Oczekiwane dalsze zniżki po decyzji Fed
FOMC zrobił dokładnie to, czego spodziewali się po nim inwestorzy, zatem obniżenie QE3 o kolejnych 10 mld USD miesięcznie powinno być uwzględnione w cenach. Mimo to, akcje nadal tracą.
FOMC zrobił dokładnie to, czego spodziewali się po nim inwestorzy, zatem obniżenie QE3 o kolejnych 10 mld USD miesięcznie powinno być uwzględnione w cenach. Mimo to, akcje nadal tracą.
Koniec zeszłego tygodnia przyniósł osłabienie walut rynków wschodzących oraz spadki na rynkach akcji. Gorszy sentyment na globalnym rynku spowodował przyśpieszenie obserwowanego w 2013 roku trendu wzrostowego na parach EURTRY i USDTRY. Do znaczącego osłabienia tureckiej liry w styczniu przyczyniły się napięcia gospodarcze – podwyżki podatków oraz podwyższenie płacy minimalnej, oraz napięcia polityczne w postaci skandalu korupcyjnego pociągającego za sobą rekonstrukcje rządu.
Euro (EUR) kontynuuje swój spadek, ponieważ zmienność pozostaje niska. Wspólna waluta obecnie notowana jest około poziomu 1.3660 w stosunku do dolara, który znalazł wcześniej wsparcie na poziomie 1.3629.
We wtorek większość rynków finansowych stabilizowała się, a na niektórych z nich nawet można było dostrzec próby lekkiego odreagowania silnych przecen z ostatnich dni. Jeszcze przed południem umacniać zaczął się dolar. Kurs EUR/USD od pierwszych godzin wczorajszej sesji pogłębiał spadek notując momentami okolice 1,363 USD
Na świecie od początku wtorkowej sesji obserwować można było wyraźną poprawę nastrojów. Ceny akcji wzrosły na początku sesji europejskiej, waluty CEE-3, a także na innych rynkach wschodzących zyskały na wartości, a rentowności polskich obligacji skarbowych spadły. Po tej pierwszej pozytywnej reakcji w dalszej części sesji obserwowaliśmy już stabilne notowania, a rynek czekał na wyraźniejsze impulsy.
Podjęcie przez Bank Turcji nadzwyczajnych kroków w celu powstrzymania wyprzedaży waluty wpisuje się w scenariusz wcześniejszego rozpoczęcia procesu zacieśniania polityki pieniężnej w krajach emerging markets w obawie przed inflacją. Najistotniejsze dziś to jaki komunikat przekaże rynkom Rezerwa Federalna. Każda decyzja inna niż oczekiwane cięcie programu QE o 10 mld dol. to zagrożenie eskalacji wzrostu zmienności na rynkach.
Irlandia pożegnała się z kryzysem, Portugalia i Hiszpania są na dobrej drodze, nie ma niepokoju o Grecję i Włochy. Ale zagrożeń nie brakuje. Największy niepokój budzą Chiny, Argentyna, Turcja i Republika Południowej Afryki (CATS). Choć mówiło się o tym od pewnego czasu, na giełdach panował niczym niezmącony optymizm. Wygląda na to, że nadszedł czas na chwilę strachu.
W prognozach dyrektorów finansowych (CFO) dotyczących przyszłości polskiej gospodarki widoczny jest coraz większy optymizm. Ponad 60 proc. z nich spodziewa się, że w nadchodzących miesiącach wzrost PKB sięgnie ponad 1,6 proc. Wraca normalność w warunkach prowadzenia biznesu a sytuacja ekonomiczna staje się stabilna.
W ubiegłym tygodniu opublikowano szereg świeżych statystyk ekonomicznych z polskiej gospodarki. Ich wyniki w większości pokrywały się z danymi szacunkowymi. Przykładem są grudniowe odczyty dotyczące produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej czy sprzedaży detalicznej. Inflacja w Polsce jest nadal znikoma, w niektórych segmentach gospodarki mamy do czynienia z deflacją (np. ceny w branży przemysłowej).
Euro (EUR) utrzymuje swój poziom, kiedy inwestorzy oceniają jego przyszłe ruchy.
Ostatnie dni przyniosły największą wyprzedaż walut rynków wschodzących od lata zeszłego roku. W niektórych miejscach występowały objawy paniki, które zresztą odczuwalne były na wszystkich globalnych rynkach – w różnych krajach i na różnych aktywach.
Złagodzenie obaw o sytuację na rynkach wschodzących oraz perspektywa odbicia na światowych giełdach będzie we wtorek wspierać złotego.
Proces normalizacji rynków finansowych, jak również polityki monetarnej, nadawał ton w minionym tygodniu. Również dane gospodarcze potwierdziły trwające ożywienie na rynkach. Początek ubiegłego tygodnia rozpoczął się wolniejszym niż zazwyczaj startem, spowodowanym poniedziałkowym świętem w USA.
Euro (EUR) pozostaje mocne wobec dolara amerykańskiego po odbiciu się z poziomu 1.3530 do poziomu 1.3693 przed weekendem.
Złoty lepiej niż inne emergingi zniósł zeszłotygodniowe przeceny. Królem zostało argentyńskie peso tracą do dolara ponad 15%. W tym tygodniu nastroje „ustawi” Fed.
Dane o sprzedaży detalicznej za grudzień okazały się dość słabe, sugerując, że Święta nie stały się momentem, kiedy konsumenci w pełni dali sygnał rosnącego zaufania do gospodarki.Jednak podobnie jak w przypadku produkcji przemysłowej, wiele wskazuje, że słabsze dane nie są początkiem wygaszania trendów wzrostowych. Sprzedaż wzrosła w grudniu o 5,8 proc. rdr, wobec oczekiwanych przez konsensus 7 proc.
Pomimo solidnych fundamentów, złoty nie ustrzegł się przeceny wywołanej wzrostem awersji do ryzyka. Wyprzedaż dotknęła większości walut gospodarek wschodzących. Wydarzeniem tygodnia jest środowa decyzja Rezerwy Federalnej. Dziś w centrum uwagi dane o nastrojach w biznesie w Niemczech.
Stary rok na rynkach finansowych upłynął pod znakiem decyzji banków centralnych utrzymujących ultra niskie stopy procentowe i zwiększających podaż pieniądza w celu pobudzenia wzrostu gospodarczego.
Bardzo dobre dane ze strefy euro o koniunkturze w przemyśle i usługach (PMI) oraz nastrojach konsumentów praktycznie zamykają drogę do obniżki stóp procentowych EBC. W połączeniu z nie najlepszymi odczytami z USA daje to zmianę postrzegania sytuacji na rynku i dynamiczny wzrost notowań wspólnej waluty. Złoty traci.
Saxo Bank zaprezentował wczoraj wersję beta internetowej społeczności dla inwestorów – TradingFloor.com, na której można zamieszczać informacje o swych transakcjach. Należy zauważyć, że wszystkie wiadomości na temat wyników transakcyjnych będą weryfikowane.