Różnorodność wzmacnia odporność
„Różnorodność to są ludzie, ich różne doświadczenia, które wspierają systemy podejmowania decyzji” – podkreślała Małgorzata Romaniuk.
Jak wskazywała – gremia składające się z osób w tym samym wieku, tej samej płci i mających podobny bagaż doświadczeń życiowych mogą podejmować decyzje mniej przystające do rzeczywistej sytuacji niż decyzje podejmowane przez osoby mające różne doświadczenia, różną płeć, różny wiek, różne wykształcenie czy pochodzące z różnych miejsc na świecie.
„Odporność to jest de facto zdolność do długoterminowego działania w warunkach ciągłej zmiany” – zaznaczyła.
Dyrektywa Women on Boards już wdrażana w Polsce
Na pytanie o znaczenie decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o podpisaniu ustawy wdrażającej do naszego porządku prawnego dyrektywę unijną „Women on Boards” i odesłaniem jej w ramach kontroli następczej do Trybunału Konstytucyjnego, co nie wstrzymuje jej obowiązywania – Małgorzata Romaniuk odpowiedziała:
„Z ogromnym zadowoleniem przyjęłam fakt, że ta ustawa została podpisana, bo byliśmy jednym z niewielu krajów, które jeszcze nie miały wdrożonej tej dyrektywy i groziły nam konsekwencje jej niewdrożenia”.
Stwierdziła, że ta dyrektywa budziła emocje. Niektórzy wyrażali obawy, że przewidziane w przepisach parytety dotyczące stanowisk w radach nadzorczych i zarządach największych spółek, w tym banków komercyjnych będą kreować w sztuczny sposób składy tych organów.
„Ja się z tym absolutnie nie zgadzam. Patrzę na tę dyrektywę w sposób bardzo praktyczny, ale też mam nadzieję, że będzie potrzebna w Polsce tylko przez jakiś czas.
Tak naprawdę do tego momentu w którym zarządzający spółkami, ale przede wszystkim inwestorzy zobaczą pierwsze pozytywne efekty działania tych przepisów” – podkreśliła Małgorzata Romaniuk.
Czytaj także: Finanse Jutra 2026: o odporności, przywództwie i technologii w sektorze finansowym
Ewolucja, nie rewolucja
Do końca października 2026 roku spółki objęte przepisami ustawy wdrażającej dyrektywę Women on Boards powinny przedstawić pierwsze raporty dotyczące realizowanej przez nie polityki różnorodności.
Małgorzata Romaniuk nie spodziewa się w tym zakresie rewolucji.
„Ta dyrektywa rozpoczyna pewną ewolucję. Ewolucja jest tym, co pozwala wprowadzać zmiany, adaptować się do tych zmian, przyzwyczajać organizacje, szukać rozwiązań, które są najlepsze” – mówiła.
Wspomniała o debacie prowadzonej w Związku Banków Polskich dotyczącej tej unijnej dyrektywy.
„Mieliśmy wspaniałe grono prelegentów, również przedstawiciela regulatora, który mówił, że najbliższe lata to jest czas na naukę, na dostosowanie się do nowych regulacji” – wskazała.
„Myślę, że okres dostosowań zajmie najbliższe trzy lata. W tym czasie będziemy widzieli zmiany i to, że odpowiedni procent niedoreprezentowanej płci pojawi się w organach spółek, w zarządach i w radach nadzorczych” – powiedziała Małgorzata Romaniuk.
Opisując obecną sytuację przyznała, że wśród spółek notowanych na giełdzie jest niewiele kobiet w radach nadzorczych i zarządach.
W bankach odsetek kobiet w organach kierowniczych jest znacznie wyższy, choć nadal nie wszystkie banki spełniają wymóg udziału procentowego niedoreprezentowanej płci w swoich w zarządach i w radach nadzorczych.
Małgorzata Romaniuk dodała również, że w bankach spółdzielczych, których nie dotyczy unijna dyrektywa kobiety są bardzo dobrze reprezentowane w gronach kierowniczych.

Robert Lidke, redaktor naczelny portalu BANK.pl, współtwórca pierwszego magazynu biznesowego w polskich mediach elektronicznych – Radio Biznes, nadawanego w radiowej Jedynce od jesieni 1989 r. Inicjator utworzenia i szef portalu ekonomicznego Polskiego Radia gospodarka.polskieradio.pl, były redaktor naczelny Naczelnej Redakcji Gospodarczej Polskiego Radia, ostatni redaktor naczelny Gazety Prawnej przed jej połączeniem z Dziennikiem.