Szara strefa pomoże finansować dług publiczny Węgier?
Rządowy pomysł, aby zaangażować pieniądze ukryte w szarej strefie do finansowania deficytu, może zmniejszyć zadłużenie publiczne Węgier i wspierać kurs forinta.
Rządowy pomysł, aby zaangażować pieniądze ukryte w szarej strefie do finansowania deficytu, może zmniejszyć zadłużenie publiczne Węgier i wspierać kurs forinta.
W średnim terminie cena ropy będzie zależeć od sytuacji politycznej w Egipcie i na Bliskim Wschodzie oraz od polityki monetarnej USA. Dziś cena „czarnego złota” spada o 0,7%, a na jej dalsze zmiany będzie wpływać raport Amerykańskiego Instytutu Paliw dotyczący zapasów.
Pogorszenie nastrojów na rynkach globalnych oraz kontynuacja wyprzedaży na polskim rynku długu, przekłada się dziś rano na osłabienie złotego do głównych walut. Publikowane po południu dane o produkcji przemysłowej w Polsce mogą jednak ten proces zatrzymać.
Popularny giełdowy wskaźnik, cena do zysku na akcję, dla spółek z warszawskiego parkietu w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy podwoił wartość i zbliżył się do swej wieloletniej średniej. Nie należy jednak traktować tego jako sygnału zniechęcającego do kupna akcji, lecz jako znak, że inwestorzy liczą na znaczną poprawę wyników firm.
W poniedziałek euro umocniło się do dolara, ponownie kierując się w stronę strefy podażowej 1,3395-1,3416 dolara. Szanse na jej przełamanie wciąż jednak nie są duże, a najbliższe tygodnie raczej przyniosą spadki niż wzrosty EUR/USD.
Polski PKB wzrósł w drugim kwartale o 0,8 proc. – pokazują wstępne dane. Nawet jeżeli to ożywienie będzie należało do powolnych, to w przeciągu roku dynamika PKB powinna przekroczyć 3 proc.
Recesja w Europie zakończyła się wraz z drugim kwartałem tego roku. Wzrost PKB w drugim kwartale był pierwszym pozytywnym odczytem od półtora roku i pomógł wyciągnąć Europę z najdłuższej notowanej w historii recesji. W zeszłym tygodniu solidne dane gospodarcze wzmocniły wspólną walutę.
Kończące się w lipcu roczne lokaty przyniosły średnio 2,96 proc. realnego zysku. Wprawdzie to o 0,89 pkt proc. mniej niż przed miesiącem, ale za rok niejeden amator bankowych depozytów wspomni go z łezką w oku.
Po tym, jak w czerwcu wydawało się, że klienci pogodzili się z niskimi odsetkami, w lipcu znów ubyło oszczędności na bankowych depozytach. Gospodarstwa domowe wzięły jednak nieco więcej kredytów niż miesiąc wcześniej. W firmach lipiec przyniósł wyłącznie spadki, zmalały depozyty jak i kredyty – wynika z danych o podaży pieniądza NBP.
Od spadków indeksów rozpoczęła się piątkowa sesja na warszawskiej giełdzie. Godzinę po otwarciu WIG20 tracił 0,4%. Spadki są reakcją na wczorajszą przecenę na Wall Street, gdy indeksy DJIA i S&P500 zamknęły się na najniższych poziomach od ponad miesiąca.
Deutsche Bank PBC, Getin, Nordea i Pocztowy to tylko niektóre banki, które w zamian za współpracę na swoich warunkach są w stanie obniżyć marżę kredytu hipotecznego nawet o 1 p.p. lub więcej.
W pierwszym półroczu 2013 r. udział indywidualnych graczy w obrotach akcjami na warszawskiej giełdzie wyniósł zaledwie 14 proc., osiągając historyczne minimum. Niechęć do akcji nie oznacza jednak, że unikają oni giełdy. W handlu kontraktami terminowymi wciąż dominują.
Już od niemal dwóch lat działa tzw. ustawa antyspreadowa – pozwala ona osobom spłacającym kredyt hipoteczny w obcej walucie obniżyć comiesięczne obciążenia. Wg szacunków Open Finance, by z niej skorzystać, każdego miesiąca Polacy wymieniają na euro i franki ponad 150 mln zł.
Polska gospodarka wyszła z dołka. W II kwartale dynamika PKB przyspieszyła do 0,8% z 0,5% w pierwszych trzech miesiącach roku. Kolejne kwartały przyniosą dalszą poprawę koniunktury, co powinno przełożyć się na wzrosty cen akcji i umocnienie złotego.
Zgodnie z oczekiwaniami dane makroekonomiczne okazały się ładne. Tak ZEW jak i produkcja przemysłowa z Europy nie zawiodły (głównie dlatego, ze wypychają oczekiwania dotyczące wzrostu w strefie euro ponad kreskę).
Po słabym dla warszawskiej giełdy pierwszym półroczu, doczekaliśmy się tradycyjnego letniego rajdu. Ten sezonowy efekt ma solidne uzasadnienie statystyczne. W przypadku WIG20 w ciągu ostatnich kilkunastu lat przynosił średnio 14-proc. zwyżkę. Obecny rajd plasuje się na razie poniżej tej średniej i istnieje ryzyko, że nie zdoła jej osiągnąć.
Eurodolar spada trzeci kolejny dzień, po tym jak przed weekendem kurs zawrócił z poziomu czerwcowego szczytu. Spadki to przede wszystkim reakcja na lipcowe dane o sprzedaży detalicznej w USA.
W czasie poniedziałkowej sesji obserwowaliśmy na rynku małą zmienność odpowiadającą ubogiemu kalendarzowi wydarzeń makroekonomicznych.
Sierpniowy wzrost indeksu ZEW do najwyższego poziomu od marca br. sugeruje, że niemiecka gospodarka nabiera rozpędu. To dobra wiadomość nie tylko dla strefy euro, ale też dla Polski. Długo wyczekiwane ożywienie gospodarcze powoli się materializuje.
Po wzrostach na rynkach azjatyckich, indeksy głównych giełd europejskich utrzymują się „na plusie”. Mogą im pomagać dzisiejsze odczyty danych makro.