Próbujemy ocenić ujemną stopę procentową EBC

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

finanse.wykres.01.400x267.

  • Draghi pod presją, by pobudzać wzrost
  • Obawy o pułapkę deflacji
  • Wszyscy czekają na raport NFP

Na początek kilka spraw administracyjnych: Mario Draghi dokonał zmian i nie rozczarował rynku. Sądziłem, że się nie ugnie – pomyliłem się.

Dobra wiadomość dla mnie jest taka, że nie miało to żadnego znaczenia, gdyż moja taktyka oparta na długich pozycjach ze wskaźnikiem Gamma pozostaje nietknięta i nadal nie ucierpiała na skutek tego żałosnego szumu. Jeśli wczoraj graliście na EUR/USD w ramach jednej sesji, wyrazy współczucia. Jeśli nie udało wam się dopilnować ryzyka związanego z zajmowanymi pozycjami, cóż, kondolencje z powodu śmierci waszego kapitału spekulacyjnego i prawdopodobnie waszej chęci do życia.

A jeśli wciąż zastanawiacie się, co tak naprawdę wydarzyło się na EUR/USD, najwyraźniej nie czytaliście mojego wczorajszego artykułu, w którym wspomniałem o opiewających na ponad 30 mld USD opcjach wygasających z różnymi datami aż do przyszłego piątku, z cenami wykonania mniej więcej w okolicy obecnych poziomów. Bariery i ceny wygaśnięcia są po to, by je chronić i masować. A kiedy opcje opiewają na takie kwoty i nadal nie jesteście w stanie sobie tego powiązać z zachowaniem cen, prawdopodobnie albo nie uważacie, albo powinniście zastanowić się nad zastąpieniem rynku walutowego jakimś innym instrumentem inwestycyjnym. Moja tyrada (prawie) dobiega końca.

Przejdźmy dalej. Wszyscy teraz głowią się na tym, co tak naprawdę zrobił wczoraj EBC i jakie teraz będą następstwa tego ruchu. Oto sedno sprawy: dadzą wam tyle gotówki, ile jesteście w stanie wywieźć do domu na taczce, ale tylko pod warunkiem, że faktycznie zabierzecie je do domu i nie włożycie pod materac, ale puścicie w obrót. Krótko mówiąc oznacza to (jeśli to zadziała) rozdmuchanie cen aktywów i nic poza tym. Tak bardzo potrzebne zasypanie strukturalnych czarnych dziur w gospodarce, bezrobocie, realna inflacja i tym podobne dziedziny nie zyskają wiele na tych rozwiązaniach. W telewizji nie powiedzą o ożywieniu. Ono nie istnieje. I wczorajsze decyzje nie sprawią też, by nagle się ono pojawiło.

Ach, i oczywiście dziś poznaliśmy też wyniki raportu o zatrudnieniu w sektorze pozarolniczym. Jedyne pytanie, z którym czekaliśmy, to jaką liczbę mógł wypluć generator liczb losowych i co (lepszego czy gorszego) na ten temat powiedzą mędrcy. Obstawiałem wynik gorszy od konsensusu na rynku, który obecnie wskazuje na ok. 210/15 tys. W ostatecznym rozrachunku to i tak nie ma znaczenia. Nadal mam krótkie pozycje w USD i zamierzałem wiwatować, gdy wynik raportu poprze ten pogląd… przez jakieś pięć minut, póki kurs nie zawróci, by zamknąć tydzień w tych samych okolicach, na których go rozpoczęliśmy.

Jeśli chodzi o dzisiejsze poziomy, tak naprawdę jedynym poziomem, który powinniście obserwować, jest saldo waszego rachunku. W obecnych warunkach zabieranie się do roboty jest daremne, chyba że bawicie się w napaści i grabieże. W przeciwnym razie kupujcie instrumenty oparte na współczynniku Gamma, nauczcie się zarządzać Theta, a potem możecie usiąść i się odprężyć.

EUR/USD: Kurs tej pary nie ruszy się zbyt daleko od obecnej ceny spot (1,3625), wyjąwszy falę zamykania zleceń stop w okolicach 1,3680, która mogła nastąpić, gdyby wynik NFP okazał się kiepski. Sprzedawcy wracają do gry w okolicach 1,3700. W dolnych rejonach oferty kupna w okolicach 1,3550 powstrzymają spadki.

GBP/USD: Notowania tej pary powinny pójść w górę dzięki zmianom na EUR/GBP, w okolicach 1,6830/35 mówi się teraz o zleceniach stop. Oferty kupna w dolnej części przedziału wahań należą albo do inwestorów realizujących zyski, albo do szykujących się do wejścia na długie pozycje w okolicach 1,6785/90.

AUD/USD: Specjaliści od sprzedaży usiłują mnie przekonać, że kurs kształtuje się na obecnym poziomie dlatego, że świat nagle obudził się węsząc zyski w dolarze australijskim. Bzdura. Spójrzcie na krzywą forward i przestańcie zawracać mi głowę. Dyferencjał widać było już od jakiegoś czasu. Oferty sprzedaży powyżej 0,9370 zatrzymają wzrosty, a poważni gracze z azjatyckich rezerw oferują AUD w okolicach 0,9400.

USD/JPY: Oferty kupna w okolicach 102,00, trochę zleceń stop poniżej okolic 101,8. Oferty sprzedaży w rejonie 102,80.

Kaski włóż! I powodzenia!

Ken Veksler
Saxo Bank