NBP: pierwszy od I kw. 2017 r. spadek cen transakcyjnych na 7 największych rynkach nieruchomości
NBP odnotował pierwszy spadek od I kw. 2017 r. cen transakcyjnych na rynku pierwotnym na siedmiu największych rynkach nieruchomości – podał NBP.
NBP odnotował pierwszy spadek od I kw. 2017 r. cen transakcyjnych na rynku pierwotnym na siedmiu największych rynkach nieruchomości – podał NBP.
Bydgoszcz, Białystok, Łódź i Poznań to najtańsze z największych polskich miast pod względem kosztów wynajmu. Za jeden z najpopularniejszych formatów, czyli kawalerkę, o wielkości 21-30 mkw., trzeba zapłacić miesięcznie ok. 1,2 tys. zł – wskazują dane CBRE za maj 2020 r. Na te miasta zwrócić uwagę powinni także poszukujący dwupokojowego lokum, o wielkości 41-50 mkw., które kosztuje ok. 1,4 tys. zł w Bydgoszczy i Białymstoku oraz niewiele ponad 1,7 tys. zł w Łodzi i Poznaniu. Najdrożej jest w Warszawie, gdzie za miesiąc wynajmu kawalerki trzeba zapłacić ok. 1,9 tys. zł, a za dwupokojowe mieszkanie 2,7 tys. zł.
Sprzedaż mieszkań na 6 największych polskich rynkach spadła o 55% r/r do 6,9 tys. w II kw. 2020 r., wynika z danych JLL. W tym czasie deweloperzy wprowadzili do oferty 10,5 tys. lokali – o 29% mniej rok do roku. Liczba mieszkań sprzedanych i wprowadzonych w minionym kwartale była niższa od średniej kwartalnej z lat 2017-2019 o odpowiednio 60% i 36%.
Rynek gruntów inwestycyjnych, podobnie jak cała gospodarka, poważnie odczuł skutki pandemii COVID-19 i związanego z nią zamknięcia. W II kwartale bieżącego roku sfinalizowano jedynie wcześniej zapoczątkowane transakcje, które musiały zostać domknięte ze względu na istniejące zobowiązania. Część inwestorów – jeśli miała taką możliwość – decydowała się na odsunięcie umowy końcowej w czasie, najczęściej na III lub IV kwartał br. ‒ komentuje Emil Domeracki, dyrektor Działu Gruntów Inwestycyjnych w Colliers International.
Mając ograniczony budżet, szukamy kompromisu pomiędzy marzeniami a rzeczywistością. Podobnie jest przy poszukiwaniu wymarzonego miejsca do zamieszkania. Z jednej strony chcemy mieć blisko do pracy, szkoły, na zakupy, ale z drugiej dysponujemy ograniczonymi środkami na kupno nieruchomości, a za podstawowe zakupy nie chcemy płacić powyżej przeciętnej. Jak znaleźć takie miejsce?
Wartość transakcji kupna/sprzedaży nieruchomości wzrosła o 4,3% r/r w 2019 r. do 126,37 mld zł, podał Główny Urząd Statystyczny (GUS), powołując się na dane z Rejestru Cen i Wartości Nieruchomości (RCiWN).
Rynek nieruchomości inwestycyjnych wchodzi obecnie w fazę wyczekiwania oraz analizowania reakcji rynku najmu na skutki epidemii, oceniają analitycy PKO Banku Polskiego w analizie sektorowej „Nieruchomości komercyjne”. Według nich, przed nami prawdopodobnie istotne wzrosty stóp kapitalizacji, które potrwają wiele kwartałów.
Ceny lokali mieszkalnych wzrosły o 11,3% r/r w I kw. 2020 r., a w ujęciu kwartalnym wzrosły o 3,6%, podał Główny Urząd Statystyczny.
W maju i czerwcu zwiększył się inwestycyjny popyt na mieszkania, a restrykcyjne podejście banków osłabia możliwości zakupowe osób kupujących na własne potrzeby – ocenił Michał Cebula, prezes HRE Think Tank. Jego zdaniem, taka zmiana struktury popytu może być niebezpieczna w długim terminie i spowodować m.in. wzrost cen. HRE ocenia, że potrzebne jest obniżenie wkładu własnego na pierwsze mieszkanie do 5-10 proc.
