Złe wieści dla pracujących w Wielkiej Brytanii, ale…
Ceny w Wielkiej Brytanii rosną szybciej niż płace. Ale obcokrajowcy pracujący na Wyspach mogą szukać pocieszenia w widokach na wzrost funta.
Ceny w Wielkiej Brytanii rosną szybciej niż płace. Ale obcokrajowcy pracujący na Wyspach mogą szukać pocieszenia w widokach na wzrost funta.
Ci, którzy głosowali za Brexitem, mogą czuć się oszukani. Zamiast oszczędności na unijnych składkach, lepszej ochrony zdrowia czy braku konkurencji ze strony obywateli UE na rynku pracy, wyłania się groźba masowych zwolnień i pogorszenia kondycji gospodarczej.
Zmienność obligacji staje się normą. W ubiegłym tygodniu uznaliśmy, że nastąpiła stabilizacja amerykańskich obligacji skarbowych, jednak już w poniedziałek okazało się, że do tego nie doszło. Obligacje skarbowe dość szybko tracą na wartości i pociągają za sobą inne obligacje rządowe. Rentowności pięcioletnich niemieckich obligacji skarbowych po raz pierwszy od listopada 2015 r. znalazły się powyżej zera. A to dopiero początek.
Brexit cały czas ciąży brytyjskiej walucie – od referendum funt jest nadal o kilkanaście procent słabszy w relacji do euro czy złotego. Weekendowa wypowiedź prezydenta Francji dała nadzieję na korzystniejsze dla Wielkiej Brytanii warunki rozstania z UE, co byłoby dobre także dla funta. Tylko czy brytyjski rząd pójdzie na ustępstwa?
Po pozytywnym dla złotego 2017 roku obecny powinien być równie udany – uważa niezależny analityk Marcin Kiepas. To dobra wiadomość dla osób, które mają kredyty w walutach obcych.
W poniedziałek złoty tracił w relacji do głównych walut. PLN przewodził spadkom innych walut EM naszego regionu, charakteryzował się również wyjątkową słabością w relacji do globalnych walut rynków wschodzących. Polskiej walucie nie sprzyjała ewidentna słabość kursu EUR/USD (na przestrzeni całego dnia kurs stracił aż 0,6%).
Rok 2017 był bardzo dobrym okresem dla całej branży. Oddano wiele nowych obiektów biurowych na terenie całego kraju. Większość z nich znalazła szybko najemców, których zapotrzebowanie wciąż było wysokie. Pojawiły się też nowe, nieznane wcześniej trendy, które z pewnością wpłyną na branżę na przestrzeni kolejnych kilku lat.
W roku 2018 polska gospodarka i rynek pracy wejdą rozpędzone w stopniu nie widzianym od czasu wybuchu światowego kryzysu finansowego przed dekadą. Nie można wykluczać, że będzie to rok, w którym utrzymujące się od kilku lat pozytywne tendencje w gospodarce ulegną odwróceniu, na przykład na skutek większego tąpnięcia wartości aktywów na rynkach finansowych.
Wielka Brytania i Unia Europejska przystąpiły do kolejnego etapu negocjacji związanych z Brexitem. Wciąż wielką niewiadomą pozostają jednak warunki, które są szczególnie istotne dla przedsiębiorstw spoza Wielkiej Brytanii, a więc także dla polskich firm.
Awans Mateusza Morawieckiego na fotel prezesa Rady Ministrów rynki finansowe przyjęły ze stoickim spokojem. Kurs złotego wobec innych walut co prawda w trakcie piątku nieznacznie się wzmocnił, ale była to głównie zasługa brytyjskiego funta ciągnącego europejskie kursy w górę dzięki pierwszym uzgodnieniom dotyczącym Brexitu. Indeksy giełdowe co prawda też poszły w górę, ale nie były to wzrosty spektakularne.
Ostatnie zmiany w polskim rządzie nie miały przesadnie dużego wpływu na handel. Złoty jest nieco mocniejszy w relacji do euro, jednak skala aprecjacji PLN jest ograniczona. Polska waluta reaguje na czynniki zewnętrzne i traci w relacji do innych głównych walut, poddając się sile dolara amerykańskiego i funta brytyjskiego.
Ponad 17% polskich przedsiębiorców ma obawy związane z wpływem brexitu na prowadzoną przez nich działalność – wynika z 14. fali badania Bibby MSP Index, prowadzonego cyklicznie na zlecenie firmy faktoringowej Bibby Financial Services. Zdaniem przedstawicieli firm z 11 krajów Europy, Azji i Ameryki Północnej badanych podczas Global Business Monitor 2017 trzy kluczowe kwestie ograniczające wzrost gospodarki w 2017 roku to obecna sytuacja polityczna w USA, brexit i związany z nim konflikt oraz wojny i terroryzm.
Według prezesa Banku Pekao Michała Krupińskiego, Polska może stać się centrum technologicznym Europy, a dobrze dokapitalizowany i stabilny sektor finansowy z pewnością przyczyni się do wzmocnienia roli gospodarczej naszego kraju.
Wydarzeniem z dzisiaj bez wątpienia będzie spotkanie Rady Polityki Pieniężnej. Sama decyzja nie wzbudzi raczej większego zainteresowania, RPP powinna utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Znacznie bardziej interesująca od samej decyzji będzie popołudniowa konferencja banku centralnego. Inwestorzy będą zwracali na nią szczególną uwagę, ze względu na fakt wyraźnego wzrostu dynamiki CPI, która w listopadzie br. osiągnęła poziom 2,5%, który jest jednocześnie środkiem celu inflacyjnego (2,5% z odchyleniami o 1 p.p. w obie strony).
Wraz ze zbliżaniem się 2018 roku trzeba zadać cztery kluczowe pytania: Czy wzrost gospodarczy ma solidne podstawy? Czy inflacja kiedykolwiek powróci? Czy należy obawiać się wyższych rentowności obligacji? Gdzie może powinąć się noga?
Działania podejmowane przez banki centralne mają kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa globalnego rynku derywatów. Dlatego też podczas Kongresu Rynku Instrumentów Pochodnych nie mogło zabraknąć wystąpienia przedstawiciela Narodowego Banku Polskiego.
Mamy do czynienia z zalewem zmian regulacyjnych. Część z nich to konieczna odpowiedź na to, co się wydarzyło w minionych dekadach, jednak w wielu przypadkach to środowisko bankowe żąda bardzo precyzyjnych i rozbudowanych regulacji – podkreślił Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich rozpoczynając obrady ósmego już Kongresu Rynku Instrumentów Pochodnych.
Ostatnia tego typu decyzja miała miejsce ponad dekadę temu. Bank Anglii (BoE) w czwartek po południu ogłosił podwyżkę referencyjnej stopy procentowej o 25 punktów bazowych – do poziomu 0,5% – co oznacza powrót do poziomu sprzed referendum w sprawie Brexitu.
Nikodem Dyzma wiedział o koniach tyle, że mają cztery nogi. To mu wystarczyło, aby wygrać na Służewcu sporą kwotę. Szejk Mohammed bin Rashid al-Maktoum zna się na wierzchowcach znacznie lepiej, bo konie z jego stajni od lat dominują na torach wyścigowych w Wielkiej Brytanii – od Perth w Szkocji po Newton Abbot w Kornwalii. Emir Dubaju ma jednak kłopot…
Kurs funta spadł w środę do 4,77 zł i tym samym był on najtańszy od prawie miesiąca. W krótkim terminie spadki mogą być kontynuowane, ale jeszcze w tym roku notowania GBP/PLN powinny wrócić do poziomu 5 zł.