Mniej Zielonego Ładu, więcej bezpieczeństwa i stabilność agrobiznesu
Adam Nowak podkreślił znaczenie obecność Polski w UE dla rozwoju gospodarstw rolnych i silnej pozycji naszego sektora agro.
Przyznał, że w ostatnim czasie nadmierne przepisy i regulacje dotyczące walki ze zmianami klimatu wpłynęły negatywnie na branżę rolniczą. Mówił, że konieczne jest podniesienie konkurencyjności polskich gospodarstw rolnych do najwyższych europejskich poziomów.
Obecnie trwają przygotowania do unijnej perspektywy finansowej na lata 2027-2034. Omówił możliwe do wykorzystania przez rolników środki w z nowej perspektywy.
Wskazał, że w kolejnych latach walka ze zmianami klimatu i realizacja ambitnych celów Europejskiego Zielonego Ładu będzie miała mniejsze znaczenie niż do tej pory w polityce unijnej. Obecnie w obszarze agro najważniejsza jest budowa odporności, również ekonomicznej polskich gospodarstw. Ten cel można osiągnąć uwzględniając także szeroki łańcuch dostaw produktów żywnościowych.

Czytaj także: Europejskie Forum Finansowania Agrobiznesu o finansowaniu rolników i przedsiębiorców branży rolniczej
Agrobiznes wobec Zielonego Ładu i Wspólnej Polityki Rolnej UE
W panelu dyskusyjnym moderowanym przez Włodzimierza Kicińskiego, wiceprezesa ZBP uczestniczyli: Marian Sikora, przewodniczący Rady Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych; Magdalena Wachnicka-Witzke, dyrektor ds. Programów Kredytowych w BOŚ Bank; Piotr Pniewski, prezes zarządu Banku Spółdzielczego w Raciążu; Magdalena Kiciak-Kucharska, zastępca prezesa, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa; Michał Sobolewski, wiceprezes zarządu PKO Banku Polskiego; Maciej Piskorski, pełnomocnik zarządu, dyrektor Departamentu Agrobiznesu w BNP Paribas Bank Polska; Marcin Oszańca, dyrektor zarządzający w Centralnym Ośrodku Doradztwa Rolniczego oraz Arkadiusz Lewicki, dyrektor zarządzający, Krajowy Punkt Kontaktowy ds. Instrumentów Finansowych Programów Unii Europejskiej.

Marian Sikora stwierdził, że ze spełnianiem wymogów Zielonego Ładu gospodarstwa towarowe nie miały większych problemów. Za ekoschematy rolnicy mieli otrzymać dodatkowe pieniądze, co nie zawsze było realizowane.
Wskazał, że rolnicy, którzy prowadzący gospodarstwa towarowe stosują ekoschematy i otrzymują dodatkowe środki finansowe, ale otrzymują mniejsze dopłaty bezpośrednie.
Federacja postuluje dwa filary finansowania gospodarstw towarówych. Jeden na dopłaty bezpośrednie i drugi na rozwój inwestycyjny. Dodatkowe środki powinny pochodzić z ekoschematów.
Jak stwierdził Piotr Pniewski, rolnicy bardzo dobrze odbierają wszystkie zachęty, zwłaszcza finansowe, ale też kalkulują „bo nie ma darmowych obiadów”.
Rolnik ponosi ryzyko, duże nakłady, a proces inwestycyjny w rolnictwie napotyka często na wiele barier proceduralnych np. związanych z podłączaniem biogazowni do sieci energetycznej. Banki stara się wspierać rolników w ich procesach inwestycyjnych.
Magdalena Wachnicka-Witzke stwierdziła, że rolą banków jest znaleźć w danej sytuacji optymalne rozwiązanie dla klienta agro. Najlepiej, żeby każde rozwiązanie było „zielone” i opłacalne.
Jak stwierdził Michał Sobolewski, każdy bank chce finansować zielone inwestycje, bo to poprawia ratingi banku i koszt pozyskiwania kapitału. Dla PKO Banku Polskiego bardzo ważne jest np. finansowanie transformacji energetycznej. Jest to jeden z filarów strategii banku na lata 2025-2027, bowiem koszt energii w Polce jest jednym z najwyższych w Europie.
Bank zatrudnia zespoły inżynierów, którzy wspierają klientów przy wyborze najlepszych projektów i modeli ich finansowania.
Maciej Piskorski zwrócił uwagę, że jeśli chcemy finansować biogazownie, to nie może być w programach preferencyjnych zastrzeżenia, że dotyczy to tylko sytuacji, w których wytworzona energia będzie zużyta wyłącznie w gospodarstwie. Z reguły produkcja zwierzęca tworzy tak dużo substratu, że może energię można by sprzedawać dalej. Ale w tym przypadku nie można wykorzystać kredytu preferencyjnego.
Maciej Piskorski zadał też pytanie, czy każdy rolnik, który jest dziś rolnikiem, powinien nim być również za 5 lat.
Magdalena Kiciak-Kucharska mówiła, że w ramach planu strategicznego dla wspólnej polityki rolnej były już dwa nabory na inwestycje dotyczące efektywności energetycznej gospodarstw rolnych i odnawialnych źródeł energii.
W pierwszym naborze w 2024 r. złożono 2200 wniosków, z czego 1200 na instalacje związane z fotowoltaiką, a tylko 9 dotyczyło biogazowni. W tej sytuacji postanowiono uprościć procedury, żeby wsparcie dotarło do większej grupy rolników.
W 2025 r. siedmiokrotnie zwiększyła się liczba rolników chętnych zainwestować w biogazownie. Stwierdziła, że będzie też możliwość uzyskania szybkich zgód na przyłączenie biogazowni do sieci elektroenergetycznych.
Jak stwierdził Marcin Oszańca, Centrum Doradztwa i Wojewódzkie Ośrodki Doradztwa od wielu lat organizują programy wsparcia rolników.
Rolnicy tak jak każdy inny przedsiębiorca, inwestują w perspektywie 10 – 20 lat. Niestety regulacje prawne dotyczące OZE następowały zdecydowanie zbyt szybko i były często zmieniane co stanowiło dużą barierę dla inwestycji rolników w odnawialne źródła energii, szczególnie w biogazownie i biometanownie.
Arkadiusz Lewicki podkreślił znaczenie aktualnej wiedzy o tym, jakie branża agro ma środki do dyspozycji w ramach Programów Centralnych UE. Zaznaczył, że w obecnej perspektywie finansowej jest to ok. 600 mld zł.

W dalszej części debaty rozmawiano malejącej liczbie środków pomocowych i wskazywano na rosnące różnego rodzaju ryzyka dotyczące branży agro.
Wskazywano na konieczność zabezpieczenia interesów rolników w kontekście podpisywanych przez UE międzynarodowych umów handlowych.