Zarządzanie ryzykiem agro w czasach podwyższonego ryzyka

Zarządzanie ryzykiem agro w czasach podwyższonego ryzyka
EFFA 2026. Panel dyskusyjny. Fot. M. Wagner
Do panelu dyskusyjnego podczas Europejskiego Forum Finansowania Agrobiznesu 2026 wprowadził uczestników Louis-Henri Groussier, wiceprezes zarządu w Credit Agricole Polska. Dyskusję moderowała Agnieszka Wachnicka, wiceprezeska Związku Banków Polskich.

EFFA 2026 Louis-Henri Groussier, wiceprezes zarządu w Credit Agricole Polska.
EFFA 2026. Louis-Henri Groussier. Fot. M. Wagner

Louis-Henri Groussier podkreślił, że agrobiznes jest w DNA banku Credit Agricole, który wspiera ważne przemiany w rolnictwie, energetyce, w ochronnie środowiska i cyfryzacji.

Bank obecnie funkcjonuje w modelu bankowości uniwersalnej, od założenia pierwszego konta klienta, po projekty dotyczące majątku klienta, w bankowości biznesowej od małych przedsiębiorców i rolników po międzynarodowe korporacje.

Przypomniał, że w tym roku mija 25 lat działania CA w Polsce. Nowy plan strategiczny Grupy to pozycja lidera w dziedzinie nowych technologii i transformacji.

Credit Agricole Bank Polska podziela te ambicje i chce być uniwersalnym bankiem relacyjnym. Wdrażany jest specjalny model obejmujący mobilnych doradców, ekspertów pracujących w terenie oraz partnerstwa z liderami przemysłu rolno-spożywczego.

Celem tych partnerstw jest tworzenie mostów pomiędzy przemysłowcami i rolnikami. Chodzi o wspólne spojrzenie na cały łańcuch wartości od przemysłowców wspieranych przez dział bankowości korporacyjnej, jak i rolników, którzy dostarczają im surowce.

Bank wspiera też modernizację budynków rolniczych i zakup nowych maszyn. CA chce stać się głównym graczem na rynku w branży agro i osiągnąć w nim 15% udziału.

Ryzyko w agrobiznesie – zmiany i zarządzanie

EFFA 2026. Agnieszka Wachnicka, wiceprezes Związku Banków Polskich.
EFFA 2026. Agnieszka Wachnicka. Fot. M Wagner

W panelu dyskusyjnym prowadzonym przez Agnieszkę Wachnicką, wiceprezeskę ZBP uczestniczyli: Wojciech Legawiec, prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa; Jan Szopiński, z-ca dyrektora generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa; Dariusz Goszczyński, prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarskiej – Izby Gospodarczej; Krzysztof Karwowski, przewodniczący Sekcji Banków Spółdzielczych ZBP, prezes Banku Spółdzielczego w Szczytnie oraz Filip Jaskuła, dyrektor zarządzający w Santander Bank Polska.

Jak poinformował Wojciech Legawiec, w perspektywie 32 lat na rolnictwo i przetwórstwo przekazano 541 mld zł, które trafiły na obszary wiejskie. W minionym roku było to 36,260 mld zł w ramach zwłaszcza dopłat bezpośrednich (ok. 60% tej kwoty). ARiMR prowadził też ponad 206 różnych działań, interwencji i programów.

Dopłaty bezpośrednie stabilizują dochody gospodarstw rolnych i są też amortyzatorem, jeśli chodzi o wahania cen.

Wojciech Legawiec zwrócił uwagę, że dopłaty przysługują beneficjentowi, który uprawia dany areał i ma na nim określone rośliny. Nie ma to związku z uzyskiwaną przez niego wydajnością i nie mobilizują one rolników do intensywniejszej pracy w tym zakresie.

Natomiast inne działania, zwłaszcza te dotyczące inwestycji, które oferuje ARiMR, muszą spełniać określone wymogi np. zawierać biznesplan. Jest także wymóg efektywności i poprawy wyników.

Wojciech Legawiec przypomniał, że ustawa o tzw. aktywnym rolniku ( zawetowana przez prezydenta RP ) miała premiować i aktywizować tych rolników, którzy fizycznie zajmują się prowadzeniem swojego gospodarstwa, a nie tylko są posiadaczami ziemi.

