Kryzys rządowy we Włoszech
Koniec tygodnia został zdominowany przez wiadomości napływające zza Odry. W ostatnim miesiącu dynamika niemieckiego wskaźnika cen konsumpcyjnych wyniosła 0.0% m/m oraz 1.4% r/r.
Koniec tygodnia został zdominowany przez wiadomości napływające zza Odry. W ostatnim miesiącu dynamika niemieckiego wskaźnika cen konsumpcyjnych wyniosła 0.0% m/m oraz 1.4% r/r.
Ostatniego dnia września, ale też III kwartału, główną rolę odgrywać będą dwa weekendowe wydarzenia. Mianowicie brak budżetowego porozumienia w amerykańskim Kongresie oraz kryzys rządowy we Włoszech. Inne wydarzenia znajdą się na drugim planie.
W kończącym się tygodniu rynki w dalszym ciągu nie mogły wyjść z szoku, jaki spowodowała zaskakująca decyzja Fed o braku ograniczenia QE3 we wrześniu oraz wycofanie się Bena Bernanke z czerwcowej zapowiedzi wygaszenia skupu aktywów do połowy 2014 roku.
Obligacje dziesięcioletnie Niemiec (nazywane inaczej Euro-Bund) na początku września kontynuowały trend wzrostu rentowności osiągając tegoroczne maksimum w okolicach 2,00%. Jednak od połowy września popyt na niemieckim rynku długu aktywował się i sprowadził rentowności obligacji do poziomów z początku miesiąca.
Mark Carney, prezes Banku Anglii, nie widzi potrzeby dalszego luzowania polityki monetarnej przez bank centralny, gdyż widoczne są oznaki ożywienia w brytyjskiej gospodarce.
Dobre dane z polskiej gospodarki i największych europejskich krajów wywindowały notowania akcji na warszawskim parkiecie. Co prawda rządowe zapowiedzi zmian w OFE spowodowały duże spadki, lecz straty zostały szybko odrobione. Ci, którzy chcą skorzystać ze wzrostów, powinni postawić na mix dużych spółek oraz średniaków i maluchów.
Choć decyzja Fed o utrzymaniu skupu obligacji bez zmian, została uznana za zaskakującą, nie zmieniła tendencji na rynkach. Obserwowane miejscami euforyczne reakcje zostały szybko skorygowane. Wygląda na to, że inwestorzy mają świadomość, że co się odwlecze, to nie uciecze.
Po trzech dniach spadków eurodolar wrócił wczoraj powyżej poziomu 1,35 dolara, tym samym kończąc spadkową korektę. Dziś notowania tej pary będą determinowane przez dane makro, wypowiedzi bankierów centralnych oraz doniesienia nt. toczącej się w USA debaty budżetowej.
Środowa sesja rozpoczęła się od publikacji danych obrazujących aktualną sytuację ekonomiczną za Odrą.W październiku niemiecki klimat konsumpcyjny Gfk wzrósł do 7.1 pkt, co jest najlepszym wynikiem od ostatnich sześciu lat.
Środa na rynku eurodolara upływa pod znakiem próby powrotu do trendu wzrostowego, po tym jak ostatnie trzy dni przyniosły realizację zysków. Sukces jest tylko połowiczny. Euro wprawdzie zyskało do dolara, ale trudno mówić o przełomie. Również na gruncie analizy technicznej.
Wtorkowa sesja rozpoczęła się opublikowania informacji o niemieckim wskaźniku nastrojów biznesowych Ifo, który w sierpniu wzrósł do 107.7 pkt, co było najlepszym wynikiem od kwietnia 2012 roku. Mimo to, wartość EUR/USD w ciągu dnia znacząco spadła, osiągając poziom 1,3465.
Niepewność co do tego, kiedy Rezerwa Federalna ostatecznie zdecyduje się na normalizację polityki monetarne w USA (cięcie QE3) oraz obawy związane z przedłużającymi się negocjacjami budżetowymi w Kongresie, mają negatywny wpływ na rynki finansowe.
Po 19 latach pełnienia roli głównego barometru koniunktury na warszawskim parkiecie, WIG20 przekazuje to zadanie swemu następcy, bogatszemu o dziesięć spółek. Najważniejsza nie jest jednak zmiana liczby firm, uwzględnianych w nowym indeksie, lecz struktury reprezentantów.
Nastroje na europejskich parkietach uległy dziś poprawie, lecz w dalszym ciągu nie można mówić o wyraźnym odreagowywaniu spadków z ostatnich dni. Główne indeksy znajdowały się wczesnym popołudniem nieznacznie powyżej wczorajszych poziomów zamknięcia – niemiecki DAX zyskiwał 0,25%, brytyjski FTSE100 0,3%, a francuski CAC40 0,63%.
Niższy od zakładanego wzrost indeksu Ifo, sugerujące rychłe cięcie QE3 wypowiedzi przedstawicieli Fed oraz powracający temat LTRO w Europie przekładają się we wtorek na osłabienie euro w relacji do dolara.
Poniedziałkowa sesja upłynęła pod znakiem publikacji indeksów PMI dla największych światowych gospodarek. W Europie, uwagę ekonomistów przyciągnęły lepsze od prognozowanych dane dotyczące sektora usługowego we Francji oraz Niemczech, gdzie PMI wyniosło odpowiednio 50.7 pkt oraz 54.4 pkt.
Kolejne wypowiedzi przedstawicieli Fed sugerują, że być może do ograniczenia skupu aktywów w USA dojdzie nie w grudniu, jak tego zaraz po wrześniowym posiedzeniu oczekiwali inwestorzy, ale na spotkaniu zaplanowanym w dniach 29-30 października br.
Ze względu na niewielką ilość publikacji, koniec tygodnia na światowych rynkach finansowych upłynął dosyć spokojnie. W Europie opublikowano dane dotyczące wskaźnika konsumentów (-14.9 pkt), natomiast zza Oceanu napłynęły informacje o dynamice inflacji CPI w Kanadzie, która w sierpniu wyniosła 0.0% m/m oraz 1.1% r/r.
Po znaczących zniżkach cen akcji K + S AG, niemieckiego giganta z sektora rolnego i lidera produkcji soli, pojawiły się lepsze dla spółki wieści, które zatrzymały trend spadkowy. Aktualnie utrzymująca się duża zmienność daje inwestorom dużo szans na zyski w krótkim terminie.
Niedzielne wybory w Niemczech okazały się ogromnym sukcesem kanclerz Angeli Merkel. Pozostają one jednak neutralne dla rynków finansowych, dla których bardziej będą się liczyć publikowane dziś indeksy PMI oraz wystąpienia przedstawicieli Fed.