PMI wesprze powolną poprawę wycen długu
PMI wesprze powolną poprawę wycen długu, jednocześnie negatywnie wpływając na PLN
PMI wesprze powolną poprawę wycen długu, jednocześnie negatywnie wpływając na PLN
Strach przed bankructwem Grecji mocno zaszkodził złotemu. Dodatkowym obciążeniem dla polskiej waluty okazał się niespodziewany wynik wyborów prezydenckich. W rezultacie frank w tym tygodniu kosztował już 4 zł. Czy należy się martwić?
EUR/USD
Dolar kontynuuje zdecydowane wzmocnienie względem euro. Z ostatnich siedmiu dni notowań, tylko w trakcie jednego na wykresie EUR/USD nie widzieliśmy spadków. Od wyznaczonego 15 maja 3,5-miesięcznego maksimum wykres obniżył się o 600 pipsów. Jest to tym samym najgłębszy spadek od początku marca. Bykom nie było więc dane podjąć próby ataku na linię średnioterminowego trendu spadkowego.
Ukraina jest drugim po Grecji państwem w Europie, które negocjuje obecnie z wierzycielami restrukturyzacje zadłużenia. Kolejny sąd odrzucił pozew zbiorowy frankowców. Grecja ma sposób na wydłużenie o kilka tygodni terminu spłaty. Rynki czekają na ważne dane z Polski.
Dziś dzień z danymi o PKB. W Polsce poznaliśmy dane za pierwszy kwartał o godz. 10.00. Zaś w USA pojawi się drugi odczyt za pierwszy kwartał o godz. 14.30, z oczekiwaną rewizją z 0,2 do – 0,8 proc. (saar).
O 16.00 w USA pojawi się drugi odczyt indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan (konsensus: 90)
Za nami kolejna sesja walutowa, niewiele wnosząca do ogólnego obrazu rynku. Kurs EURUSD oscylując wokół 1,09 utrzymywał poziomy notowane przez ostatnie dwa dni. Podobnie EURPLN, który po nieudanym ataku oporu na 4,143 zawrócił w okolice ostatnich minimów poniżej 4,12.
Wydawałoby się, że ujemny PKB to nie są warunki do podwyższania stóp procentowych. Jednak przejściowy charakter zmian z I kw., a być może także metodologiczne błędy pomiarów (historycznie PKB w I kw. jest średnio o 1 pkt. proc. niższy niż w pozostałych kwartałach) nie powinien dawać nadziei, że monetarne zacieśnienie odsunie się poza 2015 r. Sprzyjać to będzie dalszemu umocnieniu dolara.
Od miesięcy trwają negocjację pomiędzy Grecją a jej wierzycielami. Mimo iż Ateny wywalczyły bardzo atrakcyjne zasady finansowania ze strefy euro oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, to nowy populistyczny rząd Hellady nie chce wypełniać ich warunków. Jak ta sytuacja może się skończyć i dlaczego tak źle wpływa na złotego? Tłumaczy Marcin Lipka, analityk walutowy Cinkciarz.pl.
Złoty nadal powyżej 4,10. Biorąc pod uwagę, że „powyborczy kurz powoli opada” i mając przed sobą perspektywę piątkowej publikacji szczegółowych danych o dynamice PKB za 1q15 można jeszcze spodziewać się odreagowania na PLN.
Na rynek nie napływa wiele nowych informacji. Utrzymuje się niepewność związana z sytuacją Grecji, co szkodzi europejskiej walucie. Złoty natomiast stabilniejszy. Może dziś dalej odzyskiwać straty, ale ponowny test poziomu 4,15 na EUR/PLN jest bardzo prawdopodobny.
Znamy już pytanie referendalne w Wielkiej Brytanii. Zaskoczenia nie ma, natomiast rozpoczęły się spekulacje, co się stanie jeżeli kraj opuści struktury unijne. Dobre dane nadeszły z Hiszpanii, kraj ten zbiera owoce reform. Grecy w swojej drodze wychodzenia z kryzysu też podobno mają postęp.
