Płaskie otwarcie w Europie
Brak nowych impulsów i oczekiwanie na publikację nowych danych o stanie koniunktury zablokował indeksy. Na otwarciu obraz rynków nie zmienił się istotnie w porównaniu do poniedziałkowego zamknięcia.
Brak nowych impulsów i oczekiwanie na publikację nowych danych o stanie koniunktury zablokował indeksy. Na otwarciu obraz rynków nie zmienił się istotnie w porównaniu do poniedziałkowego zamknięcia.
Zeszłotygodniowe decyzje monetarne EBC nadal ciążą wspólnej walucie. Wtorek był kolejnym dniem tygodnia przynoszącym osłabienie euro wobec dolara. Jeszcze podczas sesji europejskiej kurs EUR/USD spadł w okolice 1,353, lekko nasilając ruch podczas handlu w USA. Złoty wczoraj nadal odreagowywał ostatnie umocnienie, ale wciąż w bardzo powolnym tempie. We wtorek w ciągu dnia kurs EUR/PLN wzrósł do 4,115 (+1,5 gr. wobec poniedziałkowego zamknięcia).
Najbogatszy człowiek w USA, a zarazem i na całym świecie, Bill Gates, którego majątek magazyn Forbes ocenia na 77,5 mld USD, byłby w stanie kupić wszystkie domy i mieszkania w Bostonie – wynika z raportu agencji nieruchomości Redfin.
Na kanale Citi Handlowy na youtube.pl dostępny jest cotygodniowy komentarz specjalny ekspertów z Biura Doradztwa Inwestycyjnego, tym razem przygotowany prosto z konferencji WallStreet. Citi Handlowy i Dom Maklerski Citi Handlowy byli głównymi partnerami tego wydarzenia w tym roku.
Zeszłotygodniowe decyzje monetarne EBC nadal ciążą wspólnej walucie. Wtorek był kolejnym dniem tygodnia przynoszącym osłabienie euro wobec dolara. Jeszcze podczas sesji europejskiej kurs EUR/USD spadł w okolice 1,353, lekko nasilając ruch podczas handlu w USA. Złoty wczoraj nadal odreagowywał ostatnie umocnienie, ale wciąż w bardzo powolnym tempie. We wtorek w ciągu dnia kurs EUR/PLN wzrósł do 4,115 (+1,5 gr. wobec poniedziałkowego zamknięcia).
Druga sesja po posiedzeniu EBC nie przyniosła większych emocji. Inwestorzy nadal robią wrażenie niezdecydowanych. Na większości parkietów przeważały zwyżki, ale ich skala nie przekraczała na ogół kilku dziesiątych procent. Handlu nie rozruszały też dane z amerykańskiego rynku pracy, które okazały się zgodne z oczekiwaniami.
Londyn po raz drugi z rzędu znalazł się na pierwszym miejscu w rankingu miast z najbardziej luksusowymi nieruchomościami – wynika z raportu Christie’s International Real Estate. Przedstawia on szeroką analizę 10 najbardziej prestiżowych rynków na świecie, a więc: Lazurowego Wybrzeża, Los Angeles, Miami, Nowego Jorku, San Francisco, Toronto, Sydney, Hongkongu, Londynu i Paryża.
Przez większą część środowej sesji w Warszawie, wydarzenia toczyły się pod dyktando zmian na głównych giełdach europejskich. Nie było mowy o żadnej niezależności i względnej sile. Pod koniec dnia, przebywający wcześniej pod kreską WIG20, wykonał niespodziewany zwrot i wbrew utrzymującym się kiepskim nastrojom w otoczeniu, wyszedł na plus, a zanim podążyły pozostałe indeksy.
Choć na parkietach europejskich zdecydowanie przeważały spadki, nasze indeksy szły lekko w górę. WIG20 miewał z tym kłopoty, ale całkiem dobrze radził sobie wskaźnik najmniejszych firm. Skala wzrostów była niewielka, ale na tle otoczenia wypadaliśmy nieźle, a obroty przekroczyły 1,2 mld zł. Zwyżkowały także indeksy w Rydze, Wilnie, Pradze, Bratysławie i Stambule.
