Zmiany w PSR korzystne dla rynku usług płatniczych, ale i tak są wyzwaniem
Jak zauważył Przemysław Wierzbicki – instytucje finansowe przyjęły z zadowoleniem wprowadzone zmiany do projektu PSR, gdyż w pierwotnej wersji przepisy zmierzały w kierunku jaki w Polsce proponował prezes Urzędu Ochrony Konkurencji Konsumentów w listopadzie 2022, gdzie w zasadzie każda transakcja, co do której płatnik byłby niezadowolony mogłaby być przez niego zakwestionowana, a bank musiałby zwrócić klientowi pieniądze bez sprawdzania czy nie doszło do nadużycia ze strony klienta.
„Byłoby to, szczerze mówiąc, bardzo daleko idącym i nierównoprawnym przerzuceniem ryzyka na bank. Pod tym względem możemy powiedzieć, że tego najgorszego wariantu sektor bankowy uniknął” – stwierdził.
PSR – sprawdzam w sądzie
„Jednak PSR stwarza pewne nowe wyzwania dla banków” – dodał Przemysław Wierzbicki.
Jak przewidywał – praktyka pokaże jak należy rozumieć sytuację nieautoryzowanych transakcji w wyniku oszukańczego działania konsumenta i jak należy rozumieć transakcje autoryzowane, gdzie doszło do autoryzowania transakcji z rażącym niedbalstwem konsumenta.
Podkreślił, że nie ma w rozporządzeniu jasnej precyzyjnej definicji co to znaczy rażące niedbalstwo.
W jego opinii powinna być wyznaczona granica, poza którą klient nie będzie mógł zgłaszać się z roszczeniami, bo dokonał autoryzacji, mimo że płatność była związana z transakcją o charakterze nielegalnym lub oszukańczym.
Na przykład w przypadku spoofingu, czyli podszywania się pod pracowników banku trzeba będzie sprawdzać czy konsument w tym wypadku nie działał z rażącym niedbalstwem.
Przemysław Wierzbicki skuteczność PSR przedstawił na przykładzie:
„Jeśli ktoś wierząc w oszukańczą reklamę inwestuje w złoto, kryptowaluty bądź w inne przedsięwzięcia, które są oszustwem, a następnie dokonuje płatności zgodnie ze wszystkimi regułami i transakcję autoryzuje, a potem okazuje się, że nie jest w stanie przestępców pociągnąć do odpowiedzialności, to powstaje pokusa twierdzenia, że jednak transakcja nie była autoryzowana, i że bank powinien ponieść koszty tej transakcji. PSR takim sytuacjom, co do zasady, powinien stawiać tamę”
„Ale jak to będzie w rzeczywistości, to zobaczymy w sądach” – dodał.
Czytaj także: Rozporządzenie PSR nie zwolni klientów z myślenia
Jakich chcemy usług płatniczych?
W czasie rozmowy Przemysław Wierzbicki odniósł się do prezentowanej podczas Kongresu hipotetycznej, ale bardzo prawdopodobnej sytuacji, w której klient zamierza dokonać płatności w nietypowym miejscu, podwyższając limit płatności lub korzystając z nowego urządzenia (komputer, smartfon). Procedury przewidziane w PSR znacznie opóźnią lub nawet uniemożliwią dokonanie płatności.
„Uważam, że generalnie sposób działania, jeśli chodzi o rozporządzenie dotyczące usług płatniczych idzie w złym kierunku, bo to jest budowanie sytuacji, gdzie bank ma myśleć za konsumenta i ma konsumenta hamować w jego decyzjach i działaniach, wręcz blokować, bo być może w jakimś odsetku przypadków doszłoby do szkodliwych dla konsumenta działań” – podkreślił Przemysław Wierzbicki.
„Uważam, że to jest zły kierunek, bo powoduje, że usługi finansowe w Europie będą coraz droższe, coraz mniej efektywne. To już widać. Nadmiar regulacji powoduje, że czasami w Polsce czy w innym kraju UE trudniej jest dokonać transakcji, którą w innych regionach świata można zrobić dosłownie z sekundy na sekundę” – dodał.
„Wszyscy wokół muszą konsumenta w cudzysłowie, w uproszczeniu, pilnować. […] To jest kwestia, czy chcemy być efektywni i mieć tanie usługi płatnicze, czy też chcemy gwarantować jak największy poziom bezpieczeństwa ” – podsumował Przemysław Wierzbicki.