Euro najniżej od maja
W czasie piątkowej sesji na Starym Kontynencie nie działo się zbyt wiele. W Niemczech opublikowano informacje o wysokości zamówień w przemyśle, która w maju wyniosła -2.0% r/r.
W czasie piątkowej sesji na Starym Kontynencie nie działo się zbyt wiele. W Niemczech opublikowano informacje o wysokości zamówień w przemyśle, która w maju wyniosła -2.0% r/r.
Za kilkanaście tygodni miną dwa lata od ustanowienia przez ceny złota rekordu wszech czasów. Od tamtej pory notowania znajdują się w trendzie spadkowym, którego efektem jest zniżka sięgająca 38 proc. Choć nie brakuje pesymistycznych prognoz, nie musi to oznaczać końca złotej hossy.
Rada Polityki Pieniężnej znów obcięła stopy procentowe, jest więc szansa, że raty kredytów hipotecznych w złotych dalej będą się obniżać.
W oczekiwaniu na publikację miesięcznych danych z amerykańskiego rynku, ale też po wczorajszych komentarzach prezesa ECB i dzisiejszych bardzo słabych danych z Niemiec, euro w piątek kontynuuje przecenę do dolara.
Czwartkowa sesja przebiegała pod dyktando dwóch szefów banków centralnych. Rozpoczął Mark Carney, który po 16 latach zastąpił Mervyna Kinga na stanowisku prezesa BoE. Zmiana ta nie wpłynęła jednak na modyfikację polityki monetarnej. Bank utrzymał wysokość stóp procentowych, pozostawiając główną z nich na poziomie 0.5%. Także wysokość środków przeznaczanych na program skupu aktywów, w ramach ilościowego łagodzenia polityki pieniężnej, nie uległa zmianie i nadal wynosi 375 mld GBP.
Jak ogólnie wiadomo Big Data nie tylko po prostu istnieje, ale również stwarza ogromny potencjał zmian – nawet dla stabilnych i dobrze rozwiniętych branż. Jak prognozuje Cisco, do roku 2015 w obiegu będzie ponad 15 miliardów połączonych ze sobą urządzeń. Zanim w mediach i branży technologicznej wytworzył się szum wokół zbiorów Big Data, rozwijały się one dynamicznie i jednocześnie niezauważalnie.
W czasie środowej sesji zostały opublikowane nie najlepsze wyniki dotyczące niemieckiego PMI dla usług w czerwcu. Wprawdzie 50.4 pkt to wartość wyższa niż miesiąc wcześniej, lecz nadal niższa od prognozowanej. Inaczej było w Wielkiej Brytanii, gdzie wskaźnik PMI dla usług w ostatnim miesiącu okazał się zdecydowanie wyższy niż zakładano (56.9 pkt).
W czwartek złoty może kontynuować umocnienie w reakcji na wczorajszą zapowiedź RPP zakończenia cyklu obniżek stóp procentowych. Proces ten będzie wspierać wyciszenie emocji wokół Portugalii i lekka poprawa nastrojów na rynkach globalnych. Jedynym, ale za to bardzo poważnym, czynnikiem ryzyka jest posiedzenie ECB.
Złoty nie zareagował na obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej o 25 pb do rekordowo niskiego poziomu 2,5%, ale umocnił się o prawie 3 gr w reakcji na jednoznaczną zapowiedź zakończenia cyklu luzowania polityki pieniężnej.
Kryzys rządowy w Portugalii i nasilające się wystąpienia antyprezydenckie w Egipcie psują nastroje na rynkach finansowych, przekładając się na spadki cen akcji w Warszawie i na wyprzedaż złotego. To jednak nie koniec emocji w dniu dzisiejszym. Publikowane w godzinach popołudniowych dane z USA mogą pogłębić pesymizm inwestorów lub odwrócić nastroje o 180 stopni. W obecnej sytuacji na drugim planie znalazła się RPP.
Pierwsze sześć miesięcy 2013 r. na rynkach finansowych to zdecydowana dominacja akcji oraz straty z inwestycji w surowce i obligacje. Wszystko wskazuje na to, że takie tendencje będą kontynuowane także w najbliższej przyszłości.
Wtorkowa sesja, zgodnie z przewidywaniami, upłynęła dosyć spokojnie. Bank Rezerw Australii wydał oświadczenie dotyczące wysokości stóp procentowych, które utrzymały się na poziomie 2.75%. W Europie uwagę inwestorów przyciągnęły informacje dotyczące wartości konstrukcyjnego PMI w Wielkiej Brytanii (51.0) oraz wysokości wskaźnika cen produkcyjnych (-0.3% m/m) w strefie Euro.
Dzisiejsza sesja jest pierwszą w drugim półroczu. Na większości rynków azjatyckich jego początek można zaliczyć do udanych. Japoński indeks Nikkei zyskał 1,28%, indeks Sensex z Bombaju 0,9%, a giełda w Szanghaju 0,81%. Te pozytywne nastroje nie przełożyły się na notowania na giełdach europejskich w pierwszych godzinach handlu, jednak już przed południem również tam dominował kolor zielony. Wczesnym popołudniem niemiecki DAX zwyżkował o 0,5%, francuski CAC40 o 0,76%, brytyjski FTSE100 o 0,46%, a rodzimy WIG20 o 0,24%.
Pogorszenie nastrojów na europejskich parkietach kładzie się cieniem na notowania wspólnej waluty. Po jednodniowym umocnieniu w relacji do dolara ponownie traci ona na wartości. O godzinie 11:50 kurs EUR/USD testował poziom 1,3028 dolara wobec 1,3067 dolara wczoraj na zamknięciu dnia.
Niższe stopy procentowe nie wystarczą do tego, by dostępność kredytowa rosła w nieskończoność. Po kilku miesiącach wzrostów, Indeks Dostępności Kredytowej spadł o 2,72 pkt. W ujęciu rocznym nadal jednak rośnie.
Ceny akcji amerykańskich w szybkim tempie spadły o przeszło 5%. Zapowiedź wycofania się Rezerwy Federalnej (Fed) z programu luzowania ilościowego w polityce monetarnej USA przestraszył inwestorów, którzy realizowali zyski.
Obecna fala spadków może być okazją do oceny siły poszczególnych segmentów naszego rynku, umożliwiającej trafny dobór walorów do portfela. Do interesujących wniosków prowadzi przegląd wskaźników branżowych, choć klucz do zysku leży w wyborze konkretnych spółek.
Finanse są integralną część naszego życia, a podstawowa wiedza ekonomiczna umożliwia sprawne funkcjonowanie w dzisiejszym świecie. Poziom edukacji finansowej wpływa bezpośrednio na podejmowanie racjonalnych decyzji w wielu aspektach życia, takich jak wybór odpowiedniego konta w banku, lokaty czy ubezpieczenia.
Niektóre banki nie są przygotowane na ujemne stopy procentowe. Te, które się przygotowały, mają różne podejście do wyznaczania oprocentowania hipotek przy stawkach LIBOR niższych od zera.
Gwałtownie spada liczba rozpoczynanych budów i pozwoleń na budowę wydawanych deweloperom. Rynek mieszkaniowy ma się coraz gorzej.