Oczekiwane skromne zwyżki dzięki postawie Wall Street
Można mówić o kontynuacji odbicia rozpoczętego wczoraj w drugiej części dnia, którego główną podstawą było zachowanie S&P.
Można mówić o kontynuacji odbicia rozpoczętego wczoraj w drugiej części dnia, którego główną podstawą było zachowanie S&P.
Gorszy niż się spodziewano odczyt wskaźnika aktywności chińskiego przemysłu oraz zaostrzenie sytuacji na Ukrainie zdominowały poniedziałkową sesję na niemal wszystkich parkietach. Mocno oberwało się naszym indeksom, a w przypadku wskaźnika średnich spółek można było mówić o małej panice. Głównym giełdom pod koniec dnia pomogły bardzo dobre dane zza oceanu, gdzie odnotowano poprawę w sektorze usług.
Zaostrzenie konfliktu we wschodniej Ukrainie może wpłynąć na postawy inwestorów, choć być może co najmniej równoważna jest reakcja Wall Street na dane z rynku pracy.
Wtorek przyniósł wyraźną poprawę na giełdach. W Warszawie nadal sytuacja zróżnicowana. Indeksy dużych spółek przez większą część dnia szły w górę, jednak skala zwyżki była znacznie mniejsza niż we Frankfurcie. Małe i średnie firmy wciąż słabe, podobnie jak aktywność inwestorów.
Trwający sezon publikacji wyników i dyskontowanie kolejnych fuzji i przejęć ma większy wpływ na działania inwestorów niż sankcje wobec Rosji i jej potencjalna odpowiedź.
4 kwietnia br. Sala Kongresowa hotelu Warszawianka w podwarszawskiej Jachrance, zamieniła się w rynek ubezpieczeniowy. Tu najlepsi agenci sieci Warty i HDI mieli okazję wcielić się w zarząd firmy ubezpieczeniowej, biorąc udział w Wielkich Derbach Biznesu, grze strategicznej symulującej rynek ubezpieczeń.
Wszystko wskazuje na to, że maleje grono inwestorów chcących zostać z akcjami na nadchodzący tydzień z pierwszą majówką i ważnymi danymi w tle. Pretekstów do skracania pozycji nie brakuje. Do ukraińsko-rosyjskich niepokojów doszły też słabsze informacje zza oceanu.
Środowisko bankowe z optymizmem wkracza w 2014 r. Rok zaciskania pasa żegna oceną: rok poniżej oczekiwań.
Piątkowa sesja, podobnie jak wczorajsza, przebiegać będzie w nerwowej atmosferze, będącej wynikiem zwiększenia napięcia na Ukrainie. Trudno przewidzieć, jak potoczą się wydarzenia za naszą wschodnią granicą i równie trudno nakreślić scenariusz dla giełd. Widać wyraźną chęć do wzrostów, ale w niemal wojennych warunkach niełatwo o jej realizację.
Słaba sesja na Wall Street i spadki w Azji mogłyby wymusić kontynuację korekty w Europie, ale wyniki Apple’a zmieniły nastroje przed rozpoczęciem notowań na Starym Kontynencie.
Obawy przed głębszą korektą notowań na nowojorskim parkiecie wciąż nie mogą się zmaterializować, jednak coraz bardziej widoczne są sygnały ostrzegawcze. Płyną one z rosnącego zróżnicowania sytuacji w poszczególnych segmentach rynku. Spadkową tendencję rozpoczęły indeksy małych spółek oraz firm nowych technologii, a jej skala i dynamika może wskazywać na początek większej fali.
Trwająca od kilku dni poprawa nastrojów na głównych giełdach zdaje się dobiegać końca. Indeksom na naszym kontynencie nie pomogły lepsze niż się spodziewano wskaźniki PMI w Niemczech i strefie euro. Przeważyły nieznacznie gorsze informacje z Chin i Stanów Zjednoczonych.
Zgodnie z przewidywaniami ekonomistów, początek tygodnia na rynku finansowym upłynął dosyć spokojnie.
Trwająca od dwóch sesji poprawa nastrojów na naszym parkiecie niewątpliwie cieszy. Należy się jednak liczyć z testem tego optymizmu, tym bardziej, że towarzyszyły mu bardzo niskie obroty. Sprawdzian czeka też inwestorów na wiodących parkietach, gdzie indeksy także ostatnio poszły mocno w górę. Możliwe, że weryfikacja tych tendencji nastąpi już dziś.
Główne giełdy europejskie we wtorek kontynuowały rozpoczętą tuż przed świętami zwyżkę. Szczególnie dobrze radził sobie wskaźnik we Frankfurcie, zwyżkujący pod koniec dnia o prawie 1,9 proc. Nasze indeksy z tego optymizmu także skorzystały, ale zdobycze byków były o połowę mniejsze.
Ostatni tydzień został zdominowany przez informacje napływające z USA. Dla inwestorów pokładających nadzieję w amerykańskiej walucie pozytywnym zaskoczeniem okazały się przede wszystkim znacznie lepsze od prognozowanych dane z tamtejszego rynku pracy.
Okres świąteczny tradycyjnie przyniósł wyhamowanie zmienności i aktywności na rynku walutowym. Dziś forex powoli będzie budził się do życia po tym świątecznym letargu, żeby wrócić do normalnej aktywności.
Warszawa wraca do gry razem z innymi rynkami europejskimi. Kontrakty wskazują na możliwość zwyżek w ślad za rosnącym wczoraj S&P.
Ostatnią przed świętami sesję inwestorzy mogą uznać za udaną. Warszawska giełda przełamała ostatnią słabość i mocno odbiła w górę. Złoty natomiast kończy dzień niewielkimi zmianami.
Oczywiście nie Święta Wielkanocne powstrzymają inwestorów przed decyzjami, ale sytuacja, w jakiej znalazły się indeksy.