Kryzys naftowy i jego wpływ na Polskę
Najnowsze prognozy wzrostu dla Europy Środkowo Wschodniej w kontekście szoku paliwowego wywołanego wojną z Iranem omawia Agnieszka Nierodka.
Najnowsze prognozy wzrostu dla Europy Środkowo Wschodniej w kontekście szoku paliwowego wywołanego wojną z Iranem omawia Agnieszka Nierodka.
Wojna Izraela i USA z Iranem wywołuje bezprecedensowe zawirowania na rynkach ropy naftowej, uderzając w 7,5 proc. globalnej podaży i jeszcze większy obszar eksportu – poinformowała Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE / IEA).
Mnożą się przesłanki do oceny, że ropa i gaz przestały nadążać „ze smarowaniem” rosyjskiej gospodarki obciążonej wojną. Prawdziwe liczby z rosyjskich pól i terminali naftowo-gazowych oraz w ogóle z gospodarki są poukrywane, ale z całą pewnością jest o wiele gorzej, niż miałoby to wyglądać na podstawie oficjałek z Kremla, pisze Jan Cipiur.
Od miesiąca ceny ropy naftowej spadają, a wraz z nimi ceny paliw w polskich rafineriach i na stacjach benzynowych. Jednak już jesienią możliwy jest powrót tendencji wzrostowej. Wszystko przez sankcje nałożone na surowce z Rosji i niewiadomą, związaną z dalszą polityką OPEC. Na razie dzięki recesyjnym sygnałom z globalnej gospodarki rynki spodziewają się osłabienia popytu i ceny nieco spadły. Jednak gdy jednocześnie wejdą w życie sankcje i zacznie się zima, sytuacja może się zrobić napięta.
Ceny paliw na stacjach powinny w przyszłym tygodniu (10 ‒ 17.01.) utrzymać się blisko aktualnych poziomów, mimo ryzyka podwyżek na rynku hurtowym, wynika z komentarza rynkowego analityków BM Reflex.
Benzyna na stacjach paliw potaniała o ok. 20 gr. Jednak nie wiemy w jakim stopniu na ceny wpłynęła tarcza antyinflacyjna, bo w tym samym czasie ropa taniała, a złoty się wzmacniał. Dobre nastroje konsumentów mogą się szybko popsuć.
W poniedziałek, 8 czerwca 2020 r. oferta produktów strukturyzowanych GPW została rozszerzona o nowy rodzaj instrumentów, należący do kategorii Tracker – certyfikaty partycypacyjne typu Long.
Rynki towarowe rozpoczęły 2018 r. mocnym akcentem, jednak wkrótce znalazły się pod silną presją, ponieważ coraz większe napięcia w handlu międzynarodowym zagroziły dalszym spowolnieniem i tak już hamującego tempa wzrostu gospodarczego. Zmniejszyły się również oczekiwania co do korzystnego dla surowców wzrostu inflacji – bieżące i przyszłe prognozy nie wykazują istotnego wzrostu presji na światowe ceny.
Napięcia w światowym handlu przyczyniły się do masowych spadków cen głównych surowców. Ryzyko eskalacji odwetowej wojny handlowej może negatywnie wpłynąć na prognozy dotyczące globalnego wzrostu, a w efekcie na popyt na surowce. Ceny metali przemysłowych spadły do najniższego poziomu od 12 tygodni, cena ropy poszła w dół, gdy uwaga inwestorów skupiła się na rosnącej podaży, natomiast ceny kluczowych produktów rolnych po ostatnim gwałtownym wzroście spowodowanym warunkami pogodowymi ucierpiały na skutek realizacji zysków.
Rynek światowy ogarnął strach po ostatnich wydarzeniach w Stanach Zjednoczonych, gdzie rosnąca presja na płace w kontekście niskiego bezrobocia i obniżek podatków budzi niepokój inwestorów. Indeks S&P 500 wkroczył w fazę korekt po wynoszącej 10% stracie w porównaniu z maksimum z 26 stycznia, a biorąc pod uwagę równoczesne spadki na rynku obligacji, dla surowców był to kolejny tydzień znacznych strat.
Warunki gospodarcze powoli wracają do normalności. Globalna inflacja może przyspieszyć z powodu efektu bazy. Konkurencyjna dewaluacja walut nadal jest w cenie – co widać na przykładzie UK, strefy euro i Chin, które chcą w ten sposób zwiększyć swój udział w globalnym rynku. W Hiszpanii w końcu stworzono nowy rząd, co zmniejsza ryzyko kolejnego kryzysu politycznego w Europie, przynajmniej do 4 grudnia, gdy odbędzie się referendum konstytucyjne we Włoszech.
Silne zwyżki notowań towarów, trwające cztery tygodnie, zatrzymały się z powodu umocnienia dolara. Kurs euro – waluty, która jest przedmiotem najbardziej aktywnego obrotu wobec dolara na świecie – spadł wobec USD do 1,09 EUR – najniższego poziomu od marca. Dolar równie silnie umocnił się także do koszyka azjatyckich walut.
Dlaczego rekordowo niskie ceny paliw w Europie nie przekładają się na podobnej wysokości oszczędności dla polskich kierowców? Marcin Lipka, analityk Cinkciarz.pl tłumaczy to w oparciu o dziewięć wykresów.