Rynki o poranku – gołębi protokół
Wczoraj o godzinie 20 czasu polskiego poznaliśmy protokół z grudniowego posiedzenia FOMC. Jego wymowa dość jednoznacznie jest gołębia, co już wczoraj wieczorem doprowadziło do wyprzedaży amerykańskiej waluty.
Wczoraj o godzinie 20 czasu polskiego poznaliśmy protokół z grudniowego posiedzenia FOMC. Jego wymowa dość jednoznacznie jest gołębia, co już wczoraj wieczorem doprowadziło do wyprzedaży amerykańskiej waluty.
Zerwanie rozmów z Grecją miało we wtorek niewielki wpływ na bazowe rynki długu. Jedynie przez krótki czas na otwarciu sesji obserwowaliśmy spadek rentowności DE10Y istotnie poniżej poziomu z poniedziałkowego popołudnia. Jeszcze przed publikacją danych ZEW dochodowość DE10Y powróciła w okolice 0,35%, zaś publikacja ZEW wypchnęła je powyżej 0,36%.
Pani Kowalska jest skłonna zaakceptować wyższą cenę pożyczki, pod warunkiem, że otrzyma ją szybko, najlepiej w ciągu 24 godzin, granicznym czasem jest 48 godzin. Od banku oczekuje podejścia indywidualnego i tzw. ludzkiej twarzy.
Początek tygodnie nie przyniósł większych zmian na bazowych rynkach długu. Wolny od handlu dzień w USA nie sprzyjał wzrostowi zmienności na rynku, zaś rozpalające jeszcze kilka dni temu emocje związane z warunkami przedłużenia programu pomocowego dla Grecji nie robiły wczoraj większego wrażenia na inwestorach.
Dziś ze względu na święta państwowe zarówna Amerykanie, jak i Kanadyjczycy mają wolne. Stąd też brak przed nami istotnych publikacji makroekonomicznych, a uwaga inwestorów zwrócona będzie na Europę i spotkanie Eurogrupy w sprawie Grecji.
Dziś o poranku poznaliśmy dane dotyczące PKB Niemiec. W ujęciu kwartalnym gospodarka naszego zachodniego sąsiada rozwijała się w tempie 0,7% wobec oczekiwań rynku na poziomie 0,3%. Natomiast w ujęciu rocznym wzrost wyniósł 1,6% przy konsensusie równym 1,2%.
Grzegorz Rutkowski, Dealer Produktów Walutowych Citi Handlowy, podsumowuje ostatnie wydarzenia na rynku walutowym. Ekspert zastanawia się jak rynek będzie się zachowywał w perspektywie kolejnych tygodni.
Po piątkowych znakomitych danych z amerykańskiego rynku pracy dzisiejszy poranek nie przynosi kontynuacji trendu umacniającego amerykańską walutę. Indeks dolara traci w tym momencie -0,27%.
Gorsze niż prognozowano dane z niemieckiego przemysłu w grudniu nie wpłynęły w istotny sposób na wyceny niemieckich i amerykańskich papierów skarbowych w piątkowy poranek. Dopiero opublikowane po południu informacje z rynku pracy w USA (przyrost non-farm payrolls o 257 tys. w relacji do oczekiwanych 234 tys.) przełożył się na wyprzedaż amerykańskich i niemieckich papierów skarbowych W efekcie niemiecka krzywa dochodowości przesunęła się w górę o 1 pb., zaś amerykańska o 10-14 pb.
Najbardziej gorące obecnie kwestie poruszane nie tylko w mediach ekonomicznych to niespotykanie wysoki kurs franka szwajcarskiego i konsekwencje wynikające z tego zjawiska. Najczęściej stawianym przez media pytaniem jest czy państwo, a w szczególności banki, powinny pomóc kredytobiorcom zadłużonym w tej walucie?
Rentowności obligacji na rynkach bazowych rosły przez cały czwartek. Wyzwalaczem dla wzrostów stała się poranna publikacja danych o zamówieniach dla niemieckiego przemysłu.
Notowania pary EURUSD stabilizują się w rejonie 1,1370 po wczorajszym silnym tąpnięciu spowodowanym notką EBC.
W środę mieliśmy do czynienia ze wzrostami rentowności papierów DE10Y i początkowo US10Y. Wpływ na to miały wyższe niż prognozowane odczyty wskaźników PMI-usługi dla Eurostrefy, wskaźnika ISM-usługi w USA oraz lepsze niż oczekiwano odczyty sprzedaży detalicznej w Eurostrefie.
Dziś poznamy rezultat dwudniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Zdaniem ankietowanych przez agencje Reuters oraz Bloomberg ekonomistów stopy powinny pozostać na niezmienionym poziomie.
Poniedziałek 2-go lutego 2015 roku przyniósł konsolidację kursu eurodolara w okolicach 1,13 oraz eurozłotego w okolicach 4,17. Stabilizatorem notowań EUR/USD były nie najlepsze dane inflacyjne z USA za grudzień (spadek indeksu PCE z 1,2% do 0,7% w styczniu oraz bazowego indeksu PCE z 1,4% do 1,3%). Co prawda Fed w zeszłym tygodniu stwierdził, że w krótkim terminie spodziewa się dalszego spadku inflacji a dopiero w średnim jej powrotu w okolice celu, jednak z perspektywy intraday dane te były wystarczającym powodem, aby przy poziomach eurodolara zbliżonych do kilkuletniego minimum nie kontynuować w perspektywie dziennej trendu aprecjacji dolara.
Piątek 30 stycznia 2015 roku przyniósł stabilizację eurodolara w okolicach 1,13 oraz dalsze spadki eurozłotego z około 4,21 do około 4,18.
Dziś poznaliśmy odczyt indeksu PMI dla polskiego przemysłu, który przebił oczekiwania rynku i wzrósł w styczniu do poziomu 55,2 pkt. Jest to najwyższa publikacja od prawie roku.
Związek Banków Polskich ostrzega, aby ustawa o upadłości konsumenckiej nie stała się dla obywateli sygnałem, że nie warto regulować zobowiązań. Nie może być działania automatycznego na zasadzie: jeżeli nic nie masz, umarzamy ci się wszelakie długi po wsze czasy i możesz się na nowo zadłużać.
Czwartek 29 stycznia 2015 roku na rynku walutowym przyniósł stabilne notowania eurodolara (pozostawał w okolicach 1,13) oraz umocnienie złotego wobec euro (z ok. 4,24 do ok. 4,20). Wyjątkowo słabe dane inflacyjne z Niemiec (Inflacja HICP -0,5% wobec oczekiwań na poziomie -0,20% oraz 0,1% w grudniu) nie wpłynęły negatywnie na kurs EUR/USD. Podobnie lepsze od oczekiwań dane o nowych zasiłkach dla bezrobotnych z USA (265 tys. wobec oczekiwań na poziomie 300tys. oraz 308 tys. w zeszłym tygodniu) nie pomagały dolarowi. Po silnych ruchach dyskontujących w ostatnich tygodniach spowodowanych większą od oczekiwań skalą ekspansji ilościowej EBC, uwolnieniu kursu EUR/CHF przez SNB rynek eurodolara zaczyna się powoli stabilizować.
Ceny ropy utrzymują się w długoterminowym trendzie spadkowym. Jednakże krótkoterminowo widać, że przynajmniej na razie popyt i podaz odnalazły punkt równowagi. Kluczem do powrotu do dynamicznych spadków będzie przebicie minimów ze stycznia. Do kolejnej kapitulacji inwestorów grających na zwyżkę niewiele brakuje.