Miniony rok dobry dla banków, obecny będzie trudniejszy – relacja z webinaru PAB WIB

Miniony rok dobry dla banków, obecny będzie trudniejszy – relacja z webinaru PAB WIB
Fot. stock.adobe.com / bluraz
W piątek 10 kwietnia 2026 r. odbył się 109 webinar PAB WIB dotyczący omówienia raportu „Wpływ czynników regulacyjnych i fiskalnych na wyniki finansowe banków w IV kw. 2025 roku”. Relację z webinaru napisała Agnieszka Nierodka.

Raport jest współautorską, cykliczną analizą omawiającą kwestie związane z warunkami funkcjonowania banków w IV kwartale 2025 roku oraz prognozą na 2026 r.

Świat w okresie zwiększonej niepewności

Otwierając spotkanie Grzegorz Zatryb podkreślił, że na początku bieżącego roku świat wszedł w okres znacznie większej niepewności. Dynamiczna polityka handlowa USA, napięcia wokół Chin, wojny celne, a przede wszystkim eskalacja konfliktów zbrojnych sprawiają, że bankowość musi dziś analizować otoczenie nie tylko przez pryzmat stóp procentowych i inflacji, lecz także przez pryzmat bezpieczeństwa ekonomicznego i geopolityki.

Jednocześnie ubiegły rok był niezły dla gospodarki światowej – na tym tle warto zwrócić uwagę na stopniową poprawę sytuacji gospodarczej w Niemczech, gdzie pierwszy raz od kilku kwartałów odnotowano wzrost w dynamice produkcji przemysłowej.  Także polska gospodarka zaczęła przyśpieszać, zamykając IV kwartał 2025 r. wzrostem PKB na poziomie 4,0% r/r, wobec 3,8% kwartał wcześniej.

Wzrost był więc szybszy, ale jego struktura pozostawała dość znajoma: najmocniej pracowały konsumpcja prywatna i inwestycje, natomiast eksport netto znów ciążył dynamice PKB. Na tle słabszej Europy wyglądało to całkiem solidnie, ale trudno było nie zauważyć, że za tym lepszym wynikiem nie stoi jeszcze trwała zmiana modelu wzrostu.

To dobrze było widać w inwestycjach, które w całym 2025 r. wzrosły o 4,3% po spadku o 0,9% w 2024 r. Jednocześnie, relacja inwestycji do PKB praktycznie się nie zmieniła: spadła minimalnie z 17,04% do 17,03%. Innymi słowy, odbicie było widoczne, ale nadal za małe, by mówić o prawdziwym przełamaniu inwestycyjnej słabości polskiej gospodarki.

Napięcia w polityce fiskalnej Polski

W tle pozostawało też pytanie o napięcia w polityce fiskalnej Polski – pod koniec 2025 r. odnotowano bezprecedensowy wzrost deficytu budżetowego, który przekroczył 7% PKB, zaś w efekcie dług publiczny sięgnął granicy 60% PKB. Trzeba przy tym podkreślić, że sytuacja taka po części wynikała z szybszego niż oczekiwano spadku inflacji, który ujemnie przełożył się na realizację dochodów budżetowych, jak również była ona pochodną mocnego wzrostu wydatków na obronność oraz konsolidacji części wydatków do budżetu centralnego.

Wątek finansów publicznych rozwinął także Kamil Sobolewski, podkreślając, że oszacowanie deficytu na poziomie 7,2% znacząco przekracza założenia z ustawy budżetowej na 2025 r. na poziomie 5,5% PKB. Wszystko wskazuje na to, że 2026 r. będzie musiał być rokiem zacieśniania dyscypliny budżetowej, przy czym dodatkowym wyzwaniem będzie otoczenie geopolityczne polskiej gospodarki – także z punktu widzenia zapewnienia dynamiki wzrostu gospodarczego w 2026 r. 

Konsekwencje wojny z Iranem

Wątek napięć geopolitycznych był kontynuowany w prezentacji Zespołu Badań i Analiz ZBP, którą przedstawił dr Tomasz Pawlonka przywołująco cenę IEA, zgodnie z którą w rezultacie wojny z Iranem mieliśmy do czynienia z największym zakłóceniem podaży ropy w historii globalnego rynku, a przez Cieśninę Ormuz po ogłoszeniu zawieszenia broni przepłynęło zaledwie 11 statków, dokładnie tyle samo co dzień wcześniej, co oznaczało, że żegluga faktycznie nie wróciła do normy.

W rezultacie, IEA obniżyła prognozę wzrostu światowego popytu na ropę w 2026 r. do 640 tys. baryłek dziennie, o 210 tys. mniej niż miesiąc wcześniej, oraz prognozuje ceny ropy przekraczające 95 dolarów za baryłkę w najbliższych dwóch miesiącach.

