Trzy pytania o wskaźniki referencyjne do prezesa ZBP
Wyrok w TSUE, który potwierdził niepodważalność wskaźnika WIBOR skłonił niektórych bankowców do rozważenia sytuacji, w której wskaźnik ten w pewnym zakresie mógłby funkcjonować dłużej niż zakłada to mapa drogowa – mówił dr Tadeusz Białek odpowiadając na pytanie dziennikarzy o to czy WIBOR może być w późniejszym terminie zastąpiony wskaźnikiem POLSTR.
Przypomniał, że w aktualnej mapie drogowej WIBOR znika od stycznia 2028 roku.
„Chcę też wyraźnie podkreślić, że tutaj te głosy, które są w tej chwili analizowane nie dotyczą kwestionowania samej reformy wskaźników referencyjnych i jej idei” – powiedział.
„Wskaźnik POLSTR bez wątpienia będzie wdrażany i stosowany w nowej produkcji zgodnie z obecną mapą drogową” – podkreślił.
Zaznaczył jednak, że dyskutuje się o tym czy w niektórych produktach nie pozwolić dotrwać wskaźnikowi WIBOR do końca funkcjonowania tych produktów. To dotyczy zarówno funkcjonujących już umów na kredyt hipotecznych jak i np. wyemitowanych obligacji skarbowych opartych o WIBOR.
Taka decyzja pozwoliłaby uniknąć masowej konwersji starego wskaźnika na nowy w istniejących już umowach kredytowych i obligacjach. WIBOR znikałby wraz z wygasającymi umowami kredytowymi, w których był zastosowany.
Dodał, że nic nie wskazuje na to, aby Skarb Państwa miał w tym momencie wstrzymywać się z dalszą emisją obligacji opartych o wskaźnik POLSTR.
Stopa referencyjna NBP w umowach kredytowych ze stopą zmienną?
Odnosząc się do pytania o ewentualną możliwość stosowania w umowach na kredyt hipoteczny obok wskaźnika POLSTR stopy referencyjnej NBP, o czym m.in. mówiono podczas zakończonego w tym tygodniu Forum Bankowego przypomniał, że już dwa lata temu zgłoszono taki pomysł.
Dodał, że aktualna ustawa o kredycie hipotecznym przewiduje, że w przypadku stosowania oprocentowania zmiennego w umowach kredytowych, oprocentowanie zmienne składa się z dwóch elementów: wskaźnika referencyjnego i marży.
W tej chwili wskaźnikiem referencyjnym jest WIBOR, który już wkrótce będzie zastąpiony przez POLSTR. Stopa referencyjna NBP nie jest wskaźnikiem referencyjnym w rozumieniu BMR.
Jak wyjaśniał w niektórych państwach Europy Zachodniej stopa referencyjna banku centralnego może być traktowana jako alternatywa do wskaźnika referencyjnego. W takim przypadku na oprocentowanie zmienne składa się stopa referencyjna banku centralnego plus marża.
„I o to w istocie w tej propozycji chodzi. Jednak aby taka możliwość zaistniała konieczna jest zmiana ustawy” – powiedział.
Ocenił, że jest warta rozważenia formuła oprocentowania zmiennego w kredycie hipotecznym: stopa referencyjna banku centralnego plus marża. Zwłaszcza, że to rozwiązanie stosuje się w niektórych państwach Europy Zachodniej.
„Przy czym jeszcze raz to pokreślam, chodziłoby tu o alternatywę, czyli zostawienie pewnej możliwości – albo stosujemy w umowach wskaźnik referencyjny plus marża, albo stosujemy stopę referencyjną NBP plus marża” – podsumował.
Stosowanie WIBOR przed 2018 rokiem
Kolejne pytanie dziennikarzy dotyczyło prób podważania umów z WIBOR zawartych przed 2018 rokiem, czyli przed pojawieniem się rozporządzenia BMR.
Prezes ZBP przyznał, że orzeczenie TSUE z 12 lutego odnosi się do stanu po wprowadzeniu regulacji BMR. Zaznaczył jednak, że powszechnie obowiązuje zasada, że prawo nie działa wstecz.
Trudno się wiec spodziewać, że obowiązki informacyjne wprowadzone rozporządzeniem unijnym BMR o benchmarkach w 2018 roku i ustawą o kredycie hipotecznym, która pojawiła się w tym samym czasie, miałby dotyczyć umów kredytowych zawartych w 2010 czy 2015 roku.
„Banki stosują takie prawo, jakie w danym momencie obowiązuje” – podkreślił Tadeusz Białek.
„W związku z tym banki realizowały obowiązki informacyjne jakie wówczas były przewidziane w prawie. Przypomnę, że tu nie było próżni. Obowiązki informacyjne w odniesieniu do kredytu hipotecznego wynikały wprost z prawa bankowego”.
Obowiązki informacyjne wynikały również z rekomendacji S Komisji Nadzoru Finansowego, które zresztą przez lata były rozbudowywane.
„Takie wówczas były oczekiwania ze strony ustawodawcy i takie przepisy banki realizowały. […]. W związku z tym i w tej sytuacji podstaw do kwestionowania wskaźnika WIBOR również nie ma” – podkreślił Tadeusz Białek.
Dodał, że stanowisko polskiego rządu przekazane TSUE jednoznacznie wskazuje, że nie ma żadnych podstaw również do kwestionowania umów sprzed okresu kiedy zaczęły obowiązywać przepisy BMR, bo banki prawidłowo realizowały wszystkie wymogi prawne, jakich w tamtym czasie wymagało prawo.
„Żaden sąd nie podzieli argumentacji, że banki w 2010 czy 2015 roku miały przestrzegać takich wymogów, jakie dopiero wiele lat później ustawodawca unijny przewidział w rozporządzeniu o benchmarkach, czy krajowy w ustawie o kredycie hipotecznym” – podkreślił prezes ZBP.