Paradoksy cenowe na rynku mieszkaniowym wokół wielkich miast

Paradoksy cenowe na rynku mieszkaniowym wokół wielkich miast
Fot. stock.adobe.com / Andrii-Yalanskyi
Pierwsze półrocze 2026 r. przyniosło wyraźny podział rynków podmiejskich. Wokół Warszawy, Trójmiasta i Wrocławia deweloperzy sprzedali więcej mieszkań niż przed rokiem, podczas gdy obwarzanki Łodzi, Poznania i Krakowa odnotowały spadek popytu – wynika z danych BIG DATA RynekPierwotny.pl.

W aglomeracji warszawskiej deweloperzy sprzedali w pierwszym półroczu blisko 2,4 tys. mieszkań, czyli o 17 proc. więcej niż rok wcześniej. W okolicach Trójmiasta sprzedaż wzrosła o 16 proc., do blisko 1,4 tys. lokali, a w aglomeracji wrocławskiej o 24 proc., do ponad 440 mieszkań.

Na drugim biegunie znalazły się okolice Łodzi, gdzie sprzedaż spadła aż o 75 proc., do niespełna 90 mieszkań. W okolicach Poznania deweloperzy sprzedali o 24 proc. mniej lokali niż rok wcześniej, a w aglomeracji krakowskiej popyt skurczył się o 3 procent.

1 wykres mieszkania w podmiejskich lokalizacjach-lipiec 2026-sprzedane 830x bigdata rynekpierwotny pl
Źródło: BIG DATA RynekPierwotny.pl

Czy różnice w popycie znajdują odzwierciedlenie w aktywności deweloperów?

W pierwszej połowie roku zmalała ona we wszystkich analizowanych lokalizacjach podmiejskich, jednak najbardziej w okolicach Łodzi, gdzie w pierwszym półroczu deweloperzy nie wprowadzili do sprzedaży ani jednego nowego mieszkania.

2-mieszkania w podmiejskich lokalizacjach-lipiec 2026-wprowadzone 830x bigdata rynekpierwotny pl
Źródło: BIG DATA RynekPierwotny.pl

O wszystkim decyduje dziś oferta mieszkań w budżecie kupujących

Same ceny mieszkań nie tłumaczą jednak tak dużych różnic między poszczególnymi aglomeracjami. Mieszkania w lokalizacjach podmiejskich są wprawdzie wyraźnie tańsze niż w metropoliach, ale taka zależność występuje praktycznie w całym kraju.

W lipcu średnia cena metra kwadratowego wynosiła 12,1 tys. zł w okolicach Warszawy (-39 proc. względem stolicy), 12,2 tys. zł w okolicach Trójmiasta (-32 proc.), 11,2 tys. zł w okolicach Krakowa (-35 proc.), 10,9 tys. zł w okolicach Wrocławia (-31 proc.), 9 tys. zł w okolicach Poznania (-37 proc.) oraz 8,9 tys. zł w okolicach Łodzi (-24 proc.).

Jednocześnie zarówno w metropoliach, jak i ich otoczeniu ceny mieszkań są bardzo zróżnicowane. Duże znaczenie ma dostępność transportu publicznego, infrastruktury drogowej, szkół, przedszkoli czy punktów usługowych.

Co więcej, w niektórych miejscowościach okalających największe miasta infrastruktura społeczna i komunikacyjna bywa lepiej rozwinięta niż na nowych osiedlach powstających na obrzeżach metropolii. Mimo to popyt w poszczególnych aglomeracjach zachowuje się skrajnie różnie.

3 mieszkania w podmiejskich lokalizacjach-lipiec 2026-cena mkw 830x bigdata rynekpierwotny pl
Źródło: BIG DATA RynekPierwotny.pl

Coraz więcej wskazuje bowiem na to, że dla potencjalnych nabywców większe znaczenie od średniej ceny metra kwadratowego ma odpowiedź na prostsze pytanie: jaki mają wybór mieszkań będących w zasięgu finansowym?

Dla młodych gospodarstw domowych taką psychologiczną granicą jest często 500 tys. złotych.

Analiza BIG DATA RynekPierwotny.pl pokazuje, że właśnie dostępność mieszkań w tej cenie najlepiej tłumaczy różnice między poszczególnymi rynkami.

Czytaj także: Skala nowej akcji kredytowej zaczęła przewyższać liczbę spłacanych i zamykanych zobowiązań hipotecznych

Łódź: kupujący nie muszą wyprowadzać się z miasta

Łódź jest dziś najlepszym przykładem miasta, które skutecznie zatrzymuje popyt w swoich granicach. W połowie 2026 r. deweloperzy oferowali w Łodzi ok. 5 tys. mieszkań z ceną nieprzekraczającą 500 tys. zł. To o 53 proc. więcej niż rok wcześniej. Tymczasem w miejscowościach otaczających miasto kupujący mogli wybierać spośród zaledwie 134 takich lokali (o 28 proc. mniej niż przed rokiem).

Co więcej, wśród lokali kosztujących do 500 tys. zł było w Łodzi blisko 2,8 tys. mieszkań dwupokojowych oraz ok. 200 trzypokojowych. Jednocześnie oferta deweloperów w samej Łodzi przekraczała 11,4 tys. mieszkań, podczas gdy w lokalizacjach podmiejskich liczyła zaledwie 204 lokale.