Z punktu widzenia Polski szczególnie ważne było to, że taki szok zaczął już przekładać się na ceny paliw i oczekiwania inflacyjne. Między 27 lutego a 9 kwietnia 2026 r. cena ropy Brent wzrosła o 40,7%, gazu TTF o 45%, a oleju opałowego o 57%. Przy założeniu trwałości tego ruchu dodatkowy impuls dla inflacji mógłby sięgnąć około 1,2 pkt proc w ujęciu rocznym.

Równocześnie wojna i wzrost cen energii zaczęły szybko ograniczać przestrzeń do dalszego luzowania polityki pieniężnej. W marcu CPI w Polsce wyniósł już 3,0%, wobec 2,1% w lutym, przy bardzo silnym wzroście cen paliw.

W rezultacie, konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadził do rewizji prognoz wzrostu w dół, zaś inflacji – w górę. Szacuje się, że wzrost PKB Polski w 2026 r. wyniesie 3,5% (wobec wcześniej prognozowanych 3,7%), zaś CPI wzrośnie ponownie do poziomu około 3,5% na koniec roku.

Pomimo presji ze strony rosnących kosztów działania i spadających stóp procentowych, w 2025 roku wynik netto sektora bankowego wzrósł r/r, głównie dzięki wyższemu wynikowi odsetkowemu i pozostałym przychodom oraz niższym odpisom i rezerwom.

Na koniec 2025 r. wynik finansowy netto sektora bankowego wzrósł o 8,72 mld zł, czyli o 21,7% r/r. Przychody odsetkowe za cały 2025 r. osiągnęły 176,5 mld zł, rosnąc o 1,7% r/r, podczas gdy koszty odsetkowe spadły do 66,2 mld zł, czyli o 0,6% r/r. W efekcie wynik odsetkowy wzrósł do 110,3 mld zł, o 3,2% r/r, choć już w samym IV kwartale wyniósł 27,5 mld zł i był o 1,0% niższy niż w III kwartale.

Relatywnie mocny wynik sektora szedł w parze z poprawą wskaźników efektywności. Wskaźnik C/I wyniósł na koniec 2025 r. 44%, co oznacza drugi z rzędu najniższy poziom od 2010 r. Był on o ponad 10 pkt proc. niższy od średniej z lat 2010 – 2024 oraz o blisko 20 pkt proc. niższy od poziomu przekraczającego 63% na koniec 2020 r. Rentowność aktywów sektora wzrosła do 1,34%, co było najwyższym poziomem w całym analizowanym okresie, a rentowność kapitału wyniosła 15,2%.

Struktura bilansu sektora bankowego

W dalszej kolejności dr Radosław Ciukaj zaprezentował blok poświęcony strukturze bilansu sektora bankowego. Na koniec grudnia 2025 r. suma bilansowa sektora wyniosła 3,7 bln zł, rosnąc o ponad 324 mld zł, czyli o 9,7% r/r. Aktywa sektora stanowiły 93% PKB, co oznacza wzrost o 2 pkt proc. rok do roku, ale na tle UE polski sektor bankowy pozostaje nadal bardzo mały, zajmując w tym ujęciu czwarte miejsce od końca.

Jednocześnie, w ciągu ostatnich pięciu latach instrumenty dłużne dominowały w przyroście aktywów banków, a w 2025 r. ich wzrost był ok. dwukrotnie wyższy niż kredytów. W latach 2020-25 przyrost instrumentów dłużnych w aktywach banków przekroczył 808 mld zł, zaś przyrost kredytów dla sektora niefinansowego wyniósł około 162 mld zł.

Wzrost udziału instrumentów dłużnych w aktywach banków w Polsce wyraźnie przewyższa średnią UE. W 2025 r. podaż kredytów dla sektora niefinansowego osiągnęła wyższą niż rok wcześniej wartość nominalnie (około 468 mld zł), przy jednoczesnym wzroście realnej jej wartości, choć nadal poniżej historycznie najwyższych wartości. Jej tempo plasuje się powyżej średniej UE, lecz poniżej krajów regionu.

Nadal krytyczna sytuacja utrzymuje się w zakresie rozwoju portfela kredytów dla przedsiębiorstw, który spadł do poziomu zaledwie 11% PKB – drugiego najniższego w UE. Jednocześnie, polski sektor bankowy dysponuje znaczącym potencjałem do zwiększenia akcji kredytowej, który na koniec 2025 r. szacowany jest na około 38% wartości obecnego portfela kredytowego.

Jednocześnie potencjał kredytowy polskiego sektora jest niezmiennie ograniczany przez ryzyka systemowe: wysoki poziom obciążeń fiskalnych, przeregulowanie, ryzyko prawne.

Rys. 1 Mapa obciążeń systemowych polskiego sektora bankowego

Źródło: Webinar PAB WIB

Dwuproduktowy rynek kredytów detalicznych

Trzecią część webinaru, poświęconą rynkowi kredytów dla gospodarstw domowych i mikrofirm, zaprezentował dr hab. Waldemar Rogowski prof. SGH. Łączna wartość portfela kredytów prywatnych i pożyczek na koniec 2025 r. wyniosła 798 mld zł, a wartość nowych finansowań sięgnęła 301,3 mld zł, rosnąc o 20,8% rok do roku. Jednocześnie liczba osób posiadających kredyty spadła do 14,8 mln.

Ta ważna obserwacja wybrzmiała kilkakrotnie podczas webinaru: rynek kredytowy rośnie wartościowo, ze względu na większą koncentrację na wyższych kwotach i mocniejszych dochodowo klientach, a nie ze względu na luzowanie kryteriów kredytowych przez banki.

Najlepiej było to widać na rynku hipotek i kredytów gotówkowych. Kredyty mieszkaniowe odpowiadały za 542,5 mld zł zadłużenia gospodarstw domowych, czyli za 68% całego portfela, a kredyty gotówkowe za 190,4 mld zł, czyli za 24%. Łącznie te dwa produkty dawały niemal 92% zadłużenia, co potwierdza, że polski rynek detaliczny ma de facto charakter dwuproduktowy.

W hipotekach rósł udział wyższych kwot i refinansowania, które sięgnęło 20% nowej sprzedaży, a wartość wcześniejszych spłat i nadpłat wzrosła do 53,1 mld zł. W kredytach gotówkowych szczególnie szybko rosły duże kwoty, a konsolidacja odpowiadała już za 57% nowej sprzedaży.

W obu segmentach było więc widać ten sam mechanizm: rynek napędzały nie tyle masowe wejścia nowych klientów, ile większe kwoty, porządkowanie wcześniejszego zadłużenia i rosnąca aktywność klientów już obecnych w systemie. Dodatkowo coraz bardziej widoczna stawała się rola cudzoziemców: 334 tys. osób bez polskiego obywatelstwa korzystało już z finansowania, głównie w większych miastach.

Podobny mechanizm został pokazany w segmencie kredytów gotówkowych. Największy wzrost sprzedaży dotyczył kredytów na kwoty powyżej 100 tys. zł, zaś w całym 2025 r. banki i SKOK-i udzieliły finansowania gotówkowego o wartości 120,3 mld zł, co stanowiło historyczny rekord.

Liczba udzielonych kredytów gotówkowych wzrosła o 18,1%, ale wartość nowej sprzedaży rosła jeszcze szybciej, bo o 26,6%. Jednocześnie liczba osób spłacających kredyt gotówkowy utrzymywała się w pobliżu 4,7 mln, a na rynek trafiało miesięcznie jedynie około 7 tys. osób zaciągających taki kredyt po raz pierwszy.

Należy podkreślić przy tym także znaczenie konsolidacji, która odpowiadała już za 57% nowej sprzedaży. I tu więc główny wniosek nie dotyczył ekspansji bazy klientów, lecz rosnącej wartości finansowania i zmieniającej się struktury potrzeb kredytowych.

W segmencie kredytów dla mikroprzedsiębiorstw portfel wyniósł na koniec 2025 r. kwoty 548 mld zł, a wartość nowych kredytów udzielonych przedsiębiorcom w 2025 r. sięgnęła 238,5 mld zł, rosnąc o 8,4% rok do roku. Jednocześnie mikrofirmy nadal relatywnie rzadko korzystają z kredytu, a finansowanie bankowe służy im przede wszystkim utrzymaniu płynności, a nie rozwojowi.

Charakterystyczne jest też przenikanie finansowania prywatnego i firmowego: około 500 tys. klientów korzysta równolegle z obu źródeł. Zadłużenie mikroprzedsiębiorców pozostaje przy tym niewielkie na tle gospodarstw domowych, a w jego strukturze dominują usługi i handel. To nie jest segment słaby, ale finansowanie bankowe służy tu przede wszystkim utrzymaniu płynności, a nie rozwojowi.

Trudniejszy rok dla banków

Ostatnia część webinaru, zaprezentowana przez dr. hab. Czesława Lipińskiego prof. UŁ i dr. Wojciecha Zatonia, miała już wyraźnie prognostyczny charakter. Pokazano w niej, że bieżąca sytuacja sektora jest dobra, ale 2026 r. będzie rokiem trudniejszym.

Według wyników symulacji scenariuszowej, zysk brutto sektora w 2026 r. miałby wynieść od 53,8 do 59,1 mld zł, a po podniesieniu stawki CIT do 30% zysk netto obniżyłby się do 35,6-39,0 mld zł. Oznaczałoby to spadek ROE do 12,4-13,1%, wobec poziomów obserwowanych w 2025 r.

Jednocześnie prelegenci zakładają względną stabilizację ryzyka kredytowego oraz tylko umiarkowany wzrost obciążeń regulacyjnych, ale podkreślono przy tym, że nadal utrzymuje się niepewność wokół kosztów ryzyka prawnego kredytów CHF.

W tym sensie dyskusja podczas webinaru nie podważała obrazu sektora bankowego jako mocnego i rentownego, lecz wyraźnie przestrzegała przed prostym przenoszeniem bardzo dobrych wyników 2025 r. na rok 2026.

Pełny zapis webinaru jest możliwy do odtworzenia na stronie www.pabwib.pl  

Źródło: BANK.pl