Wspomniał również o programach związanych z pomocą klęskową, na którą przekazywane są znaczne środki. Od 2010 do 2025 r. z pomocy krajowej wypłacono 23 mld zł (w tym związane z COVID-19 i wojną w Ukrainie).

Czytaj także: Przyszłość finansowania rolnictwa wobec wyzwań międzynarodowych

Rolnictwo i geopolityka

Jak stwierdził Jan Szopiński, KOWR realizuje blisko 70 ustawowych zadań, które zostały mu zlecone mocą różnych ustaw. Najważniejsze z nich to sprawa gospodarowania gruntami, ale jest to też nadzór nad 31 spółkami strategicznymi w Polsce. Przedstawił zakres ich działania. Na przykład spółki te zajmują się plennością i gwarancją dostępu do odmian dostosowanych do polskich warunków klimatycznych. Jest to zabezpieczenie się przez uzależnieniem naszego kraju od zagranicznych koncernów nasiennych i możliwej monopolizacji tego rynku.

W zasobie KOWR utrzymywanych jest 45 tys. sztuk bydła mlecznego w tym 21 tys. krów mlecznych, a średnia wydajność w 2024 r. wynosiła blisko 12 tys. kg mleka. Udział w populacji krajowej wynosił tylko 2,6%, ale to odpowiadało za blisko połowę postępu hodowlanego w Polsce.

Dariusz Goszczyński zwrócił uwagę, że Polska jest europejskim liderem, jeśli chodzi o produkcję mięsa drobiowego, produkując 3,5 mln ton rocznie i jesteśmy trzecim światowym jego eksporterem po Brazylii i Stanach Zjednoczonych.

Jak podał, 60% naszej produkcji rolnej jest eksportowana, w tym 65% tego eksportu trafia na rynki krajów UE. Eksport na rynki państw trzecich stale rośnie.

Dariusz Goszczyński wyraził niepokój umowami UE z krajami trzecimi, w których nie zapewniono spełnienia tych samych warunków prowadzenia hodowli (np. zapewnienie dobrostanu zwierząt), jak w krajach unijnych, co stawia naszych producentów w gorszej pozycji konkurencyjnej.

Krzysztof Karwowski podkreślił, że banki spółdzielcze kumulują wszystkie ryzyka, jakie występują u klientów z rynku agro. Bank musi znaleźć antidotum na to, żeby finansowanie, którego udzielił, było realizowane zgodnie z założeniami biznesplanu, a przede wszystkim spłacało się w terminie.

Zwrócił uwagę na ryzyka związane ze zmieniającymi się regulacjami. Przy takiej zmienności środowiska geopolitycznego powinniśmy luzować wymagania prawne, żeby przedsiębiorcy mogli sprostać tym wymaganiom.

Jak stwierdził Filip Jaskuła, największym wyzwaniem w zarządzaniu ryzykiem w branży agro jest to czy zawsze potrafimy trafnie ocenić zdolność kredytową rolnika. Bardzo często klienci banku podejmują decyzje inwestycyjne pod wpływem emocji, np. gdy poprawiła się koniunktura na rynku. Dlatego trzeba zadbać, żeby podejmowali oni decyzje w wyniku długoterminowej analizy, brali pod uwagę jak przychody kształtują się w dłuższej perspektywie czasu.

Obserwuje się, że klienci, w tym agro, finansują inwestycje krótkoterminowym kredytem. Jest to niebezpieczne, bo mała zmiana w obrotach i rentowności powoduje praktycznie ich niewypłacalność.

Drugim elementem jest dostosowanie harmonogramu spłat do rytmu sprzedaży oraz produkcji rolniczej i banki dziś już to stosują. Natomiast potrzebują od regulatorów wsparcia w zakresie elastyczności i dopasowania finansowania w branży agro.

W trakcie dyskusji podkreślono konieczność ograniczania ryzyk związanych z produkcją rolną, w czym może pomóc państwo odpowiednio kierując pomoc publiczną zapewniając zagwarantowania dostępu do kapitału.

Źródło: Portal Finansowy BANK.pl