Do kiedy będzie boom na rynku mieszkaniowym?
O cenach mieszkań, o dynamice rynku mieszkaniowego i prognozach na najbliższe lata – mówi Michał Sapota, prezes HRE Investments.
O cenach mieszkań, o dynamice rynku mieszkaniowego i prognozach na najbliższe lata – mówi Michał Sapota, prezes HRE Investments.
Choć w wielu miastach za mieszkania trzeba już płacić więcej niż u szczytu ostatniej hossy, to wciąż nazywanie obecnej sytuacji „bańką” jest sporym nadużyciem. Powód? Jest ich przynajmniej kilka: inflacja, wzrost wynagrodzeń i zatrudnienia czy wstrzemięźliwość banków przy udzielaniu kredytów mieszkaniowych.
Trzypokojowe mieszkania cieszą się wśród Polaków największą popularnością. W ubiegłym roku takie lokale odpowiadały za ponad 41% sprzedanych nieruchomości – wynika z szacunków HRE Investments opartych o dane GUS. Kawalerki to domena dużych miast. Tam, ze względu na cenę, szybko znajdują nabywców.
W III. kwartale 2019 r. banki po raz kolejny przekroczyły dotychczasowe prognozy, nie tylko zwiększając wartość akcji kredytowej w ujęciu kwartalnym, ale także udzielając większej liczby nowych kredytów mieszkaniowych. Po 9 miesiącach tego roku, wartość wszystkich udzielonych kredytów na zakup mieszkań i domów osiągnęła 87% wartości ubiegłego roku i wszystko wskazuje na to, że cały rok 2019 będzie rokiem rekordowym pod względem rozmiarów akcji kredytowej.
Sopot – nadmorski kurort, który każdego lata przyciąga ogromną liczbę turystów, wspólnie z Gdynią i Gdańskiem tworzy ponad milionową aglomerację trójmiejską. Położony nad południowo-zachodnim brzegiem Zatoki Gdańskiej jest najmniejszym pod względem liczby ludności miastem na prawach powiatu w Polsce. Z roku na rok w Sopocie ubywa mieszkańców.
Najnowsze dane NBP pokazują, że mieszkania wciąż mocno drożeją. Ceny są już na historycznych maksimach w 16 na 17 miast badanych przez bank centralny. W tyle pozostają jedynie Kielce. Tam za metr wciąż trzeba płacić mniej niż u szczytu ostatniej hossy.
Niektórzy liczą, że ceny mieszkań w końcu zacząć spadać. Niestety one uparcie pną się w górę. NBP opublikował właśnie dane na temat cen transakcyjnych w III kwartale 2019 r. Wynika z nich, że ceny na rynku wtórym były średnio o 11% wyższe niż przed rokiem, a na rynku pierwotnym o 13%. Ten rok będzie więc już drugim z rzędu, kiedy ceny rosną zdecydowanie szybciej niż pensje, co oznacza kolejny spadek dostępności mieszkań. Z wyliczeń Expandera wynika, że do zakupu 50 m2 w dużym mieście potrzeba średnio 101 pensji netto, podczas gdy 3 lata temu było to 95 pensji.
Mamy niewiele dobrych informacji dla osób, które planują w najbliższym czasie kupić mieszkanie. Z Raportu Expandera i Rentier.io wynika, że w październiku ofertowe ceny lokali wciąż rosły. W Warszawie niewiele już brakuje do przekroczenia 10 000 zł za m2. Jak na razie nic nie wskazuje na to, że boom na rynku miałby się skończyć. NBP prognozuje, że w kolejnych latach wciąż dość szybko mają rosnąć pensje, a bezrobocie i stopy procentowe mają pozostać na niskim poziomie. Część banków obawia się jednak nadchodzącego spowolnienia gospodarczego. Podnoszą więc marże kredytowe dla osób posiadających niski (poniżej 20%) wkład własny.
