Coraz więcej Polaków pracuje w usługach
Poniedziałkowa sesja została zdominowana przez informacje na temat aktualnej sytuacji ekonomicznej w strefie euro.
Poniedziałkowa sesja została zdominowana przez informacje na temat aktualnej sytuacji ekonomicznej w strefie euro.
Koniec tygodnia obfitował w wiele istotnych wydarzeń. Pierwsze wiadomości napłynęły nad ranem z Japonii, gdzie dynamika inflacji CPI wzrosła w maju do 3.7% r/r, co jest najwyższym wynikiem od 1982 roku. Bez wątpienia, znaczący wzrost cen dóbr i usług konsumpcyjnych w Kraju Kwitnącej Wiśni jest efektem kontrowersyjnej podwyżki podatku VAT z poziomu 5% do 8%.
Ostatni dzień czerwca, ale też i kwartału oraz półrocza złoty rozpoczął od osłabienia. Pierwsza połowa tygodnia na krajowym rynku walutowym będzie zdeterminowana przez posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. W jego końcówce będą jednak już liczyć się tylko impulsy płynące z zagranicy.
„Pakt stabilizacji zobowiązuje nas do uznania na równi wzrostu i stabilizacji. Polityka gospodarczo-finansowa prowadzona dotąd chroniła euro, ale nie pozwoliła na wzrost gospodarki.”
Matteo Renzi
Premier Włoch, w wywiadzie dla le Figaro
Potwierdzenie przez Sejm, wyraźną większością głosów, wotum zaufania dla rządu premiera Donalda Tuska, ostatecznie zamknęło polityczny wątek związany z aferą podsłuchową w notowaniach złotego. Aczkolwiek sam przełom nastąpił nieco wcześniej, bo przed tygodniem w piątek. Wówczas kumulowały obawy przed wcześniejszymi wyborami w Polsce i dymisją prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP). Wówczas też złoty wyznaczył lokalne ekstrema. Od poniedziałku, pomimo że jeszcze w weekend została opublikowana seria nagrań polityków z nielegalnych podsłuchów, złoty powoli odzyskiwał siły.
Podczas wczorajszej sesji uwagę inwestorów znad Wisły przyciągnęły informacje o spadku stopy bezrobocia z 13% w kwietniu do 12.5% w maju, co było zgodne z oczekiwaniami większości analityków.
Majowe dane o sprzedaży detalicznej to kolejny już rozczarowujący raport z polskiej gospodarki w ostatnim czasie. To może zwiększać oczekiwania na cięcia stóp procentowych przez RPP. Do ich obniżki jednak nie dojdzie.
Środowa sesja została zdominowana przez wiadomości docierające zza Oceanu. Jak wynika z danych opublikowanych przez amerykański Departament Handlu, PKB w Stanach Zjednoczonych wyniosło w I kwartale -2.9% k/k, co było znacznie słabszym wynikiem od prognozowanego. Jeszcze miesiąc temu, większość analityków spodziewała się, że spadek PKB sięgnie co najwyżej poziomu 1% k/k.
Ledwie inwestorzy uporali się z dylematem, czy sprzedawać akcje w maju, a już ci którzy postanowili zostać z nimi w portfelu, zastanawiają się, czy warto je trzymać także przez lato. Statystycznie rzecz biorąc, wakacje to niemal tak samo dobry czas na inwestycje, jak każdy inny.
Granie pod prąd na indeksach związane było ze sporym ryzykiem. Wczoraj na analizie SP500 pisaliśmy, że jest niemalże równoznaczne z szaleństwem. Jednak koniec sesji amerykańskiej w dniu wczorajszym pokazał, że może misie nie stoją na do końca stratnej pozycji. Na widelcu mamy inny indeks, francuskich blue chips.
Ze względu na niewielką ilość publikacji makroekonomicznych, wczorajsza sesja upłynęła pod znakiem kolejnych posiedzeń banków centralnych. Zgodnie z oczekiwaniami ekonomistów, zarówno bank centralny Turcji, jak i Węgier podjęły decyzję o zmianie polityki monetarnej – TCMB obciął benchmarkową stopę procentową o 75 punktów bazowych do poziomu 8.75%, natomiast NBW zdecydował się na obniżenie głównej stopy procentowej do rekordowo niskiego poziomu 2.30%.
Środa jest ostatnim dniem, gdy krajowa polityka będzie miała widoczny wpływ na notowania złotego. Od jutra dominujący wpływ będą już miały czynniki globalne. W tym przede wszystkim nastroje na światowych giełdach.
Ryzyko związane z sytuację polityczną w Polsce z dnia na dzień staje się coraz mniejsze, co wspiera notowania złotego. W kolejnych dniach polska waluta może kontynuować powolne umocnienie.
Początek tygodnia na światowym rynku finansowym został zdominowany przez publikację przemysłowych oraz usługowych indeksów PMI.
Tydzień na krajowym rynku walutowym rozpoczął się od odrabiania strat sprzed weekendu. Kolejna odsłona afery taśmowej nie wystraszyła więc inwestorów. Dokładnie tak, jak sugerowaliśmy to w porannym komentarzu walutowym.
Jednym z najważniejszych wydarzeń ostatniego tygodnia było bez wątpienia środowe posiedzenie FOMC, podczas którego podjęto decyzję o zredukowaniu programu luzowania ilościowego o kolejne 10 mld dolarów, do poziomu 35 mld dolarów miesięcznie.
Od tygodnia Polska żyje aferą taśmową. W weekend media opublikowały kolejne nagrania z nielegalnych podsłuchów polityków i oficjeli. Paradoksalnie to dobra wiadomość dla złotego.
W maju nie nastąpiły istotne zmiany w głównych indeksach warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych. Dużym zainteresowaniem emitentów cieszył się rynek obligacji nieskarbowych.
Od tygodnia polska polityka żyje ujawnionymi przez tygodnik Wprost nielegalnymi podsłuchami m.in. ministra spraw wewnętrznych Bartłomieja Sienkiewicza i prezesa Narodowego Banku Polskiego (NBP) Marka Belki dyskutujących o nowej ustawie o NBP. Powstałe zamieszanie polityczne sprawiło, że na rynku finansowym po długiej nieobecności pojawiło się ryzyko polityczne. To zaś ma negatywny wpływ na złotego i dług.
Perspektywa przyspieszonych wyborów parlamentarnych w Polsce, o której to możliwości wypowiadają się teraz liderzy partii politycznych i prezydent, wprost prowadzi do osłabienia złotego. Przed weekendem nie odzyska on siły.