Kim pan jest, panie Thiel?
Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najważniejszy w świecie? Pytanie od rzeczy, ale mimo to sporawy chór zwierciadełek odpowiada natychmiast, że to zapewne Peter Thiel, pisze Jan Cipiur.
Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najważniejszy w świecie? Pytanie od rzeczy, ale mimo to sporawy chór zwierciadełek odpowiada natychmiast, że to zapewne Peter Thiel, pisze Jan Cipiur.
Amerykański bank J.P. Morgan Chase (JPMorgan) jest na najkrótszej liście pretendentów do umoszczenia się w nieistniejącej jeszcze galerii sławy. Przez dość długi zapewne czas byłby jedynym jej członkiem. Musiałby jednak najpierw osiągnąć kapitalizację w wysokości 1 biliona (1 000 mld) dolarów, pisze Jan Cipiur.
-Tysiące mil od kataklizmu nikt nawet nie zauważył, że coś się stało, ale fala tsunami pod postacią inflacji i bezrobocia w końcu w nas uderzy – to jedna z wypowiedzi amerykańskich przedsiębiorców, które przytacza Jan Cipiur w swoim artykule na temat skutków wojny handlowej dla gospodarki USA.
Kenneth Rogoff, zapamiętany wraz z Carmen Reinhart z frazy „Tym razem jest inaczej” (This time is different), odnosi ją teraz nie do kryzysów finansowych z przeszłości, lecz do zmierzchającej – jak twierdzi – roli dolara jako waluty światowej.
Elon Musk, do niedawna prawie wyłącznie piekielnie sprawny przedsiębiorca, przez rok z okładem także kondotier Donalda Trumpa. Czy zaciągnął się wyłącznie z pobudek ideowych, czy z wyrachowania, licząc na korzyści biznesowe, tego nie da się dziś ustalić, pisze Jan Cipiur.
Sztuka obchodzenia podatków jest równie stara jak one same – brzmi trywialna mądrość. Że podatnicy oszukiwali i oszukują, wiadomo więc od zawsze. Im przeszłość dawniejsza, tym trudniej natomiast o wiedzę jak, dlaczego i z jakim skutkiem? – pisze Jan Cipiur.
Świat żegna się z czekami, ale w USA trzymają się ciągle dość mocno. Bank Rezerwy Federalnej szacuje, że wartość transakcji rozliczanych papierowymi blankietami jest z grubsza stała i w okresie 2015-2021 wynosiła w USA prawie 27,5 bln (27 500 mld dolarów) rocznie. Świeższych danych Fed nie zdołał przerobić.
Obojętnie, gdzie w świecie, im większa wolność mediów, tym lepiej dzieje się w finansach i gospodarce kraju. Zależność ta nie rzuca się w oczy, ale po chwili staje się oczywista. U nas nie działa jednak z pełną siłą, pisze Jan Cipiur.
Prezydent USA gra bez reguł, a na jego planszy ruch taki, jakby grało na niej tuzin warcabistów. Rozgardiasz stał się taki, że z każdym ruchem jest niebezpieczniej. Przez rynki przetaczają się więc tornada. Akcje pikują. Dołują obligacje rządu USA. Trwa wyprzedaż aktywów z symbolem R jak risky, pisze Jan Cipiur.
Oszustw finansowych z wykorzystaniem Internetu i telefonii komórkowej znanych też jako scamming przybywa wszędzie błyskawicznie. Łzy się leją, ale trafiają się niekiedy przekręty pocieszne. Jak takie, gdy pewna jeszcze niezbyt posunięta w latach pani uwielbiająca tureckie seriale wydała 150 tys. zł na koszty podróży „księcia ze Stambułu” pragnącego odwiedzić ją w Polsce.
U nas jeszcze nie, i oby jak najdłużej, jednak w szerokim świecie okradanie ludzi z pieniędzy trzymanych na rachunkach bankowych (scam, scamming) stało się przemysłem wartym nie mniej niż dziesiątki miliardów dolarów rocznie, pisze Jan Cipiur.
W mgnieniu oka Elon Musk przeistoczył się z gargantuicznego przedsiębiorcy-wizjonera w pokracznego adepta polityki najwyższych szczebli. Nie wiadomo, czy także w drugiej roli przejdzie do historii. Widać natomiast, że wraz z jego nowym zajęciem bardzo traci emblematyczny biznes Muska.
W Polsce, gdzie dudni, niechby było ciszej, gdzie sennie – zgiełku trzeba. W polityce bowiem rejwach nie do uciszenia, w gospodarce i biznesie szepczą w strachu – ciemno wszędzie, głucho wszędzie… Bez dwóch zdań, jak w „Dziadach”. Trochę w tym przesady, ale nie dojrzy się przecie sedna bez grandilokwencji szczypty.
Ile to już lat minęło od czasu, gdy zadomowił się w finansach przedrostek „krypto”, kojarzący się do niedawna niemal wyłącznie z cmentarzami? Kilka-kilkanaście lat zaledwie – w historii gospodarczej świata tylko mgnienie. Czy kryptowaluty przetrwają tak długo jak inne, genialne, ale jednocześnie w miarę nieskomplikowane narzędzia finansowe? Radzę wątpić. Produkt nie przetrwa, chyba że na peryferiach. Przetrwa wyłącznie metoda szyfrowania.
Deutsche Bundesbank poniósł w minionym 2024 roku dużą stratę finansową. Wobec zmiany realiów makroekonomicznych w świecie było to nieuniknione.
W styczniu ’25 inflacja mierzona w relacji do poprzedniego miesiąca (month on month – MoM) spadła w Argentynie do 2,2 proc.
Na Zachodzie poszłaby na taką wieść trwoga i dzwony biłyby na larum, ale w Buenos Aires ciche święto. To najniższa od prawie pięciu lat wartość wskaźnika miesięcznych wzrostów cen w tym kraju.
Amerykański magazyn wielkich szefów „CEOWorld Magazine” ustalił po zliczeniu punktów, że w przedsiębiorczości zajmujemy w świecie szóste miejsce. Polaków wyprzedzają wyłącznie zdecydowani faworyci tj. Amerykanie na pierwszym miejscu, a potem Niemcy, Brytyjczycy, Izraelczycy i obywatele Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
O DeepSeek oraz o książce pt. „Nexus: krótka historia informacji” profesora Yuvala Noaha Harari, pisze Jan Cipiur.
17 stycznia ’25 Donald Trump wkroczył z zaskoczenia na rynek kryptowalut. Wypuścił tzw. monetę memiczną (meme coin) z własnym wizerunkiem na awersie. Nosi nazwę $TRUMP i poza podobizną prezydenta USA jest na niej słynne wezwanie – Fight, fight, fight.
U.K. Premium Bonds (obligacje premiowe Zjednoczonego Królestwa) dają co miesiąc możliwość wygania nagrody pieniężnej w wysokości od 25 funtów do 1 mln funtów. To zdaniem Jana Cipiura dobry pomysł na to aby zastosować podobne rozwiązanie w Polsce dla osób oszczędzających dodatkowo na emeryturę.