Proptechy zmieniają branżę nieruchomości komercyjnych

Proptechy zmieniają branżę nieruchomości komercyjnych
Fot. stock.adobe.com / Elnur
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Superszybkie windy, systemy zabezpieczeń, drzwi z automatycznym rozpoznawaniem twarzy – technologia już zmienia nieruchomości komercyjne. Do „twardych” rozwiązań dołącza teraz proptech, który zrewolucjonizuje całą branżę, w tym sposób pracy z klientem, a to bardzo dobra wiadomość dla tych, którzy w przyszłości, nawet tej najbliższej, będą poszukiwać atrakcyjnych powierzchni biurowych., uwazają eksperci REDD.

Branża nieruchomości jest z wciąż z papieru. Królują wydruki z Excela i półki z dokumentami. Jak w latach ‘90. Dlatego do niedawna klient szukający powierzchni na wynajem musiał czekać średnio kilka dni na odpowiedź.

Fintechy pokazały, że można niemal cały bank przenieść do sieci. Proptechy zrobią to samo u nas, w nieruchomościach komercyjnych

I dlatego również same nieruchomości czekają obecnie ponad rok na ponowny wynajem. REDD Index pokazuje dokładnie 371 dni, w czasie których biura czekają na wynajem.

Czytaj także: Cushman & Wakefield o rosnącej aktywności inwestorów na polskim rynku nieruchomości komercyjncych

Od papieru do AI

‒ Technologia w nieruchomościach wchodzi coraz szybciej w obszar danych. Kończy się era agentów, którzy za wszelką cenę bronili swojego know how ze stratą dla funkcjonowania branży.

To jest ta główna zmiana – dane, które pozwolą szybsze znalezienie miejsca na działalność – tłumaczy Piotr Smagała, Managing, Director & Co-Founder, REDD. 

Rosnącą rolę technologii, jako elementu wspierającego pracę doradców nieruchomości, prognozuje również Tomasz Buda z Savills, odpowiedzialny w firmie za innowacje. Za przykład podaje branżę, która jest pod względem wdrożeń nowych technologii na drugim biegunie rozwoju w Polsce – bankowość.

‒ Fintechy pokazały, że można niemal cały bank przenieść do sieci. Proptechy zrobią to samo u nas, w nieruchomościach komercyjnych.

Widzę, że nasz obszar staje się coraz bardziej konkurencyjny i szuka się nowych metod dotarcia do klientów, tych cyfrowych – mówi Tomasz Buda.

Czytaj także: Komercjalizacja mieszkań oraz zarządzanie inwestycjami, nowa usługa Colliers na rynku PRS

Najpierw AI, potem agent

Podobnie, jak z bankami, ludzie nie znikną całkowicie z branży real estate, ale tak samo, jak nie wypłacamy już pieniędzy przy okienku w placówce, tak i nieruchomości komercyjnych nie będziemy szukać siedząc wyłącznie przy biurku agenta. Ludzie będą potrzebni, ale do czegoś innego.

Maszyna może wiele wyliczyć, ale czynnik ludzki jest wciąż niezwykle ważny i takie doradztwo będzie niezmiennie cenne

‒ Nie zmieni się nigdy jedno ‒ najważniejsza jest informacja. Podstawowe dane o nieruchomościach powinny być ogólnodostępne i docierać do klienta jak najszybciej.

Rolą agenta jest wzbogacenie tych informacje o swoją wiedzę rynkową i doradzanie na etapie wyboru konkretnego miejsca, tak by odpowiadało potrzebom danej organizacji. Maszyna może wiele wyliczyć, ale czynnik ludzki jest wciąż niezwykle ważny i takie doradztwo będzie niezmiennie cenne – twierdzi ekspert Savills.

Do przejścia z konkurencyjności w obszarze wiedzy do rywalizowania na jakość obsługi klienta potrzebna jest jednak coraz większa transparentność danych.

‒ W tym obszarze mamy bardzo wiele do zrobienia. Dysponujemy kilkunastoma miliardami danych o budynkach. Sztuczna inteligencja może je analizować wielokrotnie i szybko, w zależności od potrzeb, ale są kraje w których o takie dane jest dużo łatwiej. Jeśli tutaj pójdziemy dalej, rewolucja w branży przebiegnie prędzej – tłumaczy Piotr Smagała.

Czytaj także: Rekordowe inwestycje na polskim rynku nieruchomości komercyjnych, mimo wojny w Ukrainie

Źródło: Real Estate Digital Data / REDD