Coraz więcej Polaków oczekuje dalszego wzrostu cen mieszkań – odsetek spodziewających się, że ceny wzrosną lub bardzo wzrosną wyniósł 79% w 2019 roku wobec 64% rok wcześniej i 56% w 2017 roku. Jednocześnie Polacy są najbardziej optymistyczni co do kierunku rozwoju sytuacji mieszkaniowej w swoim kraju, spośród wszystkich 15 państw objętych badaniem, wynika z badania „Finansowy barometr ING. Sytuacja mieszkaniowa Polaków 2019”.
Rosną kwoty pożyczane na zakup mieszkań – wynika z najnowszej publikacji Biura Informacji Kredytowej. Pożyczamy więcej, bo i coraz więcej kosztują nieruchomości. Stać nas na ich zakup, bo w coraz lepszej sytuacji finansowej są rodzime gospodarstwa domowe.
Rosnące ceny mieszkań zmuszają do zaciągania coraz większych kredytów. Jeszcze dwa lata temu średnia kwota kredytu wynosiła 230 tys. zł. Obecnie to już 280 tys. zł. Im wyższy kredyt, tym wyższa jego rata, ale istnieją sposoby na jej obniżenie.
Rosnące ceny gruntów pod zabudowę mieszkaniową są przyczyną podwyżek cen na rynku pierwotnym. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl sprawdzili, jak deweloperzy oceniają trudności z zakupem odpowiednich działek.
Ceny mieszkań znów rosną zaskakująco szybko. Dla kupujących na kredyt to może być dobra chwila, aby się nie spieszyć, a dzięki temu zwiększyć wkład własny, uzyskując pożyczkę na lepszych warunkach.
W ciągu zaledwie jednego roku cena za metr kwadratowy mieszkań w dużych polskich miastach wzrosła nawet o tysiąc zł, w Krakowie jest to wzrost o 15%. Płace wprawdzie też rosną, ale wolniej niż ceny mieszkań – według danych GUS w skali kraju średnio o 7%. Z analizy zdolności kredytowych oraz średnich cen za metr kwadratowy mieszkań wynika, że obecnie stać nas na mniejsze lokum niż jeszcze rok temu.
Już od kilku lat drożeją nowe i używane mieszkania. Sprawdziliśmy, jak tempo podwyżek na rynku pierwotnym i wtórnym różniło się w największych miastach Polski.
Sprzedaż nowych mieszkań liczona łącznie na sześciu największych rynkach w Polsce wzrosła r/r do 16,1 tys. w III kw. wobec 14,3 tys. rok wcześniej, wynika z danych firmy JLL. W całym bieżącym roku sprzedaż może być zbliżona do wyniku z 2018 r., oceniają eksperci.
Drożeją kredyty hipoteczne. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że średnia marża dla kredytów z 10% wkładem własnym wynosi już 2,46%. To najwyższy poziom od 2010 r. Wciąż drożeją również mieszkania, szczególnie te duże, których średnia cena jest aż o 15% wyższa niż przed rokiem. Popyt na takie lokale może nadal rosnąć, jeśli frankowiczom uda się uwolnić z pułapki wysokiego zadłużenia.
Lokalne rynki różnią się pod względem średniej powierzchni kupowanych mieszkań. Eksperci portalu RynekPierwotny.pl sprawdzili, które miasta na prawach powiatu wyróżniają się zakupem najmniejszych i największych „M”.
Na wtórnym rynku mieszkań widoczne jest spowolnienie wzrostów cen. Nieco spokojniej jest też w przypadku mieszkań od deweloperów. Nadal jednak nie słabnie zainteresowanie zakupem lokali. Ruch na rynku kredytów hipotecznych wskazuje, że możemy mieć do czynienia z kolejnym rekordowym kwartalnym wynikiem sprzedaży. To wnioski z raportu Barometr Metrohouse i Gold Finance III kw. 2019.
Popyt na kredyty mieszkaniowe wciąż dynamicznie rośnie – wynika z najnowszej publikacji Biura Informacji Kredytowej. Głębsza analiza danych, publikowanych przez tę firmę, pozwala jednak wysnuć kluczowe dla milionów osób przypuszczenie, że choć mieszkania w Polsce wciąż drożeją, to trochę wolniej.