Stopa bezrobocia w USA spada
Podczas piątkowej sesji, w Eurostrefie opublikowano wskaźniki cen produkcyjnych, których dynamika wyniosła w czerwcu 0.0% m/m oraz 0.3% r/r. Popołudniu zza Oceanu napłynęły kolejne ważne dla ekonomistów informacje.
Podczas piątkowej sesji, w Eurostrefie opublikowano wskaźniki cen produkcyjnych, których dynamika wyniosła w czerwcu 0.0% m/m oraz 0.3% r/r. Popołudniu zza Oceanu napłynęły kolejne ważne dla ekonomistów informacje.
Po raz pierwszy od końca 2008 r. zadłużenie unijnych gospodarstw domowych z tytułu kredytów hipotecznych spadło. W stosunku do PKB najbardziej zadłużeni na mieszkania są niezmiennie Duńczycy, na 27 krajów Polska jest w tej klasyfikacji 21.
Wszystko wskazuje na to, że strefa euro, najsłabsze ogniwo światowej gospodarki, powoli wychodzi z zapaści. To jeden z głównych czynników, które wpłyną na poprawę koniunktury w naszym kraju.
Kolejny tydzień na rynkach za nami. Określić go można mianem tygodnia banków centralnych oraz danych z USA. W środę o godzinie 20:00 polskiego czasu poznaliśmy komunikat z posiedzenia Rezerwy Federalnej. Przekaz nie wniósł nic nowego.
Czwartkowa sesja została zdominowana przez informacje płynące ze Starego Kontynentu. Pozytywnym zaskoczeniem okazał się duży wzrost wartości indeksu PMI dla przemysłu w Wielkiej Brytanii, który wyniósł w lipcu 54.6 pkt. Lepsze od prognozowanych okazały się również dane płynące z Niemiec, gdzie PMI wyniósł 50.7 pkt. BoE oraz ECB poinformowały o utrzymaniu dotychczasowego rekordowo niskiego poziomu stóp procentowych, który w obu przypadkach wynosi 0.5%.
Dobre dane z Polski w cieniu walutowego kalejdoskopu.
Dzisiejsze lepsze dane z polskiej gospodarki spowodowały optymizm wśród krajowych inwestorów. Niestety wpływ tego odczytu na notowania krajowej waluty jest ograniczony, a siłą zmieniającą cenę jest sytuacja makro w Europie i na świecie.
Środa rozpoczęła się od publikacji wartości indeksu PMI w Japonii, który przekroczył w lipcu kluczową wartość 50 pkt i wyniósł 50.7 pkt. W oczekiwaniu na popołudniowe informacje zza Oceanu, pierwsza część dnia została zdominowana przez wiadomości płynące ze Starego Kontynentu. Sprzedaż detaliczna w Niemczech spadła w czerwcu o -1.5% m/m i -2.8% r/r.
Niskie stopy procentowe sprzyjają kredytobiorcom. I to nie tylko tym, którzy do spłaty mają niższe raty, ale i osobom, które dopiero ubiegają się o kredyt, bo rośnie dostępność pożyczek.
Część inwestorów z podziwem, a niektórzy z niedowierzaniem, obserwuje kolejną hossę na nowojorskim parkiecie. Wszyscy zadają sobie pytanie, jak długo jeszcze potrwa i do jakiej wysokości doprowadzi indeksy. Większość z obawą oczekuje posunięć Fed i z nadzieją patrzy na gospodarkę.
Wtorkowa sesja rozpoczęła się od publikacji danych z japońskiej gospodarki. Zarówno dynamika tamtejszej stopy bezrobocia, która wyniosła w czerwcu 3.9% m/m, jak i produkcji przemysłowej, która spadła do -3.3% m/m, okazały się niższe od prognozowanych.
Krążące za Oceanem anegdoty o przesadzie Europejczyków w debatowaniu nad trudnymi kwestiami, teraz, jak nigdy wcześniej, zdają się niezwykle trafne. Kryzys ekonomiczny dobitnie pokazał, że w Stanach Zjednoczonych problemy rozwiązuje się, a na Starym Kontynencie jedynie o nich się mówi.
Cykl obniżek stóp procentowych sprawił, że fundusze inwestycyjne wracają do łask. Klienci ostrożniej podchodzą natomiast do bankowych lokat, co nie znaczy jednak, że całkowicie rezygnują z depozytów – pisze w swojej analizie Tomasz Gomółka, ekspert Banku BGŻOptima.
Poniedziałek rozpoczął się od publikacji wartości wskaźnika sprzedaży detalicznej w Japonii.
Mijają kolejne miesiące, a wciąż nie wiadomo, jaki kształt będzie miał rządowy program pomocy dla młodych ludzi kupujących mieszkania. Najnowszy pomysł to włączenie do programu budowy i zakupu domów jednorodzinnych.
Piątkowa sesja rozpoczęła się od publikacji inflacji CPI w Japonii, której dynamika wzrosła w czerwcu do 0.4% r/r. Z Europy napłynęły informacje o wysokości cen importu w Niemczech. Wbrew oczekiwaniom ekonomistów ich wartość spadła do -0.8% m/m i -0.2% r/r.
Kończący się czwarty tydzień lipca sporo wyjaśnił. Przynajmniej takie można mieć nadzieję wczytując się w licznie publikowane dane makroekonomiczne. Na uwagę zasługują przede wszystkim wstępne odczyty indeksów PMI. Sugerują one, że gospodarka amerykańska kontynuuje rozwój.
Słabnąca od kilkunastu miesięcy i popadająca w coraz większe kłopoty gospodarka Chin, spadek tempa wzrostu w Brazylii poniżej 1 proc., perturbacje w rosyjskich finansach, polityczne zawirowania w Turcji, zamieszki w Bułgarii. Taki obraz emerging markets robi coraz gorsze wrażenie.
Złoto realizuje oRGR-a i zawraca
Formacja odwrotu, jaką jest oRGR, przygasła. Inwestorzy niesieni na fali tego sygnału kupna, doszli do ważnego oporu na w okolicach 1340 USD/oz.
Podobnie jak środa, czwartek był dniem istotnych odczytów danych w strefie euro. Rano monachijski instytut Ifo opublikował wskaźnik nastrojów biznesowych, który wzrósł w lipcu do 106.2 pkt.
Wczorajsza sesja została zdominowana przez publikację indeksów PMI. Przed południem pozytywnym zaskoczeniem okazały się informacje płynące ze strefy euro.