WIG może wzrosnąć jeszcze o kilka procent
O prognozach dla warszawskiego parkietu oraz impulsach dla światowych giełd wysyłanych przez USA rozmawiamy z Ryszardem Rusakiem, dyrektorem inwestycyjnym ds. akcji Union Investment TFI.
O prognozach dla warszawskiego parkietu oraz impulsach dla światowych giełd wysyłanych przez USA rozmawiamy z Ryszardem Rusakiem, dyrektorem inwestycyjnym ds. akcji Union Investment TFI.
Od zakończenia dwunastej edycji Imagine Cup minęło zaledwie kilka tygodni, jednak jej zwycięzcy nie mieli jeszcze czasu na odpoczynek. Zespół Eyenaemia z Australii już tydzień później wrócił do Seattle na prywatne spotkanie z Billem Gatesem oraz tygodniowy pobyt w siedzibie Microsoft.
Kontynuacja korekty spadkowej na giełdach krajów rozwiniętych sprawiła, że przez większość ubiegłego tygodnia na rynkach finansowych panował kolor czerwony. Dopiero pod koniec tygodnia pojawienie się kilku opinii przedstawicieli Fed’u poprawiło nastroje inwestorów.
W ostatnich trzech miesiącach słabło tempo ożywienia w najważniejszych gospodarkach świata. Pogłębiły się także różnice w dynamice wzrostu globalnego.
Mamy za sobą trzeci kwartał 2014 roku. Funduszem, który wypracował najwyższą stopę zwrotu wynoszącą aż +11,38% okazał się Superfund C. Zyski pozwoliły osiągnąć również jednostki uczestnictwa funduszy akcji polskich oraz obligacji. Zdecydowanie najgorszą inwestycją kwartału były fundusze surowcowe oraz inwestujące na rynku rosyjskim.
Na zachodzie bez zmian – tak najkrócej można opisać sytuację rynku złota w ostatnim tygodniu. Pomimo pokonania we wtorek granicy $1230 za uncję, silny dolar w dalszym ciągu rozwiewał wszelkie nadzieje na wzrosty. Tydzień zakończyliśmy wynikiem $1218,80 za uncję, ledwie o $2 powyżej zeszłotygodniowego zamknięcia.
Hotel w Polsce, chalet w Alpach, winnica w Bordeaux lub wyspa w Szkocji – to przykłady nieruchomości, które można kupić za 10 mln złotych. Lion’s Bank sprawdził jakich apartamentów czy rezydencji można stać się właścicielem dysponując 8-cyfrowym budżetem.
Złoty w poniedziałek zignorował ryzyka, jak niepokojące informacje płynące z Hong Kongu, złe zachowanie rynków w Turcji, Rosji i Brazylii, czy spadki na giełdach i od początku do końca dnia podążał w ślad za eurodolarem.
To był zdecydowanie tydzień pod znakiem dolara. Doskonale to ilustruje czteroletnie maksimum na Dollar Index. To jeszcze nie koniec aprecjacji amerykańskiej waluty. Owszem, w kótkim terminie możliwa jest korekta, ale w średnim i długim będzie on dalej zyskiwał.
Po udanym początku tygodnia i zwyżce ceny do tygodniowego maksimum na poziomie $1240,50 za uncję złota, rosnące oczekiwania inwestorów co do kondycji amerykańskiej gospodarki wzięły górę. Korzystne dane dotyczące rynku pracy poparte potwierdzeniem zakończenia programu skupu obligacji przez Rezerwę Federalną pogrążyły złoty kruszec i pogłębiły spadki kończąc piątkową sesję wynikiem $1216,20 za uncję.
Analiza Euler Hermes – firmy ubezpieczającej transakcje, dostarczającej raporty handlowe i odzyskującej należności.
Włoska gospodarka, m.in. w wyniku sytuacji ekonomicznej i geopolitycznej u naszych wschodnich sąsiadów, awansowała pod względem wartości eksportu na piątego partnera handlowego Polski, zastępując na tym miejscu Rosję.
Dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw wyniosła w sierpniu 0,7% r/r wobec 0,8% r/r miesiąc wcześniej, co było wynikiem zgodnym z naszymi oczekiwaniami i nieco poniżej konsensusu na poziomie 0,8% r/r. W skali miesiąca liczba etatów przyrosła 3,5 tys. i był to czwarty z rzędu miesiąc zwyżki zatrudnienia. Przedsiębiorcy wciąż zwiększają popyt na pracę, choć jego nasilenie nieco osłabło w stosunku do poprzedniego miesiąca.
Bieżący tydzień na rynkach finansowych
Rozpoczynający się tydzień jest niezwykle bogaty w publikacje istotnych danych makroekonomicznych. Na oczekiwania, co do skali wysoce prawdopodobnego łagodzenia polityki pieniężnej przez RPP na posiedzeniu w październiku, wpływać będą przede wszystkim dane z krajowej gospodarki, w tym dzisiejszy odczyt inflacji CPI oraz czwartkowa publikacja produkcji przemysłowej.
Miniony tydzień był ciszą przed nadchodzącą burzą. Był też czasem, który europejscy przedsiębiorcy mogli wykorzystać na wprowadzenie nowych strategii przed kolejną wzburzoną falą. Olbrzymi spadek euro względem dolara został przyćmiony przez sytuację w Szkocji, a raczej bitwę pomiędzy dwiema opozycyjnymi partiami w referendum o niepodległość.
Inflacja mierzona wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych spadła w sierpniu -0,3% r/r z -0,2% r/r w lipcu, co było wynikiem zgodnym z oczekiwaniami. Jak można było przypuszczać spadkowi inflacji sprzyja taniejąca żywność, której ceny obniżyły się w sierpniu o 1,4% m/m. Spadek cen żywności, szczególnie owoców i warzyw, ma częściowo charakter sezonowy, jednak został on pogłębiony przez skutkami sankcji nałożonych na eksport żywności do Rosji.
Złoty na razie nie reaguje na temat sankcji handlowych między UE i Rosją, jakby rynek większą uwagę zwracał na generalny spadek napięcia w konflikcie ukraińskim. Na razie cena euro kształtuje się dokładnie na środku pasma wahań z ostatniego miesiąca – na poziomie 4,19 zł. Poza wydarzeniami politycznymi, na razie brak czynników mających potencjał mocniejszego poruszenia rynkiem.
W czwartek uwagę inwestorów po obu stronach Oceanu przyciągnęły informacje o zaostrzeniu przez Unię Europejską sankcji wobec Rosji. Nowe ograniczenia – dotyczące przede wszystkim firm z sektora obronnego oraz państwowych koncernów naftowych – obejmują m.in. zakaz pozyskiwania funduszy na europejskich rynkach kapitałowych.
Środa na rodzimym rynku walutowym miała dwie odsłony. Poranną, gdy złoty kontynuował wczorajszą przecenę. I późniejszą, gdy zdołał on odrobić straty. W dalszym ciągu nie widać jednak większych szans na jego umocnienie. Wręcz przeciwnie. Powinna utrzymywać się presja podażowa.
Miniony tydzień z pewnością wywołał grymas niezadowolenia na twarzach bulionowych inwestorów. Nieoczekiwane zawieszenie broni na Ukrainie, a także drugi tydzień silnych wzrostów amerykańskiego dolara spowodowały zakończenie tygodnia wyraźnie pod kreską, zamykając piątkową sesję wynikiem $1269,40 za uncję złota.
Kurs złotego utrzymywał się w poniedziałek na dość stabilnym poziomie, jakby flirtując z pomysłem spadku ceny euro poniżej średniej 50 i 200 dniowej. Jeżeli to się stanie, otwarta będzie droga to 4,15 zł za euro. Kluczem będą tu, jak wspominałem już wielokrotnie, sygnały z frontu ukraińskiego.