IPOPEMA TFI i CVI Dom Maklerski uruchamiają fundusz finansowania rynku nieruchomości
O nowej ofercie dla inwestorów indywidualnych informują w przesłanej mediom informacji prasowej IPOPEMA TFI oraz CVI Dom Maklerski.
O nowej ofercie dla inwestorów indywidualnych informują w przesłanej mediom informacji prasowej IPOPEMA TFI oraz CVI Dom Maklerski.
W II kw. 2020 roku odnotowano silne ograniczenie aktywności na rynku mieszkaniowym – podał NBP w kwartalnym raporcie o rynku nieruchomości. Obserwowano spadek średnich, transakcyjnych cen mieszkań na rynku pierwotnym niektórych miast oraz dalszy ich wzrost na rynku wtórnym.
Rynek mieszkaniowy prawdopodobnie pozostanie odporny mimo kryzysu, ale ewentualna realizacja bardziej pesymistycznych scenariuszy jest ciągle realnym ryzykiem – ocenili w raporcie ekonomiści Banku Pekao. Ich zdaniem, w latach 2020-21 możliwe są lekkie spadki cen mieszkań, a potem powrót na ścieżkę wzrostową.
Ceny lokali mieszkalnych wzrosły o 10,9% r/r w II kw. 2020 r., a w ujęciu kwartalnym wzrosły o 2%, podał Główny Urząd Statystyczny.
Ceny mieszkań w ofertach sprzedaży są stabilne. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że przeciętna cena m2 w 16 badanych miastach niemal nie zmieniła się w porównaniu z marcem. Jeśli chodzi o sytuację w poszczególnych miastach, to największy spadek nastąpił w Katowicach, gdzie średnia cena m2 wynosi 6 500 zł i jest o 4% niższa niż w marcu. Największy wzrost zaobserwowaliśmy natomiast w Szczecinie, gdzie stawki wzrosły o 4% (do 6 651 zł).
Spowolnienie w gospodarce w I półroczu 2020 r. zmniejszyło popyt na mieszkania oraz złagodziło część napotykanych problemów po stronie podaży, w tym wyhamowało wzrost cen materiałów budowlanych i wykonawstwa. Nie wstrzymało natomiast problemów w nabyciu gruntów, ocenia Narodowy Bank Polski (NBP) w opracowaniu „Raport o sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w 2019 r.”. Według NBP, dobre marże i zyski oraz dobra kondycja finansowa w momencie wejścia w okres nieoczekiwanego spadku popytu w I połowie 2020 r. pozwolą części deweloperów utrzymać płynność finansową.
Epidemia i związane z nią zawirowania gospodarcze wpłynęły na decyzje i wydatki mieszkaniowe Polaków. 17% planujących zakup nieruchomości musiało zmienić swoje plany, wynika z badania CBRE. Co trzecia osoba w ogóle z nich zrezygnowała, a 65% odłożyło wydatek w czasie. Zmiany decyzji widać również w spadkach sprzedaży mieszkań, które w największych miastach sięgały 37-55%.
Liczba mieszkań oddanych do użytkowania w sierpniu br. spadła o 3,7% r/r do 16 692, zaś w ujęciu miesięcznym spadła o 23,3%, podał Główny Urząd Statystyczny.
Do eksploatacji przekazano 10 899 nowych budynków niemieszkalnych w I poł. 2020 r. oraz rozbudowano 1 342 (odpowiednio o 3,2% i 14% mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego). Łączna powierzchnia użytkowa nowych i rozbudowanych budynków niemieszkalnych wyniosła 8 268,6 tys. m2, o 2,5% więcej niż w analogicznym okresie 2019 r., podał Główny Urząd Statystyczny.
W 2020 roku 66% studentów stacjonarnych wynajmowało lokum odpłatnie, w tym największa ich liczba (36%) płaciła czynsz w wysokości 500‒750 zł miesięcznie. Od marca 2020 r. sytuację na rynku nieruchomości dla studentów istotnie zmieniła pandemia koronawirusa. W ocenie ekspertów, w roku akademickim 2020/21 należy spodziewać się obniżki cen najmu. Centrum AMRON opublikowało raport „Studenci na rynku nieruchomości 2020”.
