Rosja rozpoczyna wojnę handlową
Nieoczekiwanie, najważniejszym wydarzeniem wczorajszej sesji okazało się ogłoszenie decyzji o ograniczeniu przez Rosję importu z krajów, które nałożyły sankcje ekonomiczne na Moskwę.
Nieoczekiwanie, najważniejszym wydarzeniem wczorajszej sesji okazało się ogłoszenie decyzji o ograniczeniu przez Rosję importu z krajów, które nałożyły sankcje ekonomiczne na Moskwę.
Euro (EUR) odbiło się ze swojego dziesięciomiesięcznego minimum na poziomie 1.3332 do poziomu 1.3390 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD).
Sytuacja na rynku małych i średnich firm coraz bardziej niepokoi inwestorów. Ma ona jednak raczej niewiele wspólnego z perspektywami naszej gospodarki. Choć tempo wzrostu PKB prawdopodobnie w najbliższym czasie wyhamuje, będzie to jedynie chwilowa zadyszka, która nie przeszkodzi w trwałej poprawie wyników spółek i notowań ich akcji.
Środową sesję na rynku głównej pary walutowej rozpoczęliśmy od dalszego umocnienia dolara wobec euro będącego reakcją rynku na mocno negatywnie zaskakujące dane z Niemiec. Zamówienia w przemyśle naszych zachodnich sąsiadów spadły w czerwcu o 3,2% m/m wobec spadku o 1,6% miesiąc wcześniej. Rynek liczył na wzrost o 1,1%. Dane nie pozostały też bez wpływu na notowania naszej waluty, gdyż spadek zamówień w niemieckim przemyśle (szczególnie zagranicznych) nie wróży dobrze polskiemu przemysłowi.
Spośród funduszy akcji najlepiej spisują się te inwestujące w Turcji. Tylko w tym roku najlepszy z nich zarobił już prawie 30 proc. Ale zadowoleni mogą też być zwolennicy bezpieczniejszych strategii, zwłaszcza ci, którzy zainwestowali w fundusze polskich obligacji, które od początku roku do końca lipca zarobiły już średnio 4 proc.
Spadek odsetek od długoterminowych depozytów wskazuje, że coraz więcej banków liczy się z możliwością obniżki stóp procentowych. Lecz muszą brać one pod uwagę także słabnącą wśród klientów popularność lokat.
Euro (EUR) spadło wczoraj do swojego dziesięciomiesięcznego minimum na poziomie 1.3357 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD), w związku ze spekulacjami, że prezes Europejskiego Banku Centralnego (EBC), Mario Draghi, może wypowiedzieć się w „gołębim” tonie na jutrzejszej konferencji prasowej.
Podczas wczorajszej sesji uwagę inwestorów po obu stronach Oceanu przyciągnęły informacje docierające z Chin, gdzie w lipcu usługowy indeks PMI spadł do najniższego poziomu w historii, wynosząc 50 pkt.
Początek dnia przynosi kontynuację wczorajszego osłabienia złotego względem głównych walut. O godzinie 9:40 za wspólną walutę trzeba było zapłacić 4,1910, za funta 5,2850, dolar kosztował 3,1350, natomiast frank szwajcarski 3,4460.
Wtorkowa sesja na rynku głównej pary walutowej przyniosła wyraźne umocnienie dolara wobec euro. Jeszcze przed południem kurs EUR/USD powrócił poniżej 1,34 znosząc cały ruch wzrostowy będący reakcją na słabsze od oczekiwań, zeszłotygodniowe dane z rynku pracy w USA. Po południu para dotarła już w okolice 1,336. Środę rano trend spadkowy euro wciąż był kontynuowany odejmując kolejne 10 pkt., po publikacji danych o zamówieniach z Niemiec.
Pod koniec 2013 roku Polacy wzięli 6,6 mld złotych kredytów konsumpcyjnych*. Większość jednak wciąż woli pożyczać pieniądze od rodziny i przyjaciół. Z badań OBOAK przeprowadzonych na zlecenie portalu pożyczek społecznościowych Give & Take wynika, że aż 75 proc. z nas chętniej prosi o pożyczkę osoby bliskie i rodzinę, niż zwraca się o nią do banku.
W minionym tygodniu rynki walutowe poddane były działaniu kilku różnych czynników. Pierwszym z nich były nowe sankcje zastosowane wobec Federacji Rosyjskiej i ich wpływ na gospodarkę strefy euro. Kolejnym czynnikiem były raporty gospodarcze ze Stanów i Europy oraz posiedzenia najważniejszych banków centralnych.
Rynek inwestycyjny nieruchomości handlowych w Europie w II kw. 2014 r.
Ubiegły tydzień był okresem silnej realizacji zysków na rynkach zagranicznych, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i w Europie. Wyprzedaży nie uniknął również rynek polski, gdzie indeks WIG spadł o 2,36%. Równolegle, S&P 500 stracił 2,69%, zaś DAX 4,50%. W przypadku rynku polskiego i Europy Zachodniej, dodatkowym katalizatorem spadków były sankcje nałożone na Rosję.
31 lipca 2014 r. Tomasz Szopa pełniący obowiązki Dyrektora Generalnego Rynku Klientów Indywidualnych i członek Zarządu, złożył rezygnację z funkcji członka Zarządu ze skutkiem natychmiastowym. Będzie nadal piastował obowiązki Dyrektora Generalnego Rynku Klientów Indywidualnych. Rezygnację ze stanowiska Głównego Dyrektora ds. Prawnych i Akwizycji oraz członka Zarządu złożył także Tom Ruhan.
W dwieście dwudziestym piątym posiedzeniu Komisji Nadzoru Finansowego (KNF) wzięli udział:
Euro (EUR) spadło do poziomu 1.3408 w stosunku do dolara amerykańskiego (USD). Euro pozostaje pod presją, ponieważ na dzisiejszej konferencji prasowej Europejskiego Banku Centralnego (ECB) jego prezes, Mario Draghi, może jeszcze bardziej poluzować politykę monetarną.
Początek tygodnia na światowym rynku walutowym upłynął wyjątkowo spokojnie. W ciągu dnia uwagę inwestorów z Europy przyciągnęły wiadomości o dynamice inflacji PPI w strefie euro, która w czerwcu wyniosła odpowiednio 0.1% m/m oraz -0.8% r/r, co było nieco lepszym wynikiem od przewidywanego.
Ostatnie dni na rynku FX przyniosły wyraźny spadek wartości złotego, szczególnie w stosunku do dolara amerykańskiego. Presja podażowa okazała się pochodną wielu czynników globalnych, choć śladowy wpływ na notowania miały także spekulacje dotyczące redukcji stóp procentowych przez RPP pod wpływem pogarszających się danych z polskiej gospodarki.
Dzisiejszy dzień będzie upływał w atmosferze publikacji indeksów PMI dla usług. Z uwagi na złotego najważniejsze będą dane ze Strefy Euro, Wielkiej Brytanii oraz USA. O godzinie 9:45 za wspólną walutę trzeba było zapłacić 4,1630, za funta 5,2300, dolar kosztował 3,1030, natomiast frank szwajcarski 3,4200.