– Wiele wskazuje na to, że ograniczona aktywność deweloperów jest skutkiem słabego popytu, a nie jego przyczyną. Skoro klient może bez większego problemu znaleźć mieszkanie w samej Łodzi, deweloperzy nie widzą dziś powodów do uruchamiania kolejnych projektów w lokalizacjach podmiejskich – komentuje Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Warszawa: pod miastem łatwiej o większe mieszkanie

Odwrotny mechanizm działa w aglomeracji warszawskiej. W Warszawie deweloperzy mieli w ofercie ok. 400 mieszkań z ceną poniżej 500 tys. zł.

Tymczasem w miejscowościach otaczających stolicę takich lokali było aż 1,4 tys., czyli ponad trzy razy więcej. Co istotne, ich liczba była nawet nieco większa niż rok wcześniej.

4 mieszkania w podmiejskich lokalizacjach-lipiec 2026-oferta do 500 tys 830x bgdata rynekpierwotny pl
Źródło: BIG DATA RynekPierwotny.pl

Jeszcze większe znaczenie ma struktura tej oferty. W Warszawie mieszkania do 500 tys. zł to niemal wyłącznie kawalerki i lokale dwupokojowe. Mieszkania trzypokojowe można było policzyć dosłownie na palcach rąk. 

Tymczasem w okolicach stolicy w tym samym budżecie można było wybierać spośród 839 mieszkań dwupokojowych, 157 trzypokojowych i 47 czteropokojowych.

– Różnice nie dotyczą już wyłącznie ceny metra kwadratowego. Dla młodych rodzin równie ważny jest metraż i liczba pokoi. W Warszawie za 500 tys. zł można dziś kupić głównie niewielkie mieszkanie. W lokalizacjach podmiejskich ten sam budżet pozwala często myśleć o lokalu trzy- lub nawet czteropokojowym – mówi Marek Wielgo.

Nie dziwi więc, że okolice Warszawy pozostają największym i najszybciej rozwijającym się rynkiem podmiejskim w Polsce. W pierwszej połowie roku sprzedano tam 2,4 tys. mieszkań, a oferta wzrosła do 6,7 tys. lokali.

Trójmiasto bliżej Warszawy, Poznań bliżej Łodzi

Podobny do Warszawy mechanizm można zaobserwować w aglomeracji trójmiejskiej. W lokalizacjach podmiejskich dostępnych było przeszło 800 mieszkań z ceną do 500 tys. zł, w tym aż 171 lokali trzypokojowych i 19 czteropokojowych. Dla porównania w samym Trójmieście takich mieszkań również było ok. 800, a oferta większych lokali pozostawała znacznie skromniejsza.

To pomaga wyjaśnić, dlaczego sprzedaż w okolicach Trójmiasta wzrosła w pierwszym półroczu o 16 proc.

Znacznie bliżej łódzkiego scenariusza znajduje się natomiast Poznań. W samym mieście kupujący mogli wybierać spośród ok. 1,2 tys. mieszkań z ceną do 500 tys. zł, podczas gdy w lokalizacjach podmiejskich było ich tylko niespełna 400.

Odmiennie wygląda sytuacja we Wrocławiu. Także tam oferta mieszkań do 500 tys. zł jest większa w mieście niż w jego otoczeniu. Jednak w lokalizacjach podmiejskich kupujący mają zdecydowanie większy wybór mieszkań trzy- i czteropokojowych, co może częściowo tłumaczyć wzrost sprzedaży.

W Krakowie sytuacja jest mniej jednoznaczna. Sprzedaż w lokalizacjach podmiejskich spadła tylko nieznacznie, jednak tamtejszy rynek wyróżnia bardzo skromna oferta mieszkań z ceną poniżej 500 tys. zł.

To metropolie rozdają dziś karty

Dane BIG DATA RynekPierwotny.pl pokazują, że lokalizacje podmiejskie coraz silniej uzależniają swoją kondycję od sytuacji panującej w metropoliach. Nie wystarczy już być tańszą alternatywą dla miasta. Coraz większe znaczenie ma to, czy kupujący mogą znaleźć mieszkanie odpowiadające ich potrzebom i możliwościom finansowym bez konieczności wyprowadzki za jego granice.

Łódź jest przykładem sytuacji, w której nawet wyraźnie tańsze mieszkania pod miastem nie muszą przyciągać kupujących, jeśli podobne lokale mogą oni znaleźć w samej metropolii. W Warszawie sytuacja wygląda odwrotnie. Tam dla wielu gospodarstw domowych dopiero przeprowadzka poza granice miasta otwiera dostęp do mieszkań odpowiadających ich możliwościom finansowym i potrzebom.

Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

– Ostatecznie jednak decyzja o wyprowadzce poza miasto jest zawsze rachunkiem zysków i strat. Z jednej strony mamy niższą cenę mieszkania, większy metraż czy dodatkowy pokój.

Z drugiej strony dochodzą koszty i czas codziennych dojazdów. Kupujący wybierają lokalizacje podmiejskie wtedy, gdy bilans tych korzyści i niedogodności wypada na ich korzyść – podsumowuje Marek Wielgo ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Źródło: RynekPierwotny.pl