Polscy emeryci z mieszkaniami, ale bez oszczędności

Polscy emeryci z mieszkaniami, ale bez oszczędności
Piotr Arak. Źródło: VeloBank
W Polsce wiele gospodarstw emeryckich posiada znaczący majątek, ale dysponuje ograniczoną ilością gotówki - tak Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku komentuje dane Europejskiego Banku Centralnego, Eurostatu i World Inequality Database pokazujące narastający, strukturalny problem w modelu majątkowym polskich gospodarstw domowych.

W Polsce udział majątku ulokowanego w nieruchomościach należy do najwyższych w UE, a jednocześnie poziom oszczędności seniorów – do najniższych.

W efekcie, mimo relatywnie wysokiego „bogactwa na papierze”, wielu emerytów dysponuje ograniczonymi środkami na finansowanie bieżących kosztów życia. Ich oszczędności pozwalają średnio na pokrycie ok. 12,5 miesiąca wydatków wynika z danych Europejskiego Banku Centralnego (HFCS – Household Finance and Consumption Survey), Eurostatu i World Inequality Database.

„Ograniczona dostępność środków finansowych przy wysokim udziale nieruchomości w majątku przekłada się na rosnące ryzyko tzw. ubóstwa płynnościowego, czyli trudności w finansowaniu codziennych potrzeb bez konieczności sprzedaży posiadanych aktywów” – mówi Piotr Arak.

Polski emeryt z niską płynnością finansową

W gospodarstwach domowych osób w wieku 65–74 lata aż 89,7% majątku stanowią nieruchomości, podczas gdy aktywa finansowe odpowiadają jedynie za 9,6%. To najwyższy udział mieszkań w strukturze majątku w całej UE.

W praktyce oznacza to, że przeciętne gospodarstwo emeryckie w Polsce ma ograniczone środki na pokrycie kosztów życia. Oszczędności seniorów wystarczają średnio na ok. 12,5 miesiąca konsumpcji na poziomie 50% średniego wynagrodzenia krajowego, podczas gdy w Niemczech jest to ponad 50 miesięcy, we Francji ok. 54 miesiące, w Holandii 36 miesięcy, a w Belgii i Danii ponad 50–60 miesięcy.

Polska plasuje się tym samym w dolnej części unijnego zestawienia pod względem płynności finansowej emerytów.

Model house-rich, cash-poor

Struktura ta wpisuje się w szerszy europejski podział na trzy modele akumulacji majątku. W krajach Europy Zachodniej (m.in. Niemcy, Francja, Holandia, Belgia, Dania, Austria, Szwecja) dominuje model „asset rich & cash rich”, w którym gospodarstwa domowe posiadają jednocześnie wysokie aktywa finansowe (80–220 tys. EUR) oraz wysoką płynność sięgającą 55–150 miesięcy konsumpcji.

Z kolei Polska i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej (m.in. Słowacja, Chorwacja, Rumunia, Bułgaria, Łotwa, Litwa) tworzą model „house-rich, cash-poor”, w którym udział nieruchomości w majątku sięga 56–90%, ale aktywa finansowe często nie przekraczają 3–12 tys. EUR, a płynność ogranicza się do 2–7 miesięcy.

Trzeci model, charakterystyczny dla Europy Południowej, ma strukturę mieszaną i umiarkowaną płynność.

„Polska jest przypadkiem szczególnie skrajnym nawet na tle regionu CEE. Dominacja nieruchomości ogranicza dostęp do gotówki, a uwolnienie środków często wymaga sprzedaży mieszkania lub zadłużenia. Dane World Inequality Database wskazują, że mimo wzrostu majątku per capita w Polsce i regionie CEE w latach 2017–2024 (ok. +28% w Polsce), struktura majątku pozostaje niezmienna.

Polski emeryt nadal posiada ok. 30% wartości nieruchomości niemieckiego emeryta i mniej niż 10% jego aktywów finansowych, co utrwala różnice w poziomie płynności” – dodaje Piotr Arak.

Duże różnice w poziomie oszczędności

Dysproporcje szczególnie wyraźnie widać na poziomie szczegółowych danych. Przeciętne oszczędności polskiego gospodarstwa domowego emerytów w wieku 65–74 lata wynoszą około 9,3 tys. EUR (ok. 40 tys. PLN), podczas gdy w Niemczech jest to około 97 tys. EUR, a we Francji 88 tys. EUR, czyli około 9–10 razy więcej.

Jednocześnie 89,7% majątku Polaków w tej grupie wiekowej jest zamrożone w nieruchomości, a w grupie 75+ udział ten rośnie do ponad 90%. Dla porównania średnia w strefie euro wynosi ok. 72%, a w USA ok. 31%, co pokazuje skalę różnicy w strukturze majątku.

„Polski model bogactwa emerytalnego, ukształtowany po transformacji gospodarczej, prowadzi do sytuacji, w której gospodarstwa domowe są bogate w aktywa, ale ubogie w płynność.

W warunkach starzenia się społeczeństwa, rosnących kosztów utrzymania i wydłużającej się długości życia oznacza to rosnące ryzyko braku środków na pokrycie codziennych wydatków – nawet przy relatywnie wysokim poziomie posiadanego majątku” – podkreśla Piotr Arak.

Źródło: VeloBank