Rynek mieszkaniowy w kryzysie?
Firmy deweloperskie notują spadki sprzedaży mieszkań. Wynika to m.in. z coraz to bardziej zaostrzających się warunków dostania kredytów i podwyżek cen mieszkań. Czy rok 2019 będzie ciężki dla deweloperów?
Firmy deweloperskie notują spadki sprzedaży mieszkań. Wynika to m.in. z coraz to bardziej zaostrzających się warunków dostania kredytów i podwyżek cen mieszkań. Czy rok 2019 będzie ciężki dla deweloperów?
Rośnie potencjał logistyczny Polski zachodniej – firmy coraz częściej dostrzegają walory regionu i chętniej lokują tam obiekty magazynowe. Wzrost liczby nowych inwestycji powodowany jest nie tylko zwiększeniem popytu i rekordowo niskim, bliskim zera wskaźnikiem pustostanów, ale również dobrą koniunkturą w Polsce. Inwestorzy zachęceni stabilną sytuacją gospodarczą kraju oraz sukcesem innych inwestycji w regionie chętniej lokują w nim swój kapitał.
Millenialsi w Polsce stanowią większość zainteresowanych zakupem bądź najmem nieruchomości. Ta charakterystyczna grupa wiekowa wyróżnia się spośród innych generacji swoimi preferencjami – np. dwukrotnie częściej niż inne generacje poszukuje mieszkania na wynajem.
Tylko kilka procent osób uprawnionych uzyskało zaświadczenie o przekształceniu wieczystego użytkowania w prawo własności. Samorządy mają na to 12 miesięcy, ale już teraz widać, że niektóre z nich blokują przekształcenia, jeśli pojawiają się jakieś wątpliwości. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju zapowiada nowelizację przepisów. Zmiany są już praktycznie gotowe.
Pierwszy kwartał 2019 r. przyniósł kolejne podwyżki cen mieszkań. W niektórych przypadkach 3-miesięczne zmiany cen ofertowych były spektakularne. W ciągu zaledwie 3 miesięcy aż o 13% wzrosły ceny dużych mieszkań w Gdańsku. Imponujące wzrosty obserwowaliśmy również w przypadku średniej wielkości mieszkań w Radomiu (+10%) i Częstochowie (+9%). Utrzymywanie się dobrej koniunktury na rynku nieruchomości potwierdza również solidny wzrost wartości wniosków o kredyty hipoteczne.
Analitycy Biura Informacji Kredytowej zbadali, czy wzrost cen na rynku nieruchomości może mieć wpływ na dynamikę wartości udzielanych kredytów mieszkaniowych.
Pralnia z piłkarzykami i jacuzzi na dachu zamiast piętrowych łóżek i współdzielonych toalet. Do 2021 roku w Polsce może przybyć nawet 10 tys. miejsc do spania w akademikach prywatnych, co oznacza wzrost podaży o 150% w ciągu zaledwie trzech lat.
Wartości HRE Index – indeksu koniunktury rynku nieruchomości zanotowane w IV kwartale 2018 roku i w całym roku 2018 r. pozostają w trendzie wzrostowym. Oznacza to, że zjawiska na rynku nieruchomości nie wskazują na występowanie czy zbliżanie się do sytuacji nierównowagi.
Rok 2018 zapisał się rekordowo wysokim popytem na warszawskie biura, a szybkie tempo wzrostu katowickiego rynku pozwoliło mu wyprzedzić Poznań pod względem podaży.
Rząd od dłuższego czasu szykuje zmiany w ustawie o gospodarce nieruchomościami. Co się zmieni? Czy wciąż możliwy będzie zwrot nieruchomości wywłaszczonych?
Długookresowy i wyraźny wzrost cen mieszkań zawsze jest czynnikiem zachęcającym do odsprzedaży „M” wcześniej kupionego w celach typowo inwestycyjnych. Można sądzić, że pod wpływem doniesień z rynku mieszkaniowego, spora część inwestorów obecnie bierze pod uwagę sprzedaż lokalu. Właśnie dlatego eksperci portalu RynekPierwotny.pl postanowili sprawdzić, ile w przypadku odsprzedaży typowego mieszkania mogłaby zarobić osoba, która kupiła taki lokal dwa lata wcześniej.
Najnowsza informacja GUS, zawierająca wstępne wyniki budownictwa mieszkaniowego w okresie styczeń – luty bieżącego roku, komunikuje pierwsze, choć na razie nie potwierdzone sygnały przesilenia koniunktury inwestycyjnej na pierwotnym rynku mieszkaniowym.
Liczba kradzieży z włamaniem w Polsce spada, ale wykrycie tego typu przestępstw udaje się jedynie w 36% spraw Statystyki nie napawają optymizmem, a szanse na odzyskanie skradzionego mienia nie są wysokie. Pomimo tego, 26% osób budujących w 2018 roku dom nie zastosowało w nim żadnego zabezpieczenia antywłamaniowego.
Prognozy wskazują na dalszy spadek podaży nowych mieszkań. Jakie czynniki mają decydujący wpływ tempo wprowadzania na rynek nowych inwestycji i wielkość oferty mieszkaniowej. Co, zdaniem deweloperów, najbardziej hamuje jej rozwój?
Obecnie posiadanie łazienki w mieszkaniu (domu lub lokalu) wydaje się już oczywistym cywilizacyjnym standardem. Dane Głównego Urzędu Statystycznego wskazują, że na terenie polskich miast średnio tylko jedno z dwudziestu mieszkań jest pozbawione łazienki. Na wsiach sytuacja wciąż przedstawia się nieco gorzej.
Liczba mieszkań oddanych do użytkowania w lutym br. wzrosła o 6,9% r/r do 15 971, zaś w ujęciu miesięcznym spadła o 2,1%, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS).
Jak się zmieniał rynek mieszkaniowy w ciągu ostatnich 15 lat? – analiza Jerzego Ptaszyńskiego Dyrektora Działu Badań i Obsługi Rynku Nieruchomości Centrum AMRON, które właśnie obchodzi 15 lecie swojego istnienia.
Utrzymująca się wysoka aktywność na rynku nieruchomości mieszkaniowych w IV kw. 2018 r. i jednocześnie poziom podaży na rynku pierwotnym nadążający za popytem sprawił, że nie pojawiły się nadmierne napięcia cenowe, wynika z raportu Narodowego Banku Polskiego (NBP) pt. „Informacja o cenach mieszkań i sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w IV kwartale 2018 r.”. Utrzymanie elastycznej podaży przy wysokim popycie to główne wyzwanie rynkowe i warunek utrzymania w miarę stabilnych cen, wskazał NBP.
Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami, rozwijające się w rekordowym tempie budownictwo mieszkaniowe może realnie pobudzić rynek najmu w Polsce. Potwierdzają to najnowsze dane GUS – w styczniu br. oddano do użytkowania o 8,6 proc. więcej mieszkań niż przed rokiem.
W ciągu pięciu lat ceny mieszkań wzrosły o 16 proc. Rok 2019 przyniesie stabilizację cen. W kolejnych dwóch latach wzrost będzie niewielki, nie powinien przekroczyć 3 proc.