Wraz z narastającymi pustostanami na polskim rynku biurowym czynsze będą pod rosnącą presją, przewidują analitycy PKO Banku Polskiego. Przebieg spadków czynszów będzie prawdopodobnie łagodny i rozciągnięty w czasie.
Konsekwencje pandemii COVID-19 nie były widoczne w danych nt. aktywności rynku mieszkaniowego w I kw. br., ocenia Narodowy Bank Polski (NBP) w „Informacji o cenach mieszkań i sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w I kwartale 2020 r.”. Wśród przewidywanych przez ekspertów banku centralnego konsekwencji pandemii na przyszłość jest możliwe obniżenie stawek najmu mieszkań, z powodu wzrostu oferty mieszkań na rynku najmu długoterminowego, na którym pojawiły lokale dotychczas wynajmowane krótkoterminowo.
Nawet dwucyfrowe wzrosty cen zupełnie wyhamowały wraz z początkiem epidemii i wprowadzonymi przez rząd ograniczeniami. Kwiecień przyniósł też zahamowanie transakcji, ale w maju – gdy na poważnie rozpoczęło się luzowanie obostrzeń – widoczne były już symptomy ożywienia na rynku mieszkaniowym. Stymulująco na rynek działają też kolejne obniżki stóp procentowych przy wciąż wzmożonej inflacji.
Średnia cena mieszkań sprzedanych w Krakowie wzrosła w pierwszym kwartale 2020 o aż 21% rok do roku. We Wrocławiu ten wzrost wyniósł 16%, a w Trójmieście 14%. W Warszawie w tym samym okresie ceny mieszkań rosły tylko o 6% rok do roku, choć warto pamiętać o tym, że początek 2019 był rekordowy pod względem wzrostu cen nieruchomości.
W trakcie I kw. 2020 r. przed wybuchem pandemii utrzymywała się wzrostowa tendencja cen mieszkań i domów – roczna dynamika cen transakcyjnych w 7 największych aglomeracjach kształtowała się w tym czasie w granicach 7-16%. Jednak epidemia COVID-19 i regulacje administracyjne zapobiegające jej rozprzestrzenianiu zmieniły nastroje i sytuację w otoczeniu rynku mieszkaniowego, w szczególności sytuację na rynku pracy i kondycję finansową gospodarstw domowych. Dlatego w II poł. 2020 r. najprawdopodobniej nastąpi korekta cen na rynku mieszkaniowym w konsekwencji spadku popytu przy dużej produkcji mieszkań w toku na rynku deweloperskim, oceniają analitycy PKO Banku Polskiego.
W kwietniu ofertowe ceny mieszkań zatrzymały się w miejscu. To jednocześnie oznacza, że są wciąż o 13% wyższe niż przed rokiem. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika również, że kredyty hipoteczne są obecnie najtańsze w historii.
Kwiecień 2020 był trudnym miesiącem dla wynajmujących. Przedłużający się zakaz najmu na doby zmusił wielu właścicieli mieszkań do poszukiwania ratunku w najmie długoterminowym. To oczywiście przełożyło się na spadek cen.
Zwrot podatku to nowy pomysł rządu na wsparcie osób młodych, które wprowadzą się do swojego pierwszego mieszkania lub wybudowanego właśnie domu. Za mniejsze pieniądze możliwe byłoby stworzenie w Polsce programu gwarancji kredytowych, który rozwiązywałby realny problem osób młodych ‒ braku wkładu własnego przy ubieganiu się o kredyt.
Na rynku mieszkań na sprzedaż nastąpiło załamanie popytu – ocenia Ministerstwo Rozwoju.
Przeceny na rynkach mieszkaniowych nie są zbyt częste i zbyt dotkliwe – pokazuje historia USA, Wielkiej Brytanii czy Australii. W dłuższym terminie nieruchomości drożeją też szybciej niż rosną ceny dóbr i usług mierzone inflacją.
Ile i gdzie najlepiej można zarobić w Polsce dzięki flippowaniu ‒ mówi w rozmowie z aleBank.pl Michał Gutowski, prezes GUT.pl., dyrektor sprzedaży i marketingu WIWN.pl