Posiedzenie RPP w centrum uwagi
Listopadowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej pozostaje w centrum uwagi rodzimych inwestorów. W środę będzie to główne wydarzenie dnia, które w dużej mierze zdecyduje o losach złotego.
Listopadowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej pozostaje w centrum uwagi rodzimych inwestorów. W środę będzie to główne wydarzenie dnia, które w dużej mierze zdecyduje o losach złotego.
Czekanie na jutrzejsze wyniki listopadowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej może wygasić emocje na rodzimym rynku walutowym.
Renta dożywotnia opiera się na tym, iż „właściciel nieruchomości rezygnuje ze swojego prawa własności w zamian za dożywotnią rentę”.
Dziś spokojny dzień pod względem publikacji makro. O godz. 11.00 pojawią się prognozy makroekonomiczne Komisji Europejskiej.
Początek tygodnia przyniósł lekki wzrost rentowności na dłuższym końcu krzywej. Jego powodem były jednak nie czynniki lokalne, a globalne.
Mamy kolejny rząd. Ale wciąż tej samej formacji. Tym razem pod kierownictwem byłej marszałek Ewy Kopacz. Skład nowo-starej Rady Ministrów to synteza interesów i walk koterii w łonie PO.
Jeszcze kilka lat temu nikt nie znał pojęcia kredytu konsolidacyjnego i nikt nie wiedział o możliwości konsolidowania długu. Dzisiaj ten instrument to najczęściej stosowana forma restrukturyzacji zadłużenia, szczególnie w ramach udzielanych kredytów konsumenckich.
Pozytywne wieści jakie napłynęły dziś z polskiego przemysłu wspierają notowania złotego, nie pozwalając na jego osłabienie do wszystkich walut. W tym tygodniu paradoksalnie może go wesprzeć jeszcze decyzja Rady Polityki Pieniężnej.
Na rynku złotego nieco większa wahliwość. W piątek rano złoty umacniał się i kurs eur/pln w pewnym momencie obniżył się w pobliże 4,20 zł. Później jednak złoty znacząco się osłabił i eur/pln znów tkwi w paśmie 4,21-4,24. Co ciekawe, osłabienie złotego miało miejsce mimo dość wyraźnego umocnienia obligacji, wywołanego nieoczekiwanym zwiększeniem programu skupu aktywów przez Bank Japonii.
Główne zainteresowanie inwestorów w zeszłym tygodniu skupiało się wokół historycznego wręcz spotkania FOMC. Amerykański bank centralny ogłosił zakończenie programu luzowania polityki monetarnej, co było zgodne z oczekiwaniami rynków. Lepsze od oczekiwań dane ze Stanów w połączeniu ze słabszymi publikacjami w strefie euro pomogły wynieść dolara z powrotem do rocznych maksimów. Riksbank (szwedzki bank centralny) ogłosił obniżenie stóp do poziomu zero, argumentując decyzję wzmożonymi obawami dotyczącymi inflacji.
Po ustaleniach unijnego szczytu klimatycznego ceny akcji polskich koncernów energetycznych wyraźnie rosły. Akcje Polskiej Grupy Energetycznej drożały o 4%, a Tauronu i Enei o 3%. Jednak prawdziwą gwiazdą w polskiej energetyce były ZE PAK, których kurs rósł o ponad 7% i odnotował najwyższą wartość w historii.
Niespodziewana decyzja BoJ o zwiększeniu skali zakupów papierów dłużnych z 60-70 do 80 bln jenów oraz zaskakująco słabe dane o sprzedaży detalicznej w Niemczech zachęcały od rana do zakupu europejskich obligacji. Decyzja BoJ i będące tego pochodną umocnienie euro do jena wpłynęły na podwyższenie wyceny prawdopodobieństwa przeprowadzenia przez EBC regularnego QE. Paliwa do zakupów europejskiego długu dodała wypowiedz Nowotnego z EBC, który powiedział, że nie można wykluczyć luzowania ilościowego w Eurostrefie.
Decyzja o outsourcingu działań z zakresu zarządzania wierzytelnościami powinna być poprzedzona analizą potrzeb biznesowych przedsiębiorcy. Jeśli oczekuje on wsparcia zarówno w obszarze działań prewencyjnych, windykacyjnych, jak i prawnych, powinien rozważyć współpracę z grupą skupiającą podmioty świadczące te usługi w ramach jednej struktury. Rozwiązanie to pozwoli przedsiębiorcy zaoszczędzić czas i pieniądze, ale przede wszystkim zapewni kompleksową obsługę procesu zarządzania wierzytelnościami.
Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe o pół punktu. Swoją decyzję tłumaczyła koniecznością reakcji na deflację w Polsce. Zjawisko to, niewątpliwie korzystne w krótszym okresie, może przysporzyć wielu kłopotów gospodarce, gdyby trwało zbyt długo. Czy zatem średni spadek cen produktów powinien wpłynąć na naszą strategię inwestycyjną, układaną w dłuższym horyzoncie czasowym? Powinniśmy przeczekać trudny okres czy gruntownie zmienić strukturę naszego portfela inwestycyjnego? Odpowiedzi na te pytania zależą od wielu czynników.
Ajman Az-Zawahiri? A może Abu Bakr al-Baghdadi, znany światu jako kalif Ibrahim? Nic z tych rzeczy – najbardziej poszukiwaną osobą przez USA wydaje się być… Roman Polański. Choć od incydentu w willi Jacka Nicholsona minęło już 36 lat, amerykański wymiar sprawiedliwości nie daje za wygraną. Niedawna próba aresztowania reżysera w Polsce podczas otwarcia Muzeum Historii Żydów Polskich po raz kolejny udowadnia, że Amerykanie gotowi są ścigać Polańskiego nawet w kiblu – jakby to zapewne określił rosyjski przywódca.
W drugiej połowie dnia złoty zaczął tracić na wartości do głównych walut. Osłabienie to nastąpiło pomimo utrzymujących się pozytywnych nastrojów na rynkach globalnych. U jego źródeł legło przyspieszenie spadków EUR/USD.
Dziś o 11.00 dane o inflacji w strefie euro. Konsensus wynosi 0,4 proc. rok do roku. O 13.30 dane o dochodach i wydatkach konsumentów w USA we wrześniu. Konsensus wynosi odpowiednio 0,3 i 0,1 proc. miesiąc do miesiąca. O 15.00 ostateczny odczyt indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan. Konsensus to 86,4.
Czwartek, 30 października przyniósł stabilizację kursów EURUSD i EURPLN. Kurs eurodolara pozostawał w okolicach 1,26 a eurozłotego pomiędzy 4,205 a 4,228. Zarówno nieco gorszy odczyt inflacji z Niemiec jak i wzrost ilości podań o zasiłki dla bezrobotnych w USA nie miały większego wpływu na rynek walutowy.
Nieco bardziej jastrzębi niż oczekiwał rynek komunikat Fed tylko przejściowo wpłynął na przecenę niemieckiego i amerykańskiego długu. Już od rana rentowności na bazowych rynkach spadały dyskontując rosnące obawy o negatywny wpływ deflacji oraz spowolnienia w Europie na perspektywy zmian stóp procentowych.
Nawet co piąty zainteresowany kredytem mieszkaniowym, czyli grubo ponad 30 tys. osób będzie miało problem z pożyczeniem pieniędzy na mieszkanie – wynika z ankiety przeprowadzonej wśród doradców Open Finance. Wszystko z powodu wymogu posiadania 10 proc. wartości kredytowanej nieruchomości od 2015 r.