Przegląd sytuacji technicznej na wybranych instrumentach
USD/JPY
Obserwujemy klasyczne wybicie z formacji trójkąta na wykresie dziennym USD/JPY. Zasięg formacji liczony podstawą trójkąta to około 650 pipsów, więc sporo ruchu jeszcze przed nami.
USD/JPY
Obserwujemy klasyczne wybicie z formacji trójkąta na wykresie dziennym USD/JPY. Zasięg formacji liczony podstawą trójkąta to około 650 pipsów, więc sporo ruchu jeszcze przed nami.
Greckie negocjacje i amerykańska broń dla Ukrainy – to tylko niektóre powody, dla których złoty słabnie. Ale nie martwmy się. Koniec tygodnia zapowiada się spokojniej. Najprawdopodobniej frank znów spadnie poniżej 4 zł.
“Nie mam możliwości, aby pojechać z workiem i pieniądze rozdawać. Jestem tylko urzędnikiem, który może poruszać się w granicach prawa”
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Marek Sawicki
w Polityce przy kawie TVP1
11 lutego 2015r.
Złoty dziś traci na wartości. Impulsem do tego jest Grecja, Ukraina i Węgry. Polska waluta pozostanie pod wpływem czynników globalnych jeszcze w czwartek. W piątek natomiast już pierwszoplanową rolę będą odgrywać czynniki krajowe.
W maju br. ma ruszyć program Ministerstwa Gospodarki „Aktywizacja eksportu na wybranych rynkach”. AKCENTA, instytucja płatnicza obsługująca transakcje walutowe dla firm, zapytała swoich klientów-eksporterów, którymi z 11 krajów zaproponowanych w programie są zainteresowani. Najatrakcyjniejsze dla polskich firm są kraje bałkańskie oraz Indie. Aż 16 proc. zapytanych nie wskazało na żaden z krajów.
Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów, początek tygodnia został zdominowany przez informacje napływające z Grecji. „Nowy rząd nie może poprosić o przedłużenie błędów” – powiedział premier Aleksis Tsipras w czasie pierwszego oficjalnego przemówienia wygłoszonego przed greckim parlamentem, podkreślając, że program pomocy finansowej udzielony przez kraje Eurolandu okazał się nieskuteczny.
Sentyment do złotego pozostaje obecnie nieco słabszy, bo nieco słabsze są nastroje na rynkach globalnych. Do końca dnia prawdopodobnie sytuacja wiele się nie zmieni.
Poniedziałkowe przedpołudnie upływa pod znakiem lekkiego osłabienia złotego do głównych walut. Ten obraz prawdopodobnie nie zmieni się do końca dnia.
Znacznie lepsze od prognozowanych wiadomości napływające zza Oceanu przyczyniły się do umocnienia wartości amerykańskiego dolara. Jak wynika z informacji opublikowanych przez Biuro Statystyki Pracy, liczba osób zatrudnionych w sektorze pozarolniczym wzrosła w styczniu o 257K, podczas gdy analitycy spodziewali się wyniku na poziomie 234K. W górę zrewidowano także dane za grudzień – z 252K do 329K, co oznacza, że trzymiesięczna średnia wzrostu zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych okazała się najwyższa od 1997 roku. W efekcie, kurs EUR/USD spadł podczas piątkowej sesji o -1.44, do poziomu 1.1296.
Najbardziej gorące obecnie kwestie poruszane nie tylko w mediach ekonomicznych to niespotykanie wysoki kurs franka szwajcarskiego i konsekwencje wynikające z tego zjawiska. Najczęściej stawianym przez media pytaniem jest czy państwo, a w szczególności banki, powinny pomóc kredytobiorcom zadłużonym w tej walucie?
Według danych GUS-u, po 11 miesiącach 2014 r. eksport towarów osiągnął w Polsce wartość prawie 150,5 mld euro i był wyższy o 4,8 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. W tym samym czasie import do Polski wzrósł o 5 proc., do poziomu 152,2 mld euro. Wraz z rozwojem międzynarodowego handlu, rosną potrzeby polskich firm w zakresie usług umożliwiających nieograniczony dostęp do rynku walutowego.
Wiadomość o zaprzestaniu przez Narodowy Bank Ukrainy przeprowadzania codziennych operacji walutowych przyczyniła się podczas wczorajszej sesji do znaczącego osłabienia wartości ukraińskiej waluty. „Kurs wymiany hrywny będzie ustalany w oparciu o obiektywne rynkowe czynniki popytu i podaży” – czytamy w opublikowanym w czwartek komunikacie. Dodatkowo, aby „zapanować nad sytuacją panującą na rynku”, NBU podjął decyzję o podniesieniu stóp procentowych z 14% do 19%. Zdaniem ekonomistów, zmiana polityki monetarnej powinna w pozytywny sposób wpłynąć na sytuację finansową Ukrainy.
W piątek nastroje na rynkach globalnych będą kształtować przede wszystkim dane z amerykańskiego rynku pracy. Coraz mniej emocji natomiast powinna budzić Grecja.
Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów, podczas wczorajszego posiedzenia RPP podjęto decyzję o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Zdaniem prezesa NBP, istotny wpływ na przyszłość polityki monetarnej Polski będzie miało rozpoczęcie programu luzowania ilościowego w strefie euro.
Środa przyniosła dynamiczną korektę trzydniowej hossy na rynku ropy. Nerwowa reakcja Wall Street nie pozostawia wątpliwości, że inwestorzy się z tego nie ucieszyli. W spadku indeksów swój udział miała też szefowa Fed z Cleveland, oznajmiając że jej zdaniem stopy procentowe powinny wzrosnąć już w pierwszej połowie roku. Jeśli do tego dodamy wieczorną niespodziewaną informację o wstrzymaniu zasilania greckich banków przez EBC, trudno spodziewać się pomyślnego dla byków początku handlu.
Na wczorajszym posiedzeniu, zgodnie z rynkowym konsensusem, RPP nie zmieniła stóp procentowych. Zgodnie też z oczekiwaniami, zapowiedziała takie cięcie w marcu.
W dzisiejszych czasach sektor bankowy niebywale szybko zmienia swe technologiczne oblicze. IT w bankowości rozwija się bardzo dynamicznie, aby nadążyć za coraz większymi potrzebami, szczególnie w aspekcie bezpieczeństwa transakcji i przechowywanych danych.
Odbicie po spadkach związanych z obniżeniem stóp procentowych w Australii widzimy na wykresie pary GBP/AUD. Po wybiciu górą z flagi wzrostowej strona popytowa stara się przełamać poziom fibo 61,8 oraz powrócić ponad linię trendu wzrostowego. Po jego przełamaniu ceną docelową będzie opór 1,9655.
Wczorajsza sesja została zdominowana przez informacje o dalszym wzroście cen ropy naftowej – za baryłkę ropy WTI płacono we wtorek ponad 54 USD, natomiast za baryłkę ropy Brent – prawie 59 USD.
Za ogólną słabością warszawskiego parkietu, widoczną w ostatnich dniach, krył się wczoraj imponujący rajd części spółek surowcowych oraz silna przecena walorów większości banków. Duża zmienność i nastrojów i dynamika wahań to jednak specjalność nie tylko naszego parkietu, o giełdach towarowych nie wspominając. Najbardziej zaskakująca jest reakcja amerykańskich indeksów na słabe dane makroekonomiczne.