Rada Przedsiębiorczości wypracowała stanowisko w sprawie wsparcia obszaru budownictwa mieszkaniowego. W ocenie członków Rady, trudną dziś sytuację gospodarczą spowodowaną epidemią COVID-19 może przezwyciężyć systemowe wsparcie długoterminowych rozwiązań w obszarze budownictwa mieszkaniowego.
Po załamaniu w sektorze budownictwa mieszkaniowego nie ma już prawie śladu ‒ sugerują najnowsze dane GUS. Rozpoczynanych inwestycji czy wydawanych pozwoleń na budowę jest tyle, co przed rokiem. Trudno się temu dziwić, skoro Polacy po chwilowym zastoju znowu ruszyli na zakupy nieruchomości. Sprzyjają temu najniższe stopy procentowe w historii i obawy przed inflacją ‒ ocenia Bartosz Turek.
O zmianach na rynku mieszkań na wynajem w czasie pandemii COVID-19 i o tym jak zmieniło się ryzyko inwestycyjne na tym rynku mówi aleBank.pl Jacek Kusiak, prezes Stowarzyszenia Mieszkanicznik.
Spadków cen mieszkań na razie niemal nie widać. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że w większości miast stawki ofertowe zatrzymały się na poziomie zbliżonym do marca. Nie powinno to jednak dziwić biorąc pod uwagę, że w ostatnich miesiącach rynek chroniły wakacje kredytowe. Nawet jeśli ktoś zainwestował w mieszkanie na wynajem, które stało puste, to i tak nie ponosił kosztów kredytu, a więc nie odczuwał jeszcze presji na jego sprzedaż. Ta ochrona się już jednak kończy. W przypadku problemów na rynku najmu, ceny mieszkań mogą zacząć spadać przez wymuszone sprzedaże.
Stawki najmu zatrzymały się na poziomie zbliżonym do pułapów z początku 2020 roku. Jednak różnice między poszczególnymi miastami są duże, także po uwzględnieniu średnich zarobków w poszczególnych regionach kraju – wynika z analiz Expandera i Rentier.io.
Czy pandemia spowodowała duże obniżki na rynku nieruchomości? Jak kształtuje się rynek najmu w Polsce? Jakie są sposoby inwestowania w nieruchomości?, o tym pisze Ewelina Staruch, Analityk Rynku Nieruchomości, Centrum AMRON.
Polacy w czasach pandemii odkryli, że wcale nie trzeba wyjeżdżać na drugi koniec świata, aby spędzić ciekawie urlop. Czasem wystarczy kawałek własnej działki za miastem. Zapotrzebowanie na takie nieruchomości jest wysokie – oceniają eksperci z Metrohouse i Gold Finance.
NBP odnotował pierwszy spadek od I kw. 2017 r. cen transakcyjnych na rynku pierwotnym na siedmiu największych rynkach nieruchomości – podał NBP.
Bydgoszcz, Białystok, Łódź i Poznań to najtańsze z największych polskich miast pod względem kosztów wynajmu. Za jeden z najpopularniejszych formatów, czyli kawalerkę, o wielkości 21-30 mkw., trzeba zapłacić miesięcznie ok. 1,2 tys. zł – wskazują dane CBRE za maj 2020 r. Na te miasta zwrócić uwagę powinni także poszukujący dwupokojowego lokum, o wielkości 41-50 mkw., które kosztuje ok. 1,4 tys. zł w Bydgoszczy i Białymstoku oraz niewiele ponad 1,7 tys. zł w Łodzi i Poznaniu. Najdrożej jest w Warszawie, gdzie za miesiąc wynajmu kawalerki trzeba zapłacić ok. 1,9 tys. zł, a za dwupokojowe mieszkanie 2,7 tys. zł.
Sprzedaż mieszkań na 6 największych polskich rynkach spadła o 55% r/r do 6,9 tys. w II kw. 2020 r., wynika z danych JLL. W tym czasie deweloperzy wprowadzili do oferty 10,5 tys. lokali – o 29% mniej rok do roku. Liczba mieszkań sprzedanych i wprowadzonych w minionym kwartale była niższa od średniej kwartalnej z lat 2017-2019 o odpowiednio 60% i 36%.