Londyńskie City przeciwne podnoszeniu podatków dla sektora bankowego
Jak donosi „Financial Times” – podczas rozmowy, którą odbył z kanclerzem w czwartek (13.08.2026) przekonywał, że pogorszenie warunków podatkowych może spowodować, że część miejsc pracy i inwestycji ucieknie z Wielkiej Brytanii. Jako przykład wskazał Nowy Jork, gdzie obciążenia podatkowe przyczyniły się do wyraźnego spadku zatrudnienia w finansach.
Rozmowa prezesa JPMorgan Chase z brytyjskim ministrem odpowiedzialnym za finanse kraju otwiera kampanię informacyjną banków przed październikową (2026) debatą budżetową. Sektor osiąga wysokie zyski, wspierane w ostatnich latach przez podwyższone stopy procentowe, dlatego znalazł się na celowniku fiskusa.
Brytyjskie centrale związkowe proponują zwiększenie podatku od bankowych zysków, aby sfinansować pomoc dla gospodarstw domowych.
Czytaj także: Wpływ czynników regulacyjnych i fiskalnych na wyniki finansowe banków w I kw. 2026 roku – relacja z webinaru
Wyższe opodatkowanie banków nie poprawi stanu brytyjskiej gospodarki
Jamie Dimon prowadził podobną ofensywę przed ubiegłorocznym budżetem, rozmawiając z ówczesną kanclerz Rachel Reeves. Rząd ostatecznie nie podwyższył sektorowych danin. W publicznej wypowiedzi bankier obliczał, że dodatkowe podatki kosztują akcjonariuszy JPMorgan 5 mld dolarów.
Hasło „opodatkujmy banki” może być politycznie atrakcyjne, argumentował, lecz jego gospodarcze konsekwencje bywają odwrotne od zamierzonych, zwłaszcza gdy kapitał łatwo przenosi się między centrami.
Minister John Healey nie przedstawił dotąd stanowiska brytyjskiego rządu. Dimon dał do zrozumienia, że zarówno jednorazowy podatek od nadzwyczajnych zysków banków, jak i szersze podwyżki podatków majątkowych zostałyby źle przyjęte przez inwestorów.
Według uczestników rozmowy prezes JPMorgan podkreślał, że brytyjskie problemy gospodarcze można rozwiązać tylko poprzez wzrost gospodarczy, a ten wymaga dobrej polityki.
Obecne dodatkowe obciążenia banków w Wielkiej Brytanii
Stawką jest między innymi plan budowy nowej siedziby JPMorgan w londyńskim Canary Wharf za 3 mld funtów. Bank zapowiedział inwestycję, zastrzegając, że jej realizacja zależy od utrzymania przyjaznego otoczenia gospodarczego.
Dimon nie stawia formalnego ultimatum, ale przypomina, że każda firma przed podjęciem ostatecznej decyzji ocenia system podatkowy.
Banki działające w Wielkiej Brytanii już płacą dodatkowe daniny wprowadzone po kryzysie finansowym z 2008 roku – podatek od bilansów oraz trzyprocentową dopłatę do 25-procentowego podatku dochodowego od przedsiębiorstw. Kongres Związków Zawodowych domaga się podwyższenia tej dopłaty.
Przeciwko zwiększaniu obciążeń występują także inni przedstawiciele sektora. Szefowa Grupy Santander Ana Botín oceniła, że brytyjski system opodatkowania banków nie ma ekonomicznego sensu.
Z kolei Miles Celic z TheCityUK zaapelował, aby rząd traktował prywatne firmy jak partnerów w przyciąganiu inwestycji i pobudzaniu wzrostu. Budżet, który będzie uchwalony w październiku pokaże, czy Healey posłucha bankierów – czy związkowców.

Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje.
Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.