Szansa dla złotego
To był przewrotny tydzień na rynkach walutowych. Z jednej strony frank szwajcarski był mocno zależny od rozwoju sytuacji w obrębie Iraku, Ukrainy oraz Izraela.
To był przewrotny tydzień na rynkach walutowych. Z jednej strony frank szwajcarski był mocno zależny od rozwoju sytuacji w obrębie Iraku, Ukrainy oraz Izraela.
Uspokojenie sytuacji na Ukrainie w związku z wyborem już w I turze nowego prezydenta zostało już uwzględnione w cenie złotego. Zyskują aktywa naszych wschodnich sąsiadów, rubel i hrywna. Dziś nie pracują inwestorzy z USA i Wielkiej Brytanii, co zapowiada spokojną sesję na rynku walutowym.
Czwartkowa dynamiczna zwyżka naszych indeksów, poparta wyraźnym wzrostem obrotów, może być sygnałem przynajmniej małego przełomu, po okresie słabości i stagnacji. Mógłby on zaprowadzić WIG20 w okolice szczytu z końca lutego, gdzie prawdopodobnie rozegrałaby się walka o dalsze losy rynku.
Prawie 120 proc. wzrostem sprzedaży zakończyła pierwszy kwartał bieżącego roku Mennica Skarbowa, notowana na NewConnect warszawska firma działająca na rynku inwestycji alternatywnych. Skokowy wzrost sprzedaży spowodowany był m.in. kryzysem ukraińskim, który zwiększył zainteresowanie złotem inwestycyjnym.
Sytuacja na warszawskiej giełdzie nie jest najlepsza. Indeksy nie chcą rosnąć, aktywność inwestorów jest niższa niż w szczycie wakacyjnego sezonu, a wiele wskazuje na to, że powodem tych negatywnych tendencji jest obawa przed drastycznym odpływem członków z funduszy emerytalnych. Choć rzeczywiście doniesienia o liczbie składanych deklaracji pozostania w OFE są mocno rozczarowujące, strach przed konsekwencjami tej sytuacji dla giełdy wydaje się przesadzony.
Choć trudno rozstrzygnąć, czy wypowiedź Putina nie jest tylko fortelem, rynkom wystarczyła wczoraj do sprowokowania zwyżki i być może będzie też wystarczającą pożywką na dziś.
Kurs metalu wystrzelił w miniony piątek z około 1280 do ponad 1300 dolarów za uncję, dzięki czemu jego posiadacze kończą cały tydzień na zero. Dane makroekonomiczne okazały się jednak dla inwestorów raczej niekorzystne: kluczowa w minionym tygodniu publikacja z amerykańskiego rynku pracy okazała się nadzwyczaj dobra, a mimo to złoto właśnie w tym dniu zyskiwało.
Zamożni Rosjanie i Ukraińcy w obawie przed sankcjami kupują w Londynie apartamenty w niespotykanej dotąd liczbie – wynika z badań przeprowadzonych przez Financial Times wśród londyńskich pośredników. W efekcie analitycy JLL spodziewają się w tym roku napływu rosyjskiego kapitału w kwocie czterokrotnie przewyższającej wynik z 2013 roku. Wtedy Rosjanie wydali na tym rynku 180 mln funtów (równowartość ponad 900 mln złotych). Nie bez przyczyny szczególnie duże zainteresowanie możliwościami inwestowania kapitału, w celu jego ochrony przed sankcjami, jest widoczny od początku 2014 roku. Korzysta na tym między innymi londyński rynek nieruchomości.
Zaostrzenie konfliktu we wschodniej Ukrainie może wpłynąć na postawy inwestorów, choć być może co najmniej równoważna jest reakcja Wall Street na dane z rynku pracy.
Wypowiedź dla aleBank.pl: Mariusz Gredowicz, Prezes Zarządu, Polskie Inwestycje Rozwojowe
Do tej pory biznes na Ukrainie kojarzył się przeciętnemu polskiemu biznesmenowi głównie ze skorumpowaną władzą oraz bardzo często z lokalnymi partnerami o specyficznym podejściu do uczciwości w biznesie. Z drugiej strony, Ukraina to olbrzymi kraj pełen możliwości – istne „złoto dla zuchwałych”.
W minionym tygodniu notowania srebra były niemalże odbiciem tego, co działo się na rynku złota. Oba metale niemal jednocześnie notowały wzloty i upadki.
Pierwsza połowa tygodnia na rynku złota należała do spokojnych. Wahania cen kruszcu utrzymywały się w przedziale 10 USD za uncję. W czwartek ceny złota zanurkowały, aby potem, w piątek, odbić się o ponad 30 USD!
We wtorek w większym stopniu na notowania złotego będą miały wpływ niemieckie dane o inflacji i brytyjski raport o PKB, niż czynniki lokalne czy doniesienia ze wschodniej Ukrainy.
Dziś kluczowe są wstępne dane o inflacji w Niemczech o godz. 14.00, z konsensusem na poziomie 1,3 proc. w przypadku inflacji HICP (czyli mierzonej metodą Eurostatu) i 1,4 proc. w przypadku inflacji CPI. Więcej o inflacji w strefie euro piszę poniżej. Ponad to, o 11.00 pojawi się indeks nastrojów gospodarczych w strefie euro mierzony przez Komisję Europejską (konsensus: 103), a o 16.00 indeks nastrojów konsumentów w USA (konsensus: 83). Warto zwrócić uwagę, że Wielka Brytania jako pierwszy kraj z grupy G7 poda wstępne dane o PKB za pierwszy kwartał (godz. 10.30, konsensus: 0,9 proc. kdk).
Dziś brak istotnych danych makro. O 16.00 pojawi się ostateczny odczyt indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan (konsensus: 83), ale nie jest to raczej informacja mogąca istotnie ruszyć rynkiem.
Nieoczekiwanie, najważniejszym wydarzeniem wczorajszej sesji okazała się informacja o rozpoczęciu przez Rosję ćwiczeń wojskowych przy granicy z Ukrainą.
Na rynkach panuje poświąteczna stabilizacja. Pomimo dobrych danych dolar pozostaje słabą walutą. Złoty w okolicach poziomów z ubiegłego tygodnia. Konflikt na Ukrainie nadal ważnym czynnikiem kształtującym notowania rodzimej waluty.
We wtorek w ciągu dnia zachowanie na bazowych rynkach długu było determinowane przez oczekiwania na publikację danych ZEW z niemieckiej gospodarki oraz dane o inflacji z USA.
Ani dane z Chin, ani wystąpienia J. Yellen czy doniesienia z gospodarki USA nie są w obecnej sytuacji tak istotne, jak to, co dzieje się na Ukrainie. Sparaliżowany brakiem legalnie wybranych władz kraj nie jest w stanie skutecznie bronić się przed agresją z zewnątrz. Dziś kolejna seria danych z USA. Ostatnie wskazują na zwiększoną presję na kolejne cięcia programu skupu aktywów Fed.