Bankowe IKE może się opłacić

Udostępnij Ikona facebook Ikona LinkedIn Ikona twitter

sadrak.michal.03.150x225Oferowane przez banki Indywidualne Konta Emerytalne w formie rachunków oszczędnościowych dają zarobić od 3 do 4,5 proc. To tyle co na tradycyjnych kontach lokacyjnych, ale ze sporą korzyścią podatkową.

Indywidualne Konto Emerytalne (IKE), które po spełnieniu określonych warunków zwalnia z 19-proc. podatku od zysków kapitałowych, nie musi kojarzyć się tylko z funduszami inwestycyjnymi, skomplikowanymi produktami inwestycyjno-ubezpieczeniowymi czy zakupem akcji notowanych na giełdzie. W ramach dobrowolnego oszczędzania na IKE można także odkładać wolne środki na rachunkach oszczędnościowych w bankach. I choć ich oprocentowanie nie odbiega od rynkowych standardów, to mogą okazać się lepszą inwestycją ze względu na brak podatku, pod warunkiem wypłaty zgromadzonych oszczędności po osiągnięciu 60 roku życia (55 roku przy nabyciu uprawnień emerytalnych).

Banki prowadziły 47 tys. rachunków IKE na koniec ubiegłego roku. Klienci zgromadzili na nich 477,9 mln zł oszczędności. W 2012 r. Polacy wpłacili na dobrowolne rachunki emerytalne 137,7 mln zł, a średnia wpłata wynosiła 4,6 tys. zł. Było to więc znacznie mniej o przysługującego na ubiegły rok limitu – ustalanego jako trzykrotność prognozowanego średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej – w wysokości 10 578 zł (na 2013 r. ustalono 11 139 zł). W przypadku bankowych IKE wciąż ciężko mówić o dużej popularności, ich liczba stanowi bowiem niespełna 5,8 proc. wszystkich rachunków emerytalnych prowadzonych przez instytucje finansowe.

Na koniec 2012 r. Indywidualne Konta Emerytalne oferowało 8 banków komercyjnych, dwa zrzeszenia banków spółdzielczych (BPS i SGB) oraz jeden niezrzeszony bank spółdzielczy (Krakowski BS). IKE dostępne w bankach mają formę rachunków oszczędnościowych, a ich oprocentowanie (pomijając okresy promocyjne) jest zmienne. Różna jest natomiast częstotliwość kapitalizacji, może ona być w zależności od oferty zarówno dzienna, miesięczna, kwartalna jak i roczna.

Najwyższe odsetki oferuje Bank Millennium, który płaci 4,5 proc. w skali roku. Niewiele mniej płaci Getin Bank – 4,455 proc. według stałej stopy przez pięć lat, a później oprocentowanie ustalane będzie na podstawie wskaźnika rynku międzybankowego WIBOR 3M. Klientom korzystającym z rachunku osobistego lub programu inwestycyjnego bank podnosi odsetki w początkowym pięcioletnim okresie obowiązywania umowy. Podobnie robi Idea Bank, który przez rok płaci 4,37 proc. według stałej stopy (później oprocentowane liczone na podstawie stopy WIBOR 3M). Właściciele rachunku osobistego lub programu regularnego oszczędzania mogą liczyć na wyższe zyski. Zachętę w postaci wysokiego oprocentowania rachunku IKE wykorzystuje także BNP Paribas. Klientom, którzy wykupią długoterminowy plan oszczędnościowy bank zamiast 3,35 proc. (zmienne) zapłaci w pierwszym roku odsetki na poziomie 10 proc. (stałe).

Oferty pozostałych banków wprawdzie nie wyróżniają się oprocentowaniem, ale nie odbiegając znacząco od warunków rynkowych (średnie oprocentowania depozytów  na poziomie 3,33-3,46 proc.) oferują możliwość oszczędzania bez podatku. Tym samym rachunek oszczędnościowy w ramach IKE z najniższymi aktualnie odsetkami na poziomie 3 proc. jest porównywalny ze zwykłym depozytem na 3,7 proc.

130418.oferta.ike.01.598x220

Rozważając oszczędzanie na bankowym IKE należy pamiętać, że ominięcie podatku możliwe jest dopiero po osiągnięciu odpowiedniego wieku (60 lub 55 lat) i dokonaniu pięciu wpłat w pięciu dowolnych latach kalendarzowych (lub wpłaceniu ponad połowy zgromadzonej sumy nie później niż na pięć lat przed złożeniem wniosku o wypłatę). Nie jest więc to na pewno sposób na doraźne zwiększenie efektywnego oprocentowania oszczędności. Dlatego też wypłata przed nabyciem praw do ulgi podatkowej wiązać się będzie z koniecznością potrącenia podatku. Co więcej, przy wypłacie środków w okresie do 12 miesięcy od zawarcia umowy, część banków pobiera wysoką prowizję. I tak na przykład w Banku BGŻ jest to 150 zł, a w Getin Banku i mBanku o 50 zł więcej.

Wnioski z kolejnej rundy dyskusji na temat reformy emerytalnej nie pozostawiają złudzeń, wysokość przyszłej emerytury – choć to banał – prawdopodobnie będzie zależeć głównie od samodzielnie zgromadzonych oszczędności.

Michał Sadrak
Open Finance