po wczorajszym wybiciu górą, zapowiada kontynuację ruchu wzrostowego. Formacja ta zapowiada możliwe wzrosty do poziomu co najmniej 1,42. Po drodze znajduje się kilka poziomów oporu. Pierwszy na poziomie 1,3715 (wynikający z chmury Ichimoku) oraz 1,3892 (szczyt z 27 grudnia). Najbliższe wsparcie znajduje się na poziomie 1,3620 i wynika z górnej linii formacji flagi.