Allianz Trade o rosnącym koszcie finansowania potrzeb budżetowych Polski

Allianz Trade o rosnącym koszcie finansowania potrzeb budżetowych Polski
Fot. stock.adobe.com / tony
W przypadku Polski globalna wyprzedaż obligacji nie grozi obecnie brakiem finansowania budżetu, lecz podnosi cenę utrzymywania ekspansywnej polityki fiskalnej, piszą w swojej analizie ekonomiści Allianz Trade.

Ekonomiści Allianz Trade przeprowadzili analizę sytuacji na rynku obligacji skarbowych. Globalny wzrost rentowności obligacji skarbowych nie oznacza bezpośredniego zagrożenia dla możliwości finansowania polskiego budżetu czy polskich przedsiębiorstw, lecz wiąże się z utrzymywaniem się wyższego globalnego kosztu pieniądza, który może stopniowo podnosić koszt emisji skarbowych, kredytu oraz długu korporacyjnego.

Pod koniec ubiegłego tygodnia (31.08-5.09.2026) wyprzedaż przybrała bardziej skoordynowany charakter i objęła również obligacje o najdłuższych terminach zapadalności, ale nadal nie przekształciła się w kryzys funkcjonowania rynku. Jednocześnie może to oddziaływać na warunki finansowania przedsiębiorstw i jakość ryzyka kredytowego, czytamy w informacji prasowej.

W 2026 roku wysoki stopień prefinansowania i zróżnicowanie źródeł finansowania długiem budżetu państwa minimalizują ryzyko dla zaspokojenie potrzeb pożyczkowych.

Problem przesuwa się jednak na lata 2027–2029, kiedy coraz większa część długu będzie refinansowana przy wyższym koszcie, a koszty odsetkowe zaczną wyraźniej konkurować z wydatkami na obronność, ochronę zdrowia i wydatkami socjalnymi.

Czytaj także: Europejskie banki centralne tracą zaufanie do USA

Konsekwencje dla budżetu wzrostu premii fiskalnej obligacji skarbowych

Najbardziej prawdopodobny scenariusz nie wiąże się z kryzysem płynności, lecz stopniowym wzrostem premii fiskalnej w przypadku długoterminowych polskich obligacji skarbowych, chyba że pojawi się wiarygodna ścieżka obniżania deficytu po 2026 roku – mało prawdopodobne już w 2027 jako roku wyborów.

Potrzeby pożyczkowe Polski są wyjątkowo wysokie – ustawa budżetowa na 2026 r. zakłada deficyt budżetu państwa do 271,7 mld zł. Tak więc globalna wyprzedaż na rynku obligacji ma dla Polski duże znaczenie, ale nie oznacza automatycznie problemu z uplasowaniem długu. Największym ryzykiem nie jest dziś brak finansowania, lecz jego cena oraz stopniowe ograniczanie przestrzeni fiskalnej.

Na koniec lipca ’26 Ministerstwo Finansów miało sfinansowane około 70% całorocznych potrzeb pożyczkowych. Potencjalna jesienna wyprzedaż obligacji nie zastaje więc ministra finansów z całością potrzeb, które trzeba by sfinansować.

Natomiast globalny wzrost rentowności dotknie polską gospodarkę poprzez stopę bazową – jeżeli rośnie rentowność obligacji niemieckich, jak i amerykańskich, to podnosi się globalna stopa wolna od ryzyka.

Nawet bez pogorszenia fundamentów polskiej gospodarki inwestorzy mogą wtedy oczekiwać wyższej rentowności polskich obligacji skarbowych.

Obniżki stóp procentowych a wzrost rentowności

Polska znajduje się jednak w lepszej sytuacji inflacyjnej niż wiele krajów opisanych w tekście. Lipcowa projekcja NBP przewiduje średnioroczną inflację na poziomie 2,9% w 2026 roku i 2,7% w 2027 roku. To daje przestrzeń do obniżek stóp, która może częściowo amortyzować globalny wzrost rentowności.

Co istotne dla przedsiębiorstw – w Polsce pojawia się konkurencja między długiem publicznym a kredytem prywatnym. Coraz wyższa absorpcja przez banki obligacji skarbowych ograniczać może atrakcyjność finansowania przez nie przedsiębiorstw.

Wraz ze wzrostem długu państwo będzie musiało bowiem oferować (głównym nabywcom – bankom) warunki konkurencyjne wobec depozytów, obligacji korporacyjnych i innych aktywów.

Osłabienie dolara to także słabszy złoty – ryzyko walutowe jest jednak ograniczone przez strukturę polskiego długu. Na koniec maja 2026 r. około 80,3% długu Skarbu Państwa stanowił dług krajowy, a 19,7% zadłużenie zagraniczne.

Strategia Ministerstwa Finansów zakłada utrzymanie długu walutowego poniżej 25% całego długu SP.

Źródło: Allianz Trade