BIG InfoMonitor: za wypadek pod wpływem alkoholu grozi nie tylko utrata auta

BIG InfoMonitor: za wypadek pod wpływem alkoholu grozi nie tylko utrata auta
Źródło: BIG InfoMonitor
Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter
Od czwartku (14.03.2024), za jazdę z promilami, można stracić samochód. Warto wiedzieć, że można też za to trafić do rejestru dłużników BIG i to z ogromnymi kwotami. Zaległości Polaków wobec ubezpieczycieli w BIG InfoMonitor przekraczają obecnie 160 mln zł. W pierwszej dziesiątce najbardziej zadłużonych osób, każda ma do oddania ponad 100 tys. zł, a trójka rekordzistów nawet ok. 400 tys. zł, poinformowała Firma.

Zgodnie z nowymi regulacjami o konfiskacie pojazdu, o jego przepadku decydować będzie sąd, gdy zawartość alkoholu we krwi kierowcy przekroczy 1,5 promila.

W razie spowodowania wypadku granica będzie niższa i wystarczy mieć powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi, by stracić auto.

Jeśli kierowca nie będzie właścicielem pojazdu, w grę wchodzi zapłata równowartości prowadzonego samochodu i nie ma tu znaczenia czy jest on wart kilka, czy kilkaset tysięcy złotych.

Ale nie tylko organy ścigania i państwo wywierają presję na chętnych do jazdy na podwójnym gazie. Źle widzą to również towarzystwa ubezpieczeniowe, co także rodzi znaczące konsekwencje dla nietrzeźwych, nieodpowiedzialnych kierowców. 

– Według obowiązujących już od dawna przepisów, ubezpieczyciel może się zgłosić z regresem, czyli żądać zwrotu wypłaconych odszkodowań właśnie w sytuacji, gdy ktoś spowodował szkodę prowadząc auto pod wpływem alkoholu lub narkotyków.

Może to zrobić również, jeśli kierowca nie ma uprawnień, używa samochodu do popełnienia przestępstwa, a także gdy ucieka z miejsca wypadku. W takich okolicznościach, towarzystwo wypłaci pieniądze poszkodowanym, ale będzie domagać się zwrotu od sprawcy – tłumaczy Agnieszka Durska, rzeczniczka Polskiej Izby Ubezpieczeń. – Materialne skutki takich zdarzeń mogą być bardzo poważne i sięgać nawet setek tysięcy złotychdodaje.

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor

– Jeśli kierowca, od którego towarzystwo ubezpieczeniowe zażąda rekompensaty za wypłacone koszty, wynikające z wypadku spowodowanego pod wpływem alkoholu, nie zapłaci, to ubezpieczyciel ma prawo zgłosić go jako dłużnika do prowadzonego przez BIG rejestru.

Obecnie w naszej bazie jest ponad 134 tys. osób winnych pieniądze towarzystwom ubezpieczeniowym. Suma długów przekracza 160 mln zł – informuje Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Czytaj także: Od 14 marca ‘24 można stracić samochód za jazdę po alkoholu, a za auto w leasingu zapłacić karę równą jego cenie rynkowej

BIG InfoMonitor: kierujący pojazdami w rejestrze długów nie tylko za szkody

Co zrozumiałe, zdecydowanie powszechniejszym problemem niż szkody prowadzących pod wpływem alkoholu, są zapominalstwo i zaniedbania kierowców. Zwykle chodzi o przeoczenie lub po prostu brak pieniędzy na kolejną ratę za polisę OC, a także niedopilnowanie zawarcia umowy po kupnie samochodu lub obowiązku informacyjnego.

– Kupujący może skorzystać z OC zbywcy pojazdu, ale musi pamiętać, że polisa nie przedłuży się automatycznie.

Lepiej więc zaraz po zakupie auta zawrzeć nową polisę, unikniemy wtedy ryzyka przerwy w ubezpieczeniu OC.

Z kolei zbywca pojazdu musi poinformować zakład ubezpieczeń o zmianie właściciela. Niedopełnienie tego obowiązku również rodzi konsekwencje finansowe, gdyż odpowiada solidarnie z nabywcą za opłacenie składki należnej ubezpieczycielowi za ochronę od dnia sprzedaży pojazdu do dnia powiadomienia zakładu o jego zbyciu. Reguluje to dokładnie ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych– mówi Agnieszka Durska.

Czytaj także: Polska Izba Ubezpieczeń wraz z Policją o Dniu Ubezpieczenia Samochodu

134 tys. dłużników firm ubezpieczeniowych

Długi wobec firm ubezpieczeniowych ma obecnie w BIG InfoMonitor ponad 134 tys. osób. Przeważnie są to mężczyźni (77 proc.), na trzech dłużników przypada tylko jedna dłużniczka.

Przeciętna zaległość to 1193 zł. Rekordzista, 21 latek z Dolnego Śląska ma jednak aż 440 tys.  zł długu. Tuż za nim jest kolejnych dwóch mężczyzn, 41 latek z Mazowsza z zaległością 404 tys. zł i 45 latek z Lubelszczyzny z sumą 360 tys. zł.

Bez względu na kwotę, informacja o długu może przeszkodzić m.in. w zaciągnięciu kredytu, pożyczki, uzyskaniu abonamentu na usługi telekomunikacyjne albo uruchomieniu franczyzowego biznesu. Wiele podmiotów na rynku sprawdza bowiem potencjalnego klienta w BIG, zanim podpisze z nim umowę.

Czytaj także: Samochody autonomiczne będą mogły się „nauczyć” polskich dróg

Źródło: BIG InfoMonitor / Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor