Czy Trybunał Konstytucyjny obniży podatki?
Dzisiaj wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie kwoty wolnej od podatku. Zapowiadają się zmiany w ministerstwach. Gorsze dane z Wielkiej Brytanii i USA. W Rosji sięgają do rezerw na czarną godzinę.
Dzisiaj wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie kwoty wolnej od podatku. Zapowiadają się zmiany w ministerstwach. Gorsze dane z Wielkiej Brytanii i USA. W Rosji sięgają do rezerw na czarną godzinę.
Wygrana PiS w niedzielnych wyborach parlamentarnych w Polsce była w cenach. Perspektywa samodzielnych rządów już nie. To będzie działać na wyobraźnię inwestorów. Przestraszyć mogą się zwłaszcza inwestorzy zagraniczni.
Złoty stabilnie reaguje na wynik wyborów parlamentarnych. Wobec spadku ryzyka politycznej destabilizacji, spodziewamy się umocnienia złotego w najbliższej perspektywie. W dłuższym horyzoncie decydujące znaczenie będą miały czynniki zewnętrzne. Piątkowa obniżka stóp procentowych w Chinach powinna pozytywnie wpłynąć na nastroje dla ryzykowniejszych aktywów. Podobnie działać będzie wzmocnienie stymulacji gospodarki ze strony Banku Japonii (posiedzenie w piątek) oraz, do pewnego stopnia, oddalenie perspektywy podwyżki stóp w USA (środa).
Rynek mieszkaniowy bije kolejne rekordy, co świadczy o dobrej kondycji tego sektora. Niemniej każda dobra passa ma kiedyś swój koniec. Warto zawczasu się do tego przygotować. Lion’s Bank prezentuje cztery rozwiązania, które mogą w tym pomóc.
Polska waluta bardzo spokojnie przyjęła wynik niedzielnych wyborów – nie ma mowy o żadnej panice, a wręcz przeciwnie – złoty lekko zyskuje o poranku. Zwycięstwo partii Prawo i Sprawiedliwość od dawna było wycenione w kursie złotego, ponieważ zagraniczni inwestorzy mają taki sam dostęp do przedwyborczych sondaży jak my. Dla złotego dobra wiadomość jest taka, że udało się uniknąć parlamentu rozdrobnionego, który mógłby doprowadzić do przyspieszonych wyborów. Stabilność jest zawsze mile widziana przez zagranicznych inwestorów.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Tydzień rozpocznie się od fali powyborczych opinii i komentarzy, w tym także ocen dotyczących perspektyw gospodarczych. Niezależnie od politycznej konstelacji w parlamencie, można się spodziewać istotnych zmian w wielu dziedzinach ekonomicznych realiów. Gorący okres potrwa zapewne co najmniej kilka tygodni.
Dwóch na pięciu użytkowników urządzeń mobilnych z Polski (43%) korzysta z bankowości mobilnej – wynika z międzynarodowego badania „Finansowy Barometr ING”.
Na rynku stopy procentowej środowa sesja przyniosła spadek rentowności obligacji skarbowych. Podążając za zmianami na core markets, dochodowości polskich papierów obniżyły się o kilka punktów bazowych na całej długości krzywej. Niewykluczone, że przy braku istotniejszych wydarzeń inwestorzy zaczęli się już pozycjonować pod czwartkowe posiedzenie EBC.
W obliczu obaw związanych z wyborami dzisiejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego w przypadku złotego traci na znaczeniu, choć w dłuższym horyzoncie może mieć dla niego istotniejsze znaczenie. Przełomu spodziewać się nie należy, choć Draghi na pewno nie powie nic, co samo z siebie będzie korzystne dla euro.
Środowy handel rozpoczynamy od mieszanej sesji w Azji, gdzie notowania indeksu Shanghai Composite zniżkują o ponad -3,5% przy równocześnie rosnącym japońskim indeksie Nikkei o prawie +2%.
Poznaliśmy najważniejsze wskaźniki wyprzedzające dla gospodarki Polski. Produkcja przemysłowa wypadła dobrze, ale problemy widać w sprzedaży detalicznej. Frank znów straszy kredytobiorców. Juan już nie jest “znacząco niedowartościowany”. Debata bez wpływu na rynki.
Czy wraz z upływem kolejnych tygodni zbliżamy się do podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, czy jednak ten termin nadal pozostaje odległą perspektywą ? Być może już dzisiaj poznamy kolejne wskazówki w tej kwestii, jako że w godzinach popołudniowych odbędą się istotne wystąpienia przedstawicieli Rezerwy Federalnej, w tym samej przewodniczącej Janet Yellen.
-Jak sprawić by Europa była bardziej konkurencyjna? – w tym lakonicznym stwierdzeniu prezes NBP, Marek Belka, zawarł całe przesłanie dwudniowego wydarzenia zorganizowanego przez banki centralne Polski i Austrii. W skład tego niezwykłego spotkania na najwyższym szczeblu wchodziły aż dwie, odbywające się równolegle, konferencje – „Future of the European Economy (Przyszłość Gospodarki Europejskiej) 2015” oraz „European Economic Integration (Europejska Integracja Gospodarcza) 2015”.
Pod nieobecność innych danych rynki skupiły się na konferencjach członków FED i spekulacjach na temat podwyżek stóp w USA. Unia Europejska zamierza zawiesić sankcje wobec Białorusi. Słabsze dane z Chin.
Dobre dane handlowe z Chin pozwalają utrzymać pozytywne nastroje na tamtejszych parkietach i wynoszą eurodolara do najwyższego poziomu od 4 tygodni. W retoryce członków Fed bez większych zmian – nadal większość widzi podwyżkę stóp w tym roku, lecz rynek nie wierzy w taki scenariusz. Złoty nie wykazuje wewnętrznej siły, traci do europejskich walut, jest stabilny do dolara.
Rynki będą miały problem z Chinami. Opublikowane dziś w nocy dane o handlu zagranicznym nie są dobre: import we wrześniu spadł aż o 20,4 proc., eksport – o 3,7 proc. Pierwszy wskaźnik jest gorszy od oczekiwań, drugi – lepszy. Chiny to targowisko, na którym cały świat handluje wszystkim co się da. Zaciskający pasa Chińczycy to problem dla Europy, USA i Azji. Rynki muszą się nauczyć z tym żyć.
Gospodarka: Informacje – Wydarzenia – Opinie
Nadchodzący tydzień rozpocznie się spokojnie, ale już we wtorek na rynki trafią bardzo ważne dane z Chin, których gospodarka jest przedmiotem największych obaw. Dowiemy się jak we wrześniu radziła sobie w handlu zagranicznym. Od kilku miesięcy obserwowana jest silna spadkowa tendencja zarówno w eksporcie, jak i imporcie. W sierpniu eksport był niższy niż przed rokiem o 5,5 proc., a import obniżył się aż o 13,8 proc.
Chiny ciągle świętują, ale już jutro wrócą do gry. „Złoty tydzień”, czyli benefit z okazji powstania Chińskiej Republiki Ludowej, nieubłaganie zbliża się do końca. Pekin w czwartek przypomni o sobie, a to znaczy, że na rynkach zrobi się bardziej nerwowo. Środa to ostatni dzień względnego spokoju, kiedy Zachód mógł zająć się tylko sobą, czyli spekulacjami na temat polityki Fedu.
Na krajowym rynku stopy procentowej podczas wtorkowej sesji najciekawszym wydarzeniem było posiedzenie RPP. Tak jak się spodziewaliśmy, bank centralny nie tylko utrzymał stopy procentowe na niezmienionym poziomie, ale również podtrzymał oczekiwania w odniesieniu do przyszłej ścieżki PKB oraz inflacji. Według prezesa NBP M. Belki, mimo ostatnich nieco słabszych od oczekiwań danych makroekonomicznych, prognozowana ścieżka wzrostu gospodarczego nie ulegnie istotniejszej korekcie.
O najważniejszych tendencjach na rynkach globalnych rozmawiamy z Robertem Ślepaczukiem, Szefem Inwestycji Ilościowych, oraz Markiem Straszakiem, zarządzającym funduszami w Union Investment TFI.