Pierwsza czerwcowa sesja nie przyniosła wielkich zmian na giełdach. Nasz rynek zachowywał się słabo, będąc pod wrażeniem piątkowego tąpnięcia. Kiepską formę prezentowały średnie spółki. Bykom nie pomagały lekko rozczarowujące wartości indeksów PMI dla większości krajów, nie wyłączając Polski.
Obawy o to, że rynek przecenia możliwości oddziaływania ECB mogą zahamować marsz indeksów. Chyba, że S&P znowu wskaże na północ.
Zakończenie wtorkowej sesji w Nowym Jorku potwierdziło widoczną już wcześniej przewagę byków i wyznaczyło nowe rekordy wszechczasów. Pomagały im bardzo dobre dane z gospodarki. Wskaźniki głównych giełd europejskich także radziły sobie nieźle, więc amerykańskie dokonania nie będą dla nich specjalnym bodźcem. Nie były one wczoraj bodźcem dla naszego rynku, trudno więc spodziewać, by stały się nim dziś. Pozostaje nie tracić nadziei.
We wtorek niemal od rana niezłe nastroje panowały w Paryżu i Frankfurcie, gdzie indeksy ustanawiały rekordy. Bardzo dobre informacje makroekonomiczne zza oceanu pomagały bykom na Wall Street, gdzie S&P500 zwiększał dystans od pokonanego niedawno poziomu 1900 punktów. Nasz rynek pozostawał na te korzystne impulsy nieczuły. Korekcyjne nastroje wzmagały informacje o walkach w Doniecku.
Zakończenie tygodnia na większości światowych parkietów przypominało raczej tradycyjny poniedziałkowy marazm. Zmiany indeksów były niewielkie, przy lekkiej przewadze byków. Czwartkowa euforia nie zagościła na naszym rynku zbyt długo. Niewiele brakowało, a próby zwiększenia zdobyczy byków, podejmowane przez większą część dnia zakończyłyby się małą korektą w segmencie dużych spółek.
Czwartkowa dynamiczna zwyżka naszych indeksów, poparta wyraźnym wzrostem obrotów, może być sygnałem przynajmniej małego przełomu, po okresie słabości i stagnacji. Mógłby on zaprowadzić WIG20 w okolice szczytu z końca lutego, gdzie prawdopodobnie rozegrałaby się walka o dalsze losy rynku.
Środa była kolejnym dniem marazmu na większości parkietów naszego kontynentu. Warszawska giełda wpisywała się w ten scenariusz, a atrakcje pojawiały się jedynie na papierach niewielkiej liczby spółek. Wciąż widać poprawę w segmencie małych i średnich spółek, których indeksy zachowują się nieco lepiej na tle blue chips.
Od dziesięciu sesji indeks naszych największych spółek nie oddala się od tego psychologicznego poziomu o więcej niż 20 punktów i nie może się zdecydować, w którą stronę podążyć. Rozstrzygnięcia w tej kwestii nie ułatwia sytuacja w giełdowym otoczeniu.
Na giełdach wciąż lekka przewaga pesymizmu. Na naszym rynku nadal najgorsze nastroje panują w segmencie małych i średnich spółek, gdzie w niektórych przypadkach przecena przybiera poważne rozmiary. Widać też sporą zmienność nastrojów.
Nasze byki starały się kontynuować rozpoczętą dzień wcześniej próbę przełamania złej passy. Nie szło to jednak łatwo. Wahania nastrojów i niewielka skala zwyżki pokazuje, że na rynku panuje niezbyt duża wiara w możliwość poprawy. Teoretycznie to niezła podstawa do wzrostów, ale na razie tylko podstawa. Uwagę zwracają nieco wyższe niż ostatnio obroty.
Głównym giełdom europejskim nie udało się utrzymać czwartkowego optymizmu, wynikającego z deklaracji szefa EBC o prawdopodobnych czerwcowych działaniach wspierających gospodarkę i inflację oraz osłabiających wspólną walutę. Indeksy naszych największych spółek trzymały się na plusie jedynie do południa. Wskaźniki małych i średnich firm nadal mocniej traciły na wartości.