Prezes Banku Pekao o możliwości stosowania stopy referencyjnej NBP w umowach kredytowych
Podczas konferencji prasowej Banku Pekao poświęconej jego wynikom finansowym w drugim kwartale 2026 roku zapytaliśmy o opinię zarządu banku na temat ewentualnej możliwości stosowania głównej stopy NBP jako zamiennika wskaźnika referencyjnego w umowach kredytowych.
Cezary Stypułkowski stwierdził, że stosowanie stopy NBP obok innych wskaźników referencyjnych byłoby bezpiecznym rozwiązaniem. Szczególnie w sytuacji kiedy kiedy obecnie w Polsce powszechnym zjawiskiem jest podważanie wszelkich zawartych wcześniej ustaleń, w tym dotyczących stosowanych do tej pory wskaźników referencyjnych.
„Powstał przemysł [ kancelarii prawnych ], który żeruje na różnych aspektach interpretacjach prawnych [ i w tej sytuacji ] stopa NBP jest względnie neutralna i z tego punktu widzenia ja osobiście uważam, że jako jedna z opcji dla klientów to jest dobre rozwiązanie” – powiedział prezes Banku Pekao.
Czytaj także: Bank Pekao podał wyniki za I połowę 2026 roku>>>
Ryzyko prawne ważniejsze od ryzyka kredytowego
Do tej kwestii odniósł się również Marcin Gadomski wiceprezes zarządu Banku Pekao, nadzorujący Pion Zarządzania Ryzykami.
Jak stwierdził stopa NBP może być dobrym rozwiązaniem z punktu ryzyka prawnego, natomiast z punktu widzenia zarządzania bilansem banku ma pewne mankamenty.
„Bilans powinniśmy zabezpieczać instrumentami rynku [ finansowego ], które już nie są oparte na stopie NBP, co nie jest idealnym rozwiązaniem. To pokazuje w jakiej jesteśmy sytuacji, kiedy bardziej istotne jest zarządzanie ryzykiem prawnym nawet kosztem pewnych nieefektywności w zarządzaniu ryzykiem rynkowym bilansu banku” – powiedział Marcin Gadomski.
Prezes Cezary Stypułkowski przypomniał, że ryzyko kredytowe w poprzednich latach było ważnych aspektem w prowadzeniu działalności bankowej. W tej chwili koszt ryzyka kredytowego jest relatywnie niski, natomiast wielkim wyzwaniem są ryzyka prawne, które wynikają jego zdaniem z trzech czynników.
„Po pierwsze sektor oficjalny w odpowiednim momencie nie udzielił wsparcia sektorowi bankowemu, po drugie wydaje mi się, że załamał się system orzecznictwa w Polsce i po trzecie powstał przemysł, który żeruje na niejasnościach prawnych.
I te trzy elementy powodują, że sposób zarządzania instytucjami finansowymi ewoluuje. Jesteśmy pod tym względem dość unikalnym krajem w tej chwili na kontynencie europejskim gdzie odpowiedzialność banków koncentruje się na aspektach prawnych” – podsumował prezes Banku Pekao.
Propozycja warta rozważenia
Podczas lutowej (26.02.2026) konferencji prasowej Związku Banków Polskich dr Tadeusz Białek, prezes ZBP odnosząc się do dyskusji podczas Forum Bankowego dotyczącej stosowania głównej stopy NBP w umowach kredytowych zwrócił uwagę, że w niektórych państwach Europy Zachodniej stopa referencyjna banku centralnego może być traktowana jako alternatywa do wskaźnika referencyjnego. W takim przypadku na oprocentowanie zmienne składa się stopa referencyjna banku centralnego plus marża.
Wprowadzenie możliwości stosowania tego rozwiązania wymagałoby zmian ustawowych. Przyznał, że taka opcja jest warta rozważenia. W podobnym tonie prezes ZBP wypowiedział się w artykule z 30 lipca tego roku opublikowanym przez Business Insider.
„Wskazane byłoby jednak otwarcie katalogu możliwych do wyboru wskaźników i stóp. W wielu państwach członkowskich UE funkcjonuje takie rozwiązanie” – powiedział.
Jak przypomniał Business Insider, UKNF zgłosił w ramach konsultacji publicznych propozycję legislacyjną dotyczącą wprowadzenia stopy referencyjnej NBP jako alternatywnego wskaźnika zmiennego oprocentowania m.in. dla kredytów hipotecznych.
Czytaj także: Trzy pytania o wskaźniki referencyjne do prezesa ZBP>>>