Upał staje się ryzykiem dla banków

Upał staje się ryzykiem dla banków
Fot. stock.adobe.com / doidam10
Europejscy nadzorcy finansowi coraz poważniej traktują skutki zmian klimatu nie tylko jako problem środowiskowy, ale także jako ryzyko dla stabilności banków. Jak podaje Bloomberg - Europejski Urząd Nadzoru Bankowego pracuje nad sposobami mierzenia wpływu ekstremalnych upałów na sektor finansowy. W przyszłości wysokie temperatury mogą stać się osobną kategorią w testach warunków skrajnych, podobnie jak dziś analizuje się wpływ recesji, wzrostu stóp procentowych czy strat kredytowych, pisze Witold Gadomski.

Powód jest prosty – szkody wywołane przez ekstremalne zjawiska pogodowe szybko rosną. Według Europejskiej Agencji Środowiska w latach 2021–2024 kosztowały one Europę ponad 200 mld euro.

Do tej pory najłatwiej było mierzyć skutki powodzi i pożarów, ponieważ można je powiązać z lokalizacją nieruchomości i innych aktywów. Dlatego najbliższy test odporności banków, prowadzony przez EBA, Europejski Bank Centralny i krajowych nadzorców, skoncentruje się na ryzyku powodziowym. Banki mają liczyć wpływ szoków na prawdopodobieństwo niewypłacalności klientów i oczekiwane straty, także po uwzględnieniu ubezpieczeń.

Upały są trudniejsze do uchwycenia. Nie zawsze niszczą majątek wprost, ale obniżają wydajność pracy, ograniczają aktywność gospodarczą, zwiększają popyt na energię, uderzają w rolnictwo, turystykę i handel.

Puste restauracyjne ogródki w czasie fal gorąca są tylko widocznym symbolem głębszego zjawiska. Jeżeli firmy tracą przychody, rośnie ryzyko opóźnień w spłacie kredytów. To z kolei może przełożyć się na bilanse banków.

Czytaj także: Adaptacja gospodarki do zmian klimatu wciąż wyzwaniem dla banków

Sektor bankowy zaczyna reagować na ryzyka zmian klimatycznych

EBA przyznaje, że włączenie upałów do obecnej rundy testów nadmiernie skomplikowałoby ćwiczenie i obciążyło zarówno banki, jak i nadzorców. Jednak problem nie zniknie. Europa jest najszybciej ocieplającym się kontynentem, a infrastruktura wielu północnych krajów nie jest przygotowana na długotrwałe fale gorąca. Ryzyko nie dotyczy więc wyłącznie południa.

Banki zaczynają reagować. Hiszpański BBVA dostosowuje już ceny kredytów korporacyjnych do ekspozycji klientów na fizyczne skutki globalnego ocieplenia, a w przyszłości chce rozszerzyć takie podejście także na klientów detalicznych.

Europejski Bank Centralny zapowiedział z kolei, że będzie obniżał wartość zabezpieczeń obciążonych ryzykiem klimatycznym.

Równocześnie Europejski Trybunał Obrachunkowy ostrzega, że państwa Unii zbyt często finansują proste remonty mieszkań, zamiast głębokiej poprawy ich efektywności energetycznej.

Czytaj także: Premiera raportu „Ryzyko klimatyczne i adaptacja do zmian klimatu – perspektywa sektora bankowego” podczas II. Kongresu Bankowości Zrównoważonego Rozwoju

Klimat elementem wyceny kredytu i ryzyka niewypłacalności

Dla sektora bankowego oznacza to nową rzeczywistość. Klimat przestaje być tematem raportów ESG, a staje się elementem wyceny kredytu, zabezpieczenia i ryzyka niewypłacalności. Im częstsze będą fale upałów, tym trudniej będzie traktować je jako wyjątkowe zdarzenia pogodowe.

Dla nadzorców najważniejsze będzie stworzenie modeli, które pokażą, kiedy lokalna fala gorąca staje się problemem dla całego portfela kredytowego i kapitału konkretnego banku komercyjnego w Europie Zachodniej.

Witold Gadomski

Witold Gadomski, publicysta ekonomiczny, od ponad 20 lat pracujący w Gazecie Wyborczej. Autor książki o Leszku Balcerowiczu, współautor Kapitalizm. Fakty i iluzje.

Od 2020 roku współpracuje z portalem BANK.pl.

Źródło: Portal Finansowy BANK.pl