Zwycięstwo Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich, zgodnie z oczekiwaniami, wywołało wyprzedaż polskich aktywów. Negatywna reakcja warszawskiej giełdy okazała się szczególnie dotkliwa dla sektora bankowego. To zrozumiałe. Opodatkowanie aktywów banków czy rozwiązanie problemu ?frankowiczów? według obietnicy złożonej w trakcie kampanii wyborczej uderzyłoby w wyniki polskich banków. Na szczę?cie dla inwestorów, pomysł przewalutowania kredytów hipotecznych udzielonych w CHF, po kursie po którym został zaciągnięty jest mało prawdopodobne.
Po dwóch dniach rajdu na polskim złotym przyszło w końcu uspokojenie. Na razie trudno przesądzać czy w krótkim terminie wrócimy do poziomów sprzed wspomnianą wyprzedażą, ale z pewnością część tego ruchu zostanie skorygowana, co nota bene już obserwujemy.
Wiadomością dnia było przekroczenie wieczorem przez franka szwajcarskiego symbolicznej granicy 4 zł. Nawet wyraźna poprawa stopy bezrobocia nie powstrzymała umacniania się obcych walut względem złotego. Dzisiejszy dzień to znów ruch w dół. Ciekawe gdzie zakończy się powyborczy tydzień?
Złoty pod presją podaży. Kurs EURPLN wzrósł do 4,15 zaś CHFPLN po raz pierwszy od połowy lutego br. przełamał opór na 4,00. Wsparcia dla złotego upatrujemy w piątkowych finalnych danych dot. PKB za 1q15 publikowanych już w rozbiciu na składowe.
Napięta sytuacja wokół Grecji oraz perspektywa zaostrzenia komunikatu Fed w czerwcu sprzyjają dolarowi, ale niekorzystnie wpływają na notowania aktywów gospodarek wschodzących. Tracą waluty, obligacje, akcje. Złoty wyraźnie słabszy. Dobre ceny do odnowienia długich pozycji w rodzimej walucie.
Polscy eksporterzy i importerzy powinni wziąć pod uwagę sygnały osłabienia gospodarczego płynące z Chin, jednak wg ekspertów Banku Zachodniego WBK nasz handel zagraniczny – przynajmniej na razie – nie ma powodu do zmartwień.
Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny jest prawie pusty w związku z czym odczyty makroekonomiczne nie będą miały większego wpływu na dzisiejszą zmienność. O godzinie 8:30 poznaliśmy już wskaźnik nastrój konsumentów w Niemczech, który był delikatnie lepszy od konsensusu rynkowego (10,2 pkt vs 10 pkt). Najważniejszym wydarzeniem w dniu dzisiejszym jest decyzja Banku Kanady w sprawie stóp procentowych, która ma zostać ogłoszona o godzinie 16:00. Konsensus ekonomistów przewiduje utrzymanie stopy procentowej na poziomie 0,75% natomiast według rynku OIS prawdopodobieństwo na pozostawienie stopy procentowej na niezmienionym poziomie wynosi 92,9%.
Wydawało się, że sytuacja na parach z polskim złotym jest już w większości przypadków opanowana. Jednak dzisiaj doszło do kolejnej wyprzedaży. W relacji do dolara amerykańskiego może być to spowodowane sytuacją na głównej parze walutowej, a w stosunku do euro czy franka skala osłabienia naszej rodzimej waluty może zaskakiwać.
Wiadomość o zwycięstwie Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich, w istotny sposób wpłynęła na sytuację panującą na rynku walutowym, przyczyniając się do lekkiego osłabienia polskiej waluty. W efekcie, od poniedziałku kurs EUR/PLN wzrósł o 0.7%, sięgając poziomu 4.1287.