Polska gospodarka szczególnie wrażliwa na skutki wojny w Iranie
Polska w scenariuszu przedłużającego się konfliktu w Zatoce Perskiej ucierpi najbardziej w regionie Europy Środkowo-Wschodniej (obok Rumunii, ale znacznie bardziej niż Czechy czy nawet – Węgry).
O ile w scenariuszu krótkotrwałego konfliktu (4-5 tygodni) nie będziemy wśród krajów najbardziej dotkniętych (a będą nimi kraje sąsiadujące z Iranem), to według analityków Allianz Trade przy przedłużeniu się obecnego konfliktu Polska jest szczególnie narażona na skutki eskalacji.
Przede wszystkim ze względu na „potrójny deficyt” (budżetowy, w handlu, zwłaszcza nośnikami energii i na rachunku bieżącym) oraz dodatkowo – import nośników energii, który nie tylko jest duży, ale w dużym stopniu podchodzi z krajów Zatoki Perskiej, większym niż w innych krajach CEE.
Czytaj także: Międzynarodowa Agencja Energetyczna o największych w historii globalnych zakłóceniach na rynku ropy naftowej
Większe koszty obsługi zadłużenia
Wysokie koszty obsługi zadłużenia, wynikające ze zwiększonej emisji obligacji na potrzeby wydatków obronnych i socjalnych, potęgują rosnące premie za ryzyko dla nabywców polskich obligacji, co sprawia, że sytuacja finansów kraju ma niepokojącą perspektywę.
W scenariuszu bazowym – efekty stosunkowo krótkiego kryzysu (kilka tygodni) dla Polski to zmniejszenie tempa wzrostu PKB o 0,2 pp. oraz wzrost inflacji rzędu 1,5 pp., ale przedłużający się konflikt może wpłynąć na PKB Polski o -0,4 pp., a na inflację o +3,5 pp. (dla porównania wpływ tego konfliktu na inflację w Czechach będzie w obydwu scenariuszach o połowę mniejszy niż dla Polski).
Polska gospodarka a wpływ wojny na Bliskim Wschodzie – podsumowanie
· Wrażliwość energetyczna: Polska ma największą w regionie Europy Środkowo-Wschodniej ekspozycję na import ropy i gazu z Zatoki Perskiej, co czyni ją szczególnie podatną na nagłe skoki cen i zakłócenia w dostawach.
· Słabości strukturalne: współistnienie deficytu budżetowego i deficytu obrotów bieżących (tzw. triple deficit) ogranicza zdolność państwa do łagodzenia zewnętrznych szoków gospodarczych.
· Rosnące koszty obsługi długu: w związku z dużą skalą ostatnich emisji obligacji, koszty pożyczkowe Polski prawdopodobnie gwałtownie wzrosną, gdy inwestorzy zaczną wyceniać wyższe długoterminowe ryzyko inflacyjne.
· Realizacja ryzyka rynkowego: w miarę jak oczekiwania inflacyjne (BEI) będą dostosowywać się do trwałych szoków energetycznych, polskie obligacje i waluta mogą znaleźć się pod silną